Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Longin. Tu byłem

Cykl: Longin (tom 2)
Wydawnictwo: Znak emotikon
7,53 (113 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
12
8
35
7
34
6
16
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324033812
liczba stron
120
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Longin podbija świat. Longin razem z babcią i wujkiem wyrusza na Mazury, gdzie rozkręca interes z witaminizowaną karmą dla łabędzi (ale psst, nikt nie musi wiedzieć, że to zwykłe kulki z chleba). Z rodzicami i Bracholem jedzie do Paryża, bo jakimś cudem udaje im się dostać paszporty (smutny pan w okularach musiał chyba przysnąć). A na koniec wyjeżdża z kumplami nad morze i od razu zachodzi za...

Longin podbija świat.

Longin razem z babcią i wujkiem wyrusza na Mazury, gdzie rozkręca interes z witaminizowaną karmą dla łabędzi (ale psst, nikt nie musi wiedzieć, że to zwykłe kulki z chleba). Z rodzicami i Bracholem jedzie do Paryża, bo jakimś cudem udaje im się dostać paszporty (smutny pan w okularach musiał chyba przysnąć). A na koniec wyjeżdża z kumplami nad morze i od razu zachodzi za skórę kierownikowi kolonii (który sięga mu do pasa…).

No to co? Komu w drogę, temu… Longin!

Longin, co z ciebie wyrośnie?

Już wiadomo – Marcin Prokop.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1393
Pinko1700 | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane, 2015, Posiadam

Pamiętacie pewnego nader wyrośniętego chłopca, którego wszyscy nazywają Longinem? Oczywiście, że tak! Przecież takiego łobuziaka trudno zapomnieć...
I choć minął pewien czas od pierwszych perypetii Marcina, to chłopak niewiele się zmienił, czego dowodem są kolejne przygody!
Tym razem Longin rusza w wakacyjną trasę z rodziną i kumplami- Paryż, Mazury, morze... A że chłopak głowę ma na karku, to i biznes "ukręci" i z niejednej -kiepskiej- przygody się wykręci.

To już drugie spotkanie z przygodami Longina, czyli... Marcina Prokopa. Tego pana akurat przedstawiać nie muszę, bo prawdopodobnie każdy go zna. Poza tym dość trudno go nie zauważyć, ze względu na wzrost, oczywiście!

Pewnie często wspominacie swoje młodzieńcze wybryki, a nawet jeśli to nie wy omiatacie je z kurzu zapomnienia, to robią to wasi... rodzice. Świat zna tyle zabawnych historii opowiadanych najczęściej przy rodzinnym stole, że głowa mała. Nie zawsze są one powodem do dumy, niestety...

Dzięki Longinowi po raz kolejny mogłam się cofnąć do czasów młodości, choć przyznam szczerze- moje wybryki to nic w porównaniu z kombinacjami Marcina! Bądź co bądź jestem dziewczyną, a one ponoć są spokojniejsze... ;)

Pan Prokop zabiera nas nie tylko w podróż do swojego dzieciństwa, ale także do otaczającej go wówczas codzienności- szarej, choć nie do końca zrozumiałej dla kogoś młodszego. Aby ułatwić nam wędrówki w przeszłość, na końcu umieszczony został swego rodzaju słowniczek, gdzie wszystko jest zwięźle wyjaśnione.

Książka ma zaledwie 120 stron, choć nie tylko z tego względu czyta się ją w ekspresowym tempie. Longin. Tu byłem to idealny sposób na relaks, poprawę humoru dla starszych, a dla młodszych- książka, która może zaciekawić, zainteresować czytaniem. Obowiązkowa lektura dla każdego, kto zna już tom pierwszy!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Homo elektronicus

Biolodzy nie znają - zdaniem autora. W książce są dziwne rzeczy. Mądre słówka pomieszanie fizyki z biologią, a organizm ludzki tak nie działa. Czuć ps...

zgłoś błąd zgłoś błąd