Wiersze wszystkie. Wydanie uzupełnione

Wydawnictwo: Znak
8,48 (104 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
29
8
19
7
15
6
8
5
0
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324034093
liczba stron
1424
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Ag2S

Nowe, uzupełnione wydanie Wierszy wszystkich Czesława Miłosza pozwala prześledzić ewolucję twórczą poety. Przede wszystkim jednak daje możliwość podziwiania wielości gatunków i tonacji, nastrojów i stylów. Takim bogactwem nie obdarzył literatury polskiej nikt poza Miłoszem: to wiersze religijne obok utworów przesyconych zmysłowością i opiewających urodę świata, ocalane od zapomnienia portrety...

Nowe, uzupełnione wydanie Wierszy wszystkich Czesława Miłosza pozwala prześledzić ewolucję twórczą poety. Przede wszystkim jednak daje możliwość podziwiania wielości gatunków i tonacji, nastrojów i stylów. Takim bogactwem nie obdarzył literatury polskiej nikt poza Miłoszem: to wiersze religijne obok utworów przesyconych zmysłowością i opiewających urodę świata, ocalane od zapomnienia portrety ludzi obok traktatów poetyckich i teologicznych, piosenki i elegijne medytacje obok haiku i zapisów olśnień. W pięknej i mądrej poezji Miłosza rozczytywać się będą pokolenia.

Teraz, jak nigdy przedtem, widzimy, że jest równy najlepszym w XX wieku. Jest ich trzech albo czterech – poza Miłoszem to Eliot, Kawafis, Mandelsztam. Pisali w bardzo złych czasach, ale potrafili skondensować tragiczne doświadczenia swojej epoki aż do niewidzialnego punktu, w którym rodzi się nadzieja.
Tomas Venclova

Dzień taki szczęśliwy.
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć, że byłem, kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.
Czesław Miłosz, Dar

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 390
czytający | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lipca 2017

Niezliczone dopływy poezji meandrują olbrzymią ilością słów. To stara prawda towarzysząca nam od wieków. Emocje przelewają się w labiryntach czasu i spotykają na kartach starożytnych, jak i współczesnych autorów. Wszystko to odbywa się naturalnie i z biegiem ustalonego poetyckiego porządku, którego dominującą cechą się właśnie chaos. Udowadnia to tylko, jak piękny i niezwyciężony jest ludzki umysł goniący za tym, co nieuchwytne. Nie wszystkim poetom udało się sięgnąć po połączenie początku z końcem. Nie każdy z nich potrafił namalować grzech pierworodny i powiązać go z teorią względności Alberta Einsteina. Są jednak tacy, którzy bez żadnych problemów przeszli od hiobowych skarg do systemów klasyfikacyjnych Karola Linneusza. Z tak wielką łatwością przyszło to Czesławowi Miłoszowi, który zaglądając pod podszewkę świata, dokonał destylacji dwóch strasznych totalitaryzmów. Wybierając zawód poety dowiedział się o dziwacznej naturze człowieka i spędził całe życie na wytłumaczeniu nam z heraklitejską cierpliwością, jak płynie rzeka przemijania. Dzięki temu ludzki gatunek potrafi sięgnąć po niemożliwe.

Czesław Miłosz nie podjął się karkołomnej wyprawy do krain intelektu po to, aby budzić się każdego dnia z poczuciem doskonałego szczęścia. Był zbyt świadom niepoznawalności ludzkiego bytu, żeby wierzyć w złudzenia rozwiązujące jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozterki egzystencji. Jednak odnajdując konkurencyjną przestrzeń, stworzył alternatywę dla ulegania prawom przemijania. Wybudował studnię z głębokim zwierciadłem na jej dnie, w którym cała ludzkość może się przejrzeć aby nie popełnić tego samego błędu co Orfeusz, wyprowadzający Eurydykę ze świata zmarłych. Miłosz nie chce być posiadaczem prawdy. Wielkie wojny dwudziestego stulecia nauczyły go, co oznacza zerwanie owocu z drzewa poznania dobra i zła. On tylko chce spełnić się w publicznej spowiedzi i pisać, bo według niego każde milczenie jest niewolą.

Świat Czesława Miłosza to nie tylko wiara, nadzieja i miłość, wykuwające kształt człowieczeństwa. To również pilnowany przez słońce, pachnący i skrzypiący kobierzec przyrody. Stając przed ołtarzem ziemi i poznając jej zaklęcia uświadamiamy sobie, że cała planeta jest poematem o którego kwitnienie musimy ciągle dbać. Przeświadczenie o nadzwyczajności światła rozumu, towarzyszy czytelnikom Miłosza przez cały czas przygody z polskim noblistą. W swojej skromnej mądrości nie omija bólu czasów w których przyszło mu żyć. Wspominając agonię Giordano Bruno w płomieniach stosu na Campo di Fiori, przywołuje dymy domów warszawskiego getta. Nie obawia się poruszać tematu samotności człowieka, zamkniętego w czterech ścianach strachu przed torturami uczynionymi znakiem zbawienia.

Wchłonięcie wszystkich smaków i barw poezji Miłosza jest niemożliwe. Ilość doświadczenia, jakie zawiera wydanie wszystkich znanych wierszy noblisty jest tak ogromne, że przerasta to możliwości zapoznania się z nimi w tak krótkim czasie. Pozostaje powolne i rozłożone na lata, delektowanie się dźwiękami zasłyszanymi od Miłosza podczas poznawania zawikłanych wichrami historii, ziemskich spraw. Zapachy jego poezji są bardzo trwałe i sądzę, że to ułatwia ciągłe powracanie do kart opasłego tomu na których liryka tańczy w najlepsze. Wobec tego zamierzam wielokrotnie sięgać po dzieło rozległe w swej rozpiętości, aż po kres literackich horyzontów. Kto zacznie czytać edycję wierszy, których posiadaczem zostałem, ten szybko zorientuje się, że tutaj słońce nigdy nie zachodzi a twórczość Czesława Miłosza jest niekończącą się kopalnią wiedzy o przemijaniu czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Kennedy i ja

Powinnam już wiedzieć, że książki - wspomnienia ochroniarzy czy innych osób "na służbie" u znanych postaci, są zwykle nieudane. I tym razem...

zgłoś błąd zgłoś błąd