Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bajki, które zdarzyły się naprawdę. Historie słynnych kobiet

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,26 (462 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
46
8
114
7
136
6
88
5
26
4
12
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027484
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

I żyli długo i szczęśliwie? Takie rzeczy to tylko w baśniach, powiecie. Okazuje się jednak, że czasem bajki zdarzają się naprawdę. Niektóre królewny i księżniczki przeżywały historie rodem z baśni… Zofia Jagiellonka na przykład zaczęła chorować. „Puchnie ze staropanieństwa” – orzekli medycy. I tak oto w jej życiu pojawił się niemłody – i niewierny – książę brunszwicki. Ona jednak, choć...

I żyli długo i szczęśliwie? Takie rzeczy to tylko w baśniach, powiecie.

Okazuje się jednak, że czasem bajki zdarzają się naprawdę. Niektóre królewny i księżniczki przeżywały historie rodem z baśni…

Zofia Jagiellonka na przykład zaczęła chorować. „Puchnie ze staropanieństwa” – orzekli medycy. I tak oto w jej życiu pojawił się niemłody – i niewierny – książę brunszwicki. Ona jednak, choć niczym Śpiąca Królewna do życia zbudziła się późno, postanowiła zawalczyć o siebie.
Niepiśmienna dziewczyna ze wsi rozkochała w sobie cara Piotra I i z dnia na dzień, jak Kopciuszek, została carycą Katarzyną I. Owinęła sobie męża wokół palca. „Oto, do czego prowadzi rozpusta”, westchnęła tylko, kiedy zazdrosny car sprezentował jej głowę kochanka w słoju.
Elżbieta Bawarska, zwana Sissi, nie dała zatruć sobie życia „Złej Macosze” – swojej teściowej Zofii. Buntowała się na każdym kroku. Urządziła nawet w cesarskim pałacu… salę gimnastyczną ze sprzętem do ćwiczeń.
Anna Moczulska swojej książce opisuje baśniowe scenariusze, które rozegrały się naprawdę w życiu kobiet znanych z kart historii: Anny Jagiellonki, Marii Tudor, Barbary Radziwiłłówny, Joanny Szalonej i wielu innych.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1435
Nelyt | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 09 stycznia 2016

Największe zalety książki to: przyciągająca uwagę okładka i sam pomysł na książkę.
Autorka przedstawia tu losy prawdziwych księżniczek, które pogrupowała według kilku bajek, m.in. "Piękna i bestia", czy "Księżniczka na ziarnku grochu".

Kilku historii bohaterek nie znałam. Przyznam, że książkę czyta się lekko, ale co raz powodowała u mnie niesmak. Może niektórym jej styl pisania i jak to ktoś tu nazwał "kumpelski ton" odpowiada, ale nie mi. Nie lubię jak w środku wypowiedzi następuje zdanie "gimbaza coś tam, coś tam". Nie jest to język na książkę. Oczywiście pisząc blog mogła posługiwać się takimi wyrażeniami, ale w książce??
Nie podoba mi się również to, że z łatwością odgadłam kogo autorka lubi, a kogo nie. Nawet zbytnio się z tym nie ukrywa. Najbardziej jest to widoczne przy rozdziale o księciu Konstantym (swoją drogą, czy on był kobietą? cały rozdział jest mu poświęcony, a nie jego żonie). Autorka stara się go bronić, że wcale taki nie był jak go źli historycy opisują. Podaje kilka przykładów jego dobroci, które może i są prawdziwe, ale myślę, że nawet w historii Hitlera znalazło by się kilka takich wzmianek. Tak samo było w przypadku Kazimierza Wielkiego, który uwiódł dwórkę swojej siostry, kiedy gościł na Węgrzech. Dziewczyna chyba wiedziała na co się pisała, przecież wszyscy wiedzieli jaką Kazimierz ma opinię. Co ona myślała, że rzuci swoją żonę dla niej? czy co bo już nie wiem. A autorka przedstawia ją jako biedną dziewczynę, która z żalu poskarżyła się swojemu ojcu, a ten próbował zabić króla!! Jednak chybił i odciął królowej cztery palce! I za to go zabili, jej braci również, a ją samą dotkliwie okaleczyli. No rozumiem szkoda dziewczyny, ale sama była temu winna. Tak samo w rozdziale o złych macochach i królewnach jest rudział o Sisi. Nie wiem w końcu, czy to Sisi według niej była tą złą macochą, czy jej teściowa. W tej opowieści biło wręcz od niechęci do Sisi. Myślę, że gdyby autorka bardziej zagłębiła się w jej historię doszłaby do innych wniosków.
Według mnie powinna bardziej obiektywnie podchodzić do swoich bohaterów. Tym bardziej, że jest to książka, która z założenia powinna być obiektywna, a nie blog, na którym może sobie pisać do woli co jej się podoba i o kim tylko chce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po apokalipsie

Zbiór bardzo przeciętnych opowiadań. W każdym z nich mężczyźni przedstawiani są jako zwyrodnialcy albo ciamajdy... Kobiety oczywiście walczą dzielnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd