Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Papierowe miasta

Tłumaczenie: Renata Biniek
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,42 (8207 ocen i 965 opinii) Zobacz oceny
10
969
9
1 236
8
1 868
7
1 934
6
1 258
5
557
4
211
3
106
2
47
1
21
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Paper Towns
data wydania
ISBN
9788380740006
liczba stron
400
słowa kluczowe
John Green
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go...

Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.

Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?

 

źródło opisu: http://www.bukowylas.pl/

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 490
Kasia | 2015-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2015

Jak chyba każdy ulegam czasem temu, że widząc tu na portalu, czy u kogoś na blogu, książkę nad którą zachwycają się niemal wszyscy myślę sobie, że skoro wszystkim tak bardzo się to podoba to może i ja sięgnę po nią, żeby się przekonać, czy warto. Tym sposobem w moje ręce trafiły "Papierowe miasta".

Quentin od lat jest zauroczony swoją sąsiadką, Margo. Mimo, iż jako dzieci byli wspólnie świadkami dość traumatycznego dla tak młodych osób wydarzenia, ich kontakt urywa się i mimo uczęszczania do tej samej szkoły mają zupełnie inne grono przyjaciół. Pewnej nocy, kiedy bohaterowie mają po 18 lat, Margo prosi Q o pomoc, co skutkuje tym, że Q przeżywa jedną z najciekawszych nocy w życiu. Chłopak pełen emocji kładzie się spać, nie mogąc doczekać się kolejnego dnia w szkole i tego, o czym wówczas porozmawia z Margo, ale wówczas okazuje się, że ona po prostu... zniknęła.

Q, zapewne zachęcony tym, że noc wcześniej Margo wpuściła go na moment do swojego świata postanawia ją odnaleźć. Razem z dwójką przyjaciół - Benem i Radarem, a także przyjaciółką Margo - Lacey, podąża śladami Margo, która, wydawać by się mogło, zostawiła kilka wskazówek tylko dla niego.

Mówiąc wprost, chyba jestem już trochę za stara na tego typu pozycje :) Nie uważam, że "Papierowe miasta" to pozycja zła: John Green przekonująco przedstawił determinację Q do odnalezienia Margo, stworzył trwałą, pełną zrozumienia przyjaźń między Q a Benem i Raderem, umiejętnie pokazał brak miłości rodzicielskiej w przypadku Margo i jej rodziców, w miarę realistycznie pokazał to czym młodzi ludzie zajmują się w wolnym czasie - wspólna gra w gry komputerowe, imprezy itd., jednak wydaje mi się, że wszystko w papierowych miastach jest takie... schematyczne. Czytając tę książkę nie czułam bohaterów i nie umiałam się przejmować ich losami - co jednak nie znaczy, że gdybym miała kila lat mniej to nie czytałabym o losach Q i Margo z przejęciem wypisanym na twarzy. Wydaje mi się, że John Green robi ze swoich pozycji coś w rodzaju elementarza dla nastolatków, gdzie pod płaszczykiem wciągającej historii ukrywa swoje nauki na przyszłość na młodych ludzi. I cóż, kiedy ma się te naście lat zapewne książki autora spełniają swoją rolę - bo czytelnicy widzą tylko wciągającą historię, a cały wątek "edukacyjny" podświadomie w nich zostaje. Niestety, w wieku 25 plus dostrzegam tylko to, czego Green chciał młodych ludzi nauczyć.

Nie żałuję czasu poświęconego na lekturę, ale już więcej po pozycję z gatunku young adult raczej nie sięgnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska

Po pierwsze, trzebaby poddać w wątpliwość, czy to rzeczywiście pisała ona. Czytając wywiad, w którym odnosiła się do kwestii plagiatu, miałem wrażenie...

zgłoś błąd zgłoś błąd