Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

999 kijanek

Wydawnictwo: Tatarak
6,73 (15 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
7
6
2
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363522346
liczba stron
42
język
polski

“Nasza rodzina musi się przeprowadzić!” - oznajmiła pewnego razu Mama Żaba. Łatwiej powiedzieć, nieco trudniej zrobić, szczególnie gdy poza Rodzicami na przeprowadzkę czeka 999 małych żabek.

 

źródło opisu: http://tatarak.com/pl/61-99.html

źródło okładki: http://tatarak.com/pl/61-99.html

Brak materiałów.
książek: 581
Buka | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane

Można tę książkę rozpatrywać jako dzieło traktujące o wychowaniu. Można, bo przecież treść oparta została na przygodzie, jaką dla małych kijanek stało się poszukiwanie nowego domu. Kimura powołał do życia Mamę Żabę, Tatę Żabę, dzieci oraz węża i jastrzębia symbolizujące zło i niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku. Mamy zatem komplet postaci składających się na piękną książkę o wartościach. Do pięknych postaci autor dorzuca równie uroczą historię. Żabia rodzina przemierza świat w poszukiwaniu nowego domu, który zresztą ostatecznie znajduje po podróży lotniczej. Tak więc jest problem – brak domu, niebezpieczeństwo – wrogie zwierzęta, rozważni opiekunowie, wątpliwości i wreszcie szczęśliwe zakończenie. Mamy więc klasyczny schemat udanej bajki. I być może ta historia ma w sobie jakieś pierwiastki edukacyjne, być może małe dziecko dostrzeże tu coś, czego ja duży już nie widzę. Bo dla mnie to banalna historia, w której po prostu żaby lecą zaczepione na jastrzębiu. I doprawdy nie wiem, czy traktowanie tej przygody w formie przestrogi przed ryzykami jest właściwie. Czy należy traktować obiekt, który pragnie pozbawić Cię życia, jako taksówkę do lepszego świata? Ja mam wątpliwości, rozmawiałem o tym także z wykwalifikowanym pedagogiem i podzielił moje przypuszczenia. Jeśli zatem „999 kijanek” nie niesie w sobie wartości oświatowych, czym wyróżnia się spośród setek innych opowieści dostępnych na rynku? Otóż niczym, historia zamyka się w kilkunastu zdaniach, nie zapada w pamięć, nie porusza. Ta książka, nie może być rozpatrywana nawet w sferze czysto technicznej jako element niezbędnego wyposażenia pokoju dziecięcego. Tekturowe wydanie, choć z pewnością trwałe i odporne na kaprysy dzieci, jest rozrysowana minimalistycznie. Na każdej stronie widzimy żabią rodzinę, czasami pojawi się wąż czy jastrząb, sporadycznie dorysowano staw, słońce czy chmurkę. Nie ma tu otoczenia – trawy, lasu, innych zwierząt, ludzi, wszystkiego tego co przykuwa uwagę dzieci. Strony są biało-zielone, co może jest interesujące dla kibiców Lechii Gdańsk, ale dzieciom szybko się nudzi.
Reasumując jestem na nie. Nie warto kłaść naprawdę dużych pieniędzy (wydatek rzędu 30 zł) na wspieranie tego typu banałów. Na rynku jest wiele więcej wartościowych książek dla dzieci.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eleonora i Park

Rainbow Rowell urzeka mnie sposobem w jaki kreuje wewnętrzny świat bohaterów. Chociaż nie utożsamiam się z żadnym z nich to jednak dzięki odpowiednio...

zgłoś błąd zgłoś błąd