Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ścieżki północy

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,64 (766 ocen i 166 opinii) Zobacz oceny
10
79
9
170
8
210
7
151
6
82
5
37
4
20
3
6
2
9
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Narrow Road to the Deep North
data wydania
ISBN
9788308060391
liczba stron
476
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii powieść historyczna. Australijska „Wojna i pokój”. Nagroda Bookera 2014. Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii powieść historyczna.

Australijska „Wojna i pokój”. Nagroda Bookera 2014.

Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o ocalenie podlegających mu żołnierzy przed głodem, cholerą, torturami... Pewnego dnia otrzymuje list, który zmieni jego życie na zawsze.

Jest to opowieść o wielu rodzajach miłości i śmierci, o wojnie i prawdzie, do której dochodzi się z wiekiem, o sukcesie, który osiąga się po to tylko, by uświadomić sobie, co się straciło.

„Zazwyczaj Nagrodę Bookera otrzymują bardzo dobre książki, ale w tym roku wyróżniliśmy arcydzieło”.
– A.C. Grayling, sekretarz kapituły Nagrody Bookera

„Zostaje w pamięci na zawsze”.
– The Times

„Znakomity pisarz”.
– Ian McEwan

„Wielka powieść”.
– The New York Times

„Od czasu »Drogi« Cormaca McCarthy'ego żadna książka nie wstrząsnęła mną jak ta”.
– Washington Post

 

źródło opisu: www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 443
Ola | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 02 lutego 2016

Książka dobra, zwłaszcza ze względu na podjęcie nowego tematu, dlatego należy jej się uznanie.

Ale BEZ PRZESADY.

Dla czytelnika, który zna literaturę wojenną, miejscami proza ta jest po prostu irytująca. Zwłaszcza dla czytelnika polskiego, który przeczytał o okrucieństwach wojny prawie wszystko - w poezji i wszelkiego rodzaju prozie.

Szukam nauczyciela i mistrza
(...)
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.

- pisał Różewicz, który dobrze wiedział, że przymiotniki "okrutny", "straszny" czy "bestialski" straciły już swój sens w zestawieniu z wydarzeniami lat pierwszej połowy XX wieku. Stały się niewystarczające. Falangan ich natomiast zwyczajnie nadużywa, przez co obraz, który maluje, jest nieco zinfantylizowany oczywistymi epitetami, metaforami czy porównaniami. Gdyby to był styl bardziej reporterski, prostszy - na mnie zrobiłby większe wrażenie. Nie trzeba przecież pisać, że gówno jest obrzydliwe. Każdy wie, że takie właśnie jest. Wystarczy zestawić ze sobą dobrze zdania, zbudować szczegół (tego tu nie było w ogóle!), przerwać, czasem - nie dopowiedzieć. Może Hanna Krall albo jej młodsza koleżanka po piórze, Magdalena Grzebałkowska, udzieliłyby mu w tej sprawie korepetycji? Szkoda, żeby kolejne dobre tematy się zmarnowały!

Może to wina tłumaczenia, a może redakcji, ale przeszkadzało mi też bardzo zaznaczanie wypowiedzi (często zresztą pretensjonalnych i niewnoszących niczego do treści) jedynie osobnym wierszem. Brak półpauz dialogowych czy choćby - jak u Anglosasów - cudzysłowów, bardzo irytował. Co innego, gdyby autor posługiwał się mową pozornie zależną - tak mistrzowsko, jak Olga Tokarczuk albo Joanna Bator. Ale nie. To były zwykłe wypowiedzi wplecione w tekst bez poszanowania dla interpunkcji i cierpliwości czytelnika.

Dość jednak moich narzekań - bo książkę przeczytać na pewno warto. Chwilami Flanagana oświecało i udawało mu się wywołać we mnie skrajne emocje. W mojej ocenie jednak za rzadko jak na Bookera! A może jestem literacką nacjonalistką?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szept wiatru

Choć fabuła książki w większości przewidywalna,to czytało się ją bardzo dobrze i z dużym zaciekawieniem. Bardziej wciągnęła mnie historia Amelii,któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd