Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina

Cykl: Mistrz Haxerlin (tom 1)
Wydawnictwo: Genius Creations
6,77 (116 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
22
7
37
6
29
5
11
4
2
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950256
liczba stron
375
słowa kluczowe
Fantastyka, mistrz Haxerlin
język
polski

W wozie Mistrza Haxerlina można znaleźć najbardziej kurioz… wszechstronne artefakty, takie jak stos rogów ostatniego jednorożca i oryginalne kopie mieczy z najgłębszych czeluści piekieł. Godziwy zarobek wiąże się jednak z niebezpieczeństwami czyhającymi na dzielnego przedsiębiorcę: demonami, bandytami, krwiożerczymi kapitalistami, seks aferami, reklamacjami i kolegami ze studiów. Czy Mistrz...

W wozie Mistrza Haxerlina można znaleźć najbardziej kurioz… wszechstronne artefakty, takie jak stos rogów ostatniego jednorożca i oryginalne kopie mieczy z najgłębszych czeluści piekieł. Godziwy zarobek wiąże się jednak z niebezpieczeństwami czyhającymi na dzielnego przedsiębiorcę: demonami, bandytami, krwiożerczymi kapitalistami, seks aferami, reklamacjami i kolegami ze studiów.

Czy Mistrz Haxerlin poradzi sobie ze wszystkimi kłodami rzucanymi mu pod nogi przez los? Czy, o zgrozo, odkryje w sobie altruistę? Kto wie, jakie niespodzianki przyniesie los…

 

źródło opisu: Genius Creations 2015

źródło okładki: Genius Creations 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 243
Iwona | 2015-12-20

Jacek Wróbel na pierwszy plan wysunął postać Mistrza Haxerlina – niskiego, łysego grubaska, którego, mimo że oczytany i zna podstawy anatomii oraz przejawia zainteresowanie alchemią, wyrzucają z Collegium Magicum. On jednak nie poddaje się – z powodzeniem udając maga, przywdziewa purpurowy płaszcz z doszytym czarnym kapturem, na którego przedzie widnieją kontury księżyca i klepsydry a rękawy zdobią pomysłowe spinki.

Przyglądając mu się, odnalazłam pewną analogię do Sanderusa – postaci sienkiewiczowskiej powieści „Krzyżacy”. Ów przygodny handlarz, sprzedając odpusty i relikwie także oferował: pióro pochodzące ze skrzydeł Anioła Gabriela, kopytko należące do osiołka, na którego grzbiecie Święta Rodzina uciekała do Egiptu czy szczebel drabiny wyśnionej przez Jakuba.

Jak już wspomniałam „Cuda i Dziwy…” nie są opowieścią jednorodną a zbiorem opowiadań. Trudno ocenić je jednoznacznie, ponieważ ich poziom jest zróżnicowany. W moim odczuciu, niektóre wątki autor zakończył zbyt szybko, mimo to niewątpliwie prezentując wysoki poziom fantastyki przygodowej, bowiem mag wyjęty spod jego pióra co rusz naraża się na niebezpieczeństwa – począwszy od przewozu beczek z szałotrawiem, poprzez tajemniczą zarazę i pożar posesji burmistrza w Kampfsalat – skończywszy na przedzieraniu się przez lochy pełne monstrualnych pająków i goblinów rodem z role playing game.

Na korzyść historii przemawia też bogactwo i różnorodność postaci. Widzimy przekrój społeczeństwa, poczynając od najwyższych szczebli zajmowanych przez przewodniczącego magistratu i burmistrza. Kolejno plasują się: służba zdrowia, wyznawcy Kościoła Mizoginistycznego oraz Zakon Braci Litościwych, a na samym dole tej drabiny – prostytutki i chłopstwo zamieszkujące Hrywen.

Z drugiej strony, jak przystało na opowieść fantastyczną, wyobraźnia autora podsunęła czytelnikowi: opiekuńczego ducha, nimfę, w której zakochał się Vlad Szyderca oraz Czarnocienie i diabły pod wodzą Arcybiesa, jednak najważniejszą rolę odgrywa tutaj Ten, Który Spala Światy, najgroźniejszy Pan Odchłani.

Młody twórca zajmująco przedstawił losy Mistrza Haxerlina. Jako że po tego typu literaturę sięgam chętnie, bardzo szybko przeczytałam tę książkę, bowiem nie brak jej literackiego polotu.

Moją uwagę przykuły zwłaszcza nazwy dzielnic miasteczka Hrywen: Siedmioipółgród, Półśródśrodek i Mniejszy Śródśrodek - niektóre z neologizmów słowotwórczych, idealnie wpasowujących się w opowieść.

Przy tej okazji nadmienić muszę, że Jacek Wróbel pokusił się także o nakreślenie rymowanej przyśpiewki w usta Barda Sparowa wkładając słowa:

,,(…) Morał będzie krótki, może nieco ckliwy,
Od światowych cudów lepsze tanie dziwy”.

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko się z nim zgodzić, z niecierpliwością czekając na drugi tom przygód sprytnego czarodzieja zatytułowany „Życie i czasy Mistrza Haxerlina”, który ukaże się już w 2016 roku żywiąc nadzieję, że i Wy zechcecie go poznać.

Cała opinia na stronie: http://www.pieninyinfo.pl/kultura/cuda-i-dziwy-mistrza-haxerlina-jacka-wrobla-w-felietonie-iwony-niezgody-4314

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Większość bezwzględna

W kręgach władzy w końcu mogę nazywać moją ulubioną serią Remigiusza Mroza! A jest to możliwe z dwóch powodów: po pierwsze, nareszcie doczekałam się p...

zgłoś błąd zgłoś błąd