Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Harry Potter and the Sorcerer's Stone

Cykl: Harry Potter (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,98 (51846 ocen i 3317 opinii) Zobacz oceny
10
11 606
9
9 184
8
11 003
7
12 113
6
4 360
5
2 527
4
397
3
479
2
51
1
127
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Sorcerer's Stone
data wydania
ISBN
9780590353427
liczba stron
309
język
angielski
dodała
Zaksiążkowana

Inne wydania

DUPLIKAT

 

źródło opisu: http://www.scholastic.com

źródło okładki: http://www.scholastic.com

Brak materiałów.
książek: 603
Katarzyna | 2015-08-19
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

„Harry’ego Pottera” czytałam wieki temu, czyli wtedy, gdy był modny. Nie od razu podbił moje serce, gdyż bardzo sceptycznie podchodziłam do powieści fantastycznych. Pożyczony od kogoś „…kamień filozoficzny” porzuciłam chyba jeszcze przed dotarciem do połowy książki. Dopiero film „Harry Potter i więzień Azkabanu” sprawił, że zapragnęłam poznać dalsze losy bohaterów powieści jeszcze przed nakręceniem kolejnych części. „Czara Ognia” mnie zachwyciła i to dzięki niej wróciłam do poprzedzających ją książek oraz z niecierpliwością czekałam na jej kontynuacje. Dziś mam za sobą lekturę całej serii, setki razy widziałam również jej ekranizacje, a Hogwart i jego uczniowie zawładnęli moim sercem. Po latach wracam do historii „chłopca, który przeżył”, by towarzyszyć mu w walce z Voldemortem i znów poczuć się dzieckiem, które ze świata mugoli wkracza do świata magii. Aby ta lektura nie tylko była przyjemna, ale i pożyteczna, sięgam po oryginał… i jestem pod wrażeniem, a drugie spotkanie z 11-letnim Harrym pozwala mi wychwycić szczegóły, które za pierwszym razem mi umknęły.

Tym razem dla odmiany nie napiszę ani słowa o fabule książki „Harry Potter and the Philosopher’s Stone” (pol. „Harry Potter i kamień filozoficzny”). Myślę, że nawet jeśli nie wszyscy, to zdecydowana większość doskonale się orientuje w losach tytułowego bohatera. Postaram się raczej Was zachęcić do sięgnięcia po oryginał, by nie tylko lepiej wczuć się w realia powieści, ale i podszlifować swój angielski. Zanim zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, w Internecie natknęłam się na komentarze innych czytelników, którzy twierdzili, że język oryginału nie jest trudny (z wyjątkiem idiolektu Hagrida i słów, które w normalnym języku nie istnieją) i spokojnie można lekturę pierwszego tomu serii zakończyć sukcesem. Mieli rację. Z perspektywy kogoś, kto zna tę historię, przebrnięcie przez tę książkę to bułka z masłem. Komuś, kto z Harrym spotyka się po raz pierwszy, może być trudniej, ale i on powinien podołać.

Lektura oryginału ma w zasadzie same zalety. Dopiero teraz dostrzegłam, jak bardzo momentami film różni się od powieści. Część rzeczy pominięto, co oczywiście zrozumiałe, ale część również zmieniono. Niektóre pominięte w ekranizacji sceny i w książce nie są moim zdaniem konieczne, ale wracając do sedna, muszę przyznać, że trudno mi powiedzieć, dla jakiego poziomu językowego jest ta książka. B1, B2? Doprawdy nie wiem. To seria dla młodzieży, więc język chyba nie może być zbyt wyszukany. Jedno wiem na pewno: ta książka to doskonałe źródło nowych słów i synonimów. Wizyta u Ollivandera uświadomiła mi, na jak wiele sposobów można powiedzieć, że różdżka jest giętka. Nie wszystko rzecz jasna zrozumiałam (serio, nie jestem aż tak dobra z zielarstwa czy eliksirów, by znać polskie odpowiedniki rzucanych przez Snape’a nazw), trochę musiałam wywnioskować z kontekstu, sporym ułatwieniem była również znajomość filmu i polskiej wersji powieści. Film sprawił również, że do każdej sceny miałam przed oczami zwizualizowane postaci, a moja wyobraźnia działała na najwyższych obrotach. Warto to przeżyć po raz drugi czy nawet któryś z kolei.

Ogółem jestem zachwycona i szczerze Wam polecam lekturę „Harry’ego Pottera” w wydaniu brytyjskim („Harry Potter and the Philosopher’s Stone”) lub amerykańskim („Harry Potter and the Sorcerer’s Stone”). Zdecydowanie warto!

http://z-literatura-za-pan-brat.piszecomysle.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
George Best. Najlepszy. Autobiografia

Bardzo dobra opowieść o jednym z najlepszych zawodników w dziejach futbolu. Oszałamiająca kariera plus hektolitry alkoholu i mnóstwo kobiet, które prz...

zgłoś błąd zgłoś błąd