Aremil iluzjonistów. Wschodnie rubieże

Cykl: Aremil Iluzjonistów (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
8 (12 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
1
8
1
7
4
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379426201
liczba stron
426
słowa kluczowe
fanatsy, fantastyka polska
język
polski

Ellen Incerno i Yaxiel Nastemoon, iluzjoniści pierwszej klasy, stają przed nie lada wyzwaniem – mają złapać swoją przyjaciółkę, Luv, która weszła w konszachty z krwawym tyranem i zamordowała dla niego dwoje pobratymców. Aresztowanie jej jest kluczowe dla bezpieczeństwa ich ojczyzny – Atermii. W czasie niepokojów społecznych i rozgrywających się wojen na Wschodzie muszą wyruszyć z niebezpieczną...

Ellen Incerno i Yaxiel Nastemoon, iluzjoniści pierwszej klasy, stają przed nie lada wyzwaniem – mają złapać swoją przyjaciółkę, Luv, która weszła w konszachty z krwawym tyranem i zamordowała dla niego dwoje pobratymców. Aresztowanie jej jest kluczowe dla bezpieczeństwa ich ojczyzny – Atermii. W czasie niepokojów społecznych i rozgrywających się wojen na Wschodzie muszą wyruszyć z niebezpieczną misją, odkrywając po drodze prawdę nie tylko o Luv, ale również o samych sobie.

 

źródło opisu: www.novaeres.pl

źródło okładki: www.novaeres.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
centaurek | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2015

Wbrew powszechnym opiniom książek z gatunku fantasy na rynku nie jest aż tak wiele. A jeśli już są, często bazują na sprawdzonych i eksploatowanych bez końca rasach i potworach. Stworzenie własnego, oryginalnego świata i bohaterów jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Takiej misji podjęła się w swej książce „Aremil iluzjonistów” Alicja Makowska.

I właśnie tym tajemniczym tytułem oraz ciekawą, przyciągającą wzrok okładką czytelnik zachęcony zostaje do lektury. I czyta się to bardzo przyjemnie, ksiażka już od początku wciąga w wykreowany przez autorkę świat, dzięki czemu wraz Yaxielem oraz Ellen przemierzymy spory kawał krainy Atermii oraz okolicznych, jak to zwykle bywa zwaśnionych królestw.

Warto wyjaśnić, czym jest ów tytułowy „Aremil”. Otóż Aremil Cov to miejscowość, w której doszło do tajemniczego zdarzenia. Luv, wieloletnia przyjaciółka Yaxiela i przyrodnia siostra Ellen, a także podobnie jak oni iluzjonistka najwyższej, pierwszej klasy udaje się z tajemniczą misją właśnie do Aremil Cov. I tam znika bez śladu, pozostawiając za sobą zwłoki dwóch żołnierzy eskorty. Zdrada? Ucieczka? Samobójstwo? Nie wiadomo…

Rok później Yaxiel i Ellen ruszają w misję na wschodnie rubieże. Oficjalnie pomóc w zdławieniu rebelii sojusznikom, nieoficjalnie poszukując śladów swojej przyjaciółki. To, co tam znajdą, bardzo ich zaskoczy…

Jak wspomniałem, książkę czyta się dobrze i jest naprawdę wciągająca. Jednakże, jak wspomniałem we wstępie, stworzenie oryginalnego, spójnego świata jest trudne, i tu mam do autorki trochę uwag.

Dobry, samodzielny świat fantasy musi mieć swoją odrębność. Jeśli wchodzę, jako czytelnik w taki świat, chcę poczuć się jak na wycieczce gdzieś do dalekiego, egzotycznego kraju, nieskażonego ludzką cywilizacją i mającego własne zasady. Tak, jak choćby w książce data już pod pierwszym cytatem w początkowym rozdziale – „24 dzierzbca roku 404 III tysiąclecia”. O to chodzi! Podobnie jak odliczanie czasu w „biciach serca”. Ale już później pojawia się brak inwencji i co jakiś czas raczeni jesteśmy rzeczami i postaciami, które występować tu nie powinny. Pal licho konie, kaczki czy kury, niech już będą te dukaty jako waluta (choć tu akurat wyjątkowo łatwo o zmianę…), to można wybaczyć. Ale pociąg? Pistolet? Tutaj autorka chyba trochę popłynęła, naprawdę wysłanie dwójki bohaterów w misje pociągiem to lekka wpadka. Szczerze powiedziawszy lepszy już byłby zamiast pociągu teleport (bo dlaczego nie?), zamiast pistoletu – broń laserowa. Byłoby klimatyczniej i fantastyczniej. Pociąg tu po prostu nie pasuje i już! Pomijam nawet fakt, że jako elita armijna, w taka misję iluzjoniści raczej nie zostaliby puszczeni bez eskorty. Nawet do sojuszniczego kraju.

Kolejna rzecz, która mi się nie podoba, to przenoszenie przyzwyczajeń z czatu na strony książki. Chodzi mi konkretnie o drażniącą manierę pisania krzyków dużymi literami. Zdarza się to dość rzadko, ale w pewnym momencie (kłótnia Ellen z rodzicami) staje się wręcz irytujące. Podobnie jak nazwy własne – z całego wachlarza możliwych nazw kraina sojusznika nazwana została Natamiru, a władca opozycyjnej krainy Najimaru. I niestety podczas lektury te dwie nazwy notorycznie mi się myliły.

A właśnie, krainy… jest ich w książce sporo, ale… nie ma mapy! I to kolejny zarzut, bo kiedy iluzjoniści przemierzają wschodnie rubieże aż chciałoby się zobaczyć, jak to wygląda, gdzie jest choćby Arkadia (i dlaczego taka niedostępna), jak wygląda granica zwaśnionych krain… Niestety, mapy nie ma co jest tym bardziej zaskakujące, że na końcu książki jest dodatek, zawierający m.in. historię oraz wyjaśnienie kilku spraw związanych z iluzją.

„Każdy ma swój Aremil, jakieś niedokończone sprawy, które ciągną się za nim przez całe życie” – to zdanie najlepiej podsumowuje książkę. Nie ma tu postaci czarno-białych, wyidealizowanych. Każdy ma coś, co go gryzie, nawet mistrz i przywódca iluzjonistów. Przez całą podróż bohaterowie odkrywać to będą w sobie, ale czy dostaną ostateczne odpowiedzi na swoje pytania?

Książkę oceniam jako bardzo udaną, te wątpliwości, o których pisałem wyżej to tak naprawdę raptem kilka stron. Cała reszta przyciąga i z przyjemnością przez kilka kolejnych dni podróżowałem wraz z para bohaterów po wschodnich rubieżach. Warto było.

http://literrarium.blog.pl/2015/04/13/alicja-makowska-aremil-iluzjonistow/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Radykalni. Rebelia

„Ludzkość zlekceważyła kroczące zło, wzbierającą nienawiść, przegapiła moment, gdy bestie przekroczyły Rubikon. „ Drugi tom cyklu „Radykalni” trzyma...

zgłoś błąd zgłoś błąd