Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jako dowód i wyraz przyjaźni. Reportaże o Pałacu Kultury

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,54 (39 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
6
7
19
6
8
5
3
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491182
liczba stron
312
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
moscoviada

Nie ma w Polsce drugiego takiego budynku, który od kilkudziesięciu lat nieustannie budzi emocje. Dla wielu Polaków to symbol zniewolenia - niechciany dar Stalina, który bezwzględnie należałoby zetrzeć z powierzchni ziemi. Pomysł zresztą nienowy. Pałac wyleciał w powietrze w finałowej scenie Rozmów kontrolowanych, grzebiąc komunistycznych dygnitarzy. W rzeczywistości wciąż jednak góruje nad...

Nie ma w Polsce drugiego takiego budynku, który od kilkudziesięciu lat nieustannie budzi emocje. Dla wielu Polaków to symbol zniewolenia - niechciany dar Stalina, który bezwzględnie należałoby zetrzeć z powierzchni ziemi. Pomysł zresztą nienowy. Pałac wyleciał w powietrze w finałowej scenie Rozmów kontrolowanych, grzebiąc komunistycznych dygnitarzy. W rzeczywistości wciąż jednak góruje nad miastem, będąc – ku rozpaczy jednych, radości innych – jego symbolem i turystyczną atrakcją. To z jego trzydziestego piętra najchętniej ogląda się panoramę Warszawy, nie pominą go autorzy żadnego przewodnika po mieście.

Antologia reporterskich opowieści o Pałacu zawiera kilkadziesiąt tekstów z okresu obejmującego ponad sześćdziesiąt lat jego istnienia: od Symbolu przyjaźni i pokoju, Dumy, siły, radości, przez Tort z piaskowca, Kamienny kwiat, po Obronę Sali Kongresowej i Duchy w Pałacu. To historia niekończącej się dyskusji, czym Pałac Kultury i Nauki, był, jest i będzie.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/jako-dowod-i-wyraz-przyjazni

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/jako-dowod-i-wyraz-przyjazni

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 509
encaminne | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2015

kotnakrecacz.pl

"Budując wielkopańskie mieszkanie polskiej nauce i kulturze, budują królewską siedzibę polskiej młodzieży. Budują dom wielki i ozdobny, który pięknymi zgłoskami z alfabetu architektury wpisuje słowo "przyjaźń" do nowego polsko-rosyjskiego słownika."



Czym jest dla Warszawy i Warszawiaków Pałac Kultury i Nauki, popularnie zwany PeKiNem? Symbolem, wizytówką, wrogiem, przyjacielem, centrum, pamiątką, luksusem i przekleństwem. Jest też kinem, teatrami, basenem, centrum wystawiennictwa, uczelnią, szkołą, biurem... Chyba łatwiej już napisać, czym nie jest ten bezczelny prezent nie mniej bezczelnego przyjaciela, ta szatkownica i grobowiec dla ulic przedwojennej Warszawy, to pole do popisu dla domorosłych matematyków ("Jeśliby urodziło się dziecko i nie opuszczając Pałacu, co noc spałoby w jednym pokoju, opuściłoby gmach w wieku dwudziestu dwóch lat"), ta kuźnia dla polskich fachowców. Nie jest czymś jednoznacznym, a od 60 lat - raczej kością niezgody niż wyrazem przyjaźni. Taki paradoks, jeden z wielu polsko-radzieckich.

O Pałacu pisano już wiele razy - z okazji rocznic, problemów, radości, świąt i z okazji braku okazji. Nie ma chyba w stolicy bardziej kontrowersyjnego i częściej rozpracowywanego na czynniki pierwsze budynku - czynniki społeczne, ekonomiczne, kulturowe, polityczne. Pisali reporterzy, pisarze, dziennikarze, pamiętnikarze i politycy - kto żyw i piśmienny miał coś do powiedzenia w jego sprawie. Próżno szukać tych wszystkich literacko-reportersko-propagandowych tekstów w historycznej już dziś prasie. Jednak w sukurs czytelnikom spragnionym wiedzy (i emocji) przychodzi wybór reportaży o PKiN-ie dokonany przez Magdalenę Budzińską i Monikę Sznajderman wydany nakładem Czarnego.

"Jako dowód i wyraz przyjaźni" pokazuje Pałac chyba z każdej możliwej perspektywy, z każdego punktu widzenia i miejsca na mapie Warszawy. Z ponad tysiąca okien i okienek w tym budynku wyłania się obraz nieszczerości, pośpiechu, niezgody i miłości. Bohaterami PKiN-u są nie tylko jego pomysłodawcy i budowniczowie, ale też jego mieszkańcy - żywi i wegetujący, ci z rodziny naczelnych i ci należący do świata botanicznego - oraz bierni i czynni obserwatorzy pozostający na zewnątrz. Kogo i czego w tym miejscu nie ma - święci i złoczyńcy, kupcy i klienci, artyści i ignoranci, duchy nawet! Prawdziwy jarmark osobowości, bazar możliwości i gabinet osobliwości. Dziękujemy Ci za to, Stalinie!

Poza czasem zabawnymi, a czasem mrożącymi krew w żyłach historiami pierwszorzędnych i podrzędnych autorów reportaży, ogromnym walorem tej książki jest jej wydanie. Dobrane ze smakiem fotografie świetnej jakości, które więcej mówią niż niejeden propagandowy tekst (a ile w nich znalazłam wspomnień z własnego dzieciństwa w cieniu Pałacu!), trafne cytaty, pomysłowa numeracja stron, charakterystyczna "czarna" czcionka, a po zakończeniu lektury... kod kreskowy w kształcie Pałacu - a jakże :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marcowe fiołki

W tytule nie przypadkowo pojawiają się fiołki, które mają tu swoje szczególne znaczenie. Kwiaty doskonale są w stanie przekazać nasze uczucia, nawet t...

zgłoś błąd zgłoś błąd