Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cynkowi chłopcy

Tłumaczenie: Jerzy Czech
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,98 (707 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
149
8
273
7
154
6
43
5
11
4
1
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Цинковые мальчики
data wydania
ISBN
9788380491281
liczba stron
312
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Oddziały radzieckie przez dziesięć lat „udzielały narodowi afgańskiemu braterskiej pomocy”. Od 1979 do 1989 roku życie straciło co najmniej kilkaset tysięcy Afgańczyków, a kilkadziesiąt tysięcy radzieckich żołnierzy poniosło śmierć lub zostało rannych. Wyjeżdżali, by zostać bohaterami. Do kraju wracali jako bankruci – bez nóg, bez rąk, bez złudzeń, z koszmarami, które miały ich nigdy nie...

Oddziały radzieckie przez dziesięć lat „udzielały narodowi afgańskiemu braterskiej pomocy”. Od 1979 do 1989 roku życie straciło co najmniej kilkaset tysięcy Afgańczyków, a kilkadziesiąt tysięcy radzieckich żołnierzy poniosło śmierć lub zostało rannych. Wyjeżdżali, by zostać bohaterami. Do kraju wracali jako bankruci – bez nóg, bez rąk, bez złudzeń, z koszmarami, które miały ich nigdy nie opuścić. Niektórzy wracali w cynkowych trumnach.

Z opowieści weteranów, pielęgniarek, prostytutek, matek i żon „afgańców” wyłania się wstrząsający obraz niepotrzebnej wojny; wśród zapierających dech w piersiach afgańskich krajobrazów rozgrywają się ludzkie dramaty, a odwaga i braterstwo przeplatają się z niegodziwością i okrucieństwem. „W każdej kolejnej książce z uporem robię to samo – pisze Aleksijewicz – zmniejszam historię do wymiarów człowieka”.

Po publikacji książki Swietłana Aleksijewicz została pozwana o znieważenie honoru i godności żołnierzy walczących z Afganistanie.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 340
jusia1986 | 2015-11-17
Przeczytana: 03 listopada 2015

Ich własne państwo oszukało ich. Żołnierze radzieccy do Afganistanu jechali z przeświadczeniem chęci pomocy innym ludziom: cierpiącym, potrzebującym, poszkodowanym. Na miejscu zastali wrogów, chcących tylko jednego: aby intruzi radzieccy wynieśli się z ich kraju. Wracali: poturbowani psychicznie i fizycznie, a najczęściej w cynkowych trumnach.

Po "Cynkowych chłopców" sięgnęłam, gdyż chciałam zapoznać się i osobiście ocenić twórczość tegorocznej zwyciężczyni nagrody Nobla. Zaczęłam właśnie od "Chłopców". Reportaż to jeden z gatunków literackich, który ciężko jest ocenić. Czy można bowiem ocenić czyjeś cierpienie w skali 1-10? Nie, nie można. Pozostaje bazować na czymś w rodzaju "pierwszego wrażenia". Przyznam szczerze, że choć w mojej rodzinie mam kilku żołnierzy i pielęgniarek, nigdy nie zastanawiałam się długo nad tym, cóż mogłyby uczynić takie doświadczenia w ich życiu. Swietłana pozwoliła mówić "ofiarom": żołnierzom, matkom ofiar, pielęgniarkom itp. Pozwoliła im wyrzucić z siebie wszystko to co siedziało od wielu lat. Lektura porusza, lecz wbrew wszystkiemu, po pewnym czasie to nie okrucieństwa jakie wykonywali żołnierze były najważniejsze, lecz to co się z nimi działo po powrocie. Wojna, nie zostawia pola na obojętność. Nie ma bardziej i mniej winnych. Zawsze obie strony biorące udział w tym procesie są równie winne jak i niewinne. Rząd radziecki wysłał ich na pewną śmierć, traktując jak mięso armatnie. Co gorsze, później się ich wstydzono. "Żywe chodzące wyrzuty sumienia" nie dawały spokoju generałom, politykom. Do kraju wracali już nie takimi, jakimi byli wcześniej. Nie czekano na nich, nie bito im braw, nie ustępowano miejsc w tramwajach. Chciano już tylko o nich zapomnieć. Oni i ich rodziny zostali z tym sami.

Swietłana Aleksijewicz po wydaniu książki spotkała się z dosyć nieprzyjemnym obrotem spraw. Bohaterowie jej reportażu (nie wszyscy, lecz kilka osób) zaskarżyli ją o napisanie nieprawdy i przeinaczenie słów. Domagając się sprostowania, bądź zadośćuczynienia w postaci wypłacenia konkretnej sumy pieniężnej. Bardzo ciekawa była motywacja tych oskarżeń w stosunku do autorki, która jeszcze bardziej uwypukliła jak w wielkim oszustwie żyli żołnierze i ich rodziny i jak bardzo brakowało im rzeczy prozaicznych: współczucia, zrozumienia, pieniędzy. Zostali z tym wszystkim sami. Książka mnie poruszyła, dała do myślenia i odsłoniła zupełnie inne oblicze wojny. Autorka w sposób idealny uchwyciła historie, pokazując to co miało siłę przedostać się dalej.

"Cynkowi chłopcy" to smutny obraz ludzi, którzy nic nie znaczyli dla swojego kraju, którzy często też sami wpadali w pułapki myślenia z których już nie było wyjścia. Lektura obowiązkowa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z guzikami Gwendy

Pierwotnie słysząc "pudełko z guzikami" wyobrażałam sobie pudełko al'a po ciastkach, a tu proszę guziki w sensie przyciski, czyli byłam zask...

zgłoś błąd zgłoś błąd