Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kisielewscy. Jan August, Zygmunt, Stefan i Wacek

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
6,64 (42 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
7
7
14
6
14
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324404032
liczba stron
320
język
polski
dodała
nawka

Sięgająca początków XX wieku barwna opowieść o tej inteligenckiej rodzinie, od dawna zanurzonej w polskiej kulturze i naszej bogatej tradycji literackiej. Galerię wybitnych przedstawicieli rodu otwierają Jan August Kisielewski, dramaturg i jeden z założycieli kabaretu „Zielony Balonik", a także Zygmunt, pisarz, radiowiec, z przekonań piłsudczyk – ojciec Stefana Kisielewskiego. Centralną...

Sięgająca początków XX wieku barwna opowieść o tej inteligenckiej rodzinie, od dawna zanurzonej w polskiej kulturze i naszej bogatej tradycji literackiej. Galerię wybitnych przedstawicieli rodu otwierają Jan August Kisielewski, dramaturg i jeden z założycieli kabaretu „Zielony Balonik", a także Zygmunt, pisarz, radiowiec, z przekonań piłsudczyk – ojciec Stefana Kisielewskiego. Centralną postacią książki jest sam „Kisiel", człowiek wszechstronny: kompozytor, publicysta, pisarz, wybitna osobowość życia politycznego i społecznego, enfant terrible Polski Ludowej. Zainteresowania muzyczne przekazał swemu tragicznie zmarłemu synowi, Wacławowi Kisielewskiemu, znanemu ze wspaniałych koncertów w duecie fortepianowym Marek i Wacek. Obecnie zaś rodzinę reprezentują Jerzy Kisielewski, dziennikarz, i Krystyna Kisielewska-Sławińska, romanistka i tłumaczka.

O pierwszym z Kisielewskich mówiono „najbłyskotliwszy meteor polskiego teatru”. Zanim oszalał, stworzył tylko dwie sztuki, które zyskały mu miano geniusza. Reszta – nawet to, że był współzałożycielem i pierwszym dyrektorem legendarnego Zielonego Balonika – stanowiła tylko dodatek. Nikt lepiej niż on nie opisał tej szczególnej formacji artystyczno-intelektualnej – krakowskiej cyganerii końca XIX wieku.
Drugi przez całe życie musiał walczyć z opinią mniej utalentowanego. Nie bardzo mu się to udawało. W dodatku za jego najlepszą książkę uznano tę, w której opisał dzieciństwo swoje i brata. Dopiero po latach doceniono, jak wierny jest w jego powieściach obraz Polski, beznadziejnie oczekującej na wolność, w której nadejście coraz mniej osób wierzy.
Trzeci ukończył konserwatorium i całe życie komponował. Oprócz tego pisał. Tyrmand uznał, że utwory muzyczne Stefana mogą istnieć lub nie – i jemu, i całemu światu są obojętne. Gdyby natomiast zrezygnował z napisania jakiegokolwiek tekstu, w świecie czegoś z pewnością by zabrakło. Dawniej bez jego felietonów niełatwo było wytrzymać absurdy PRL, dziś bez jego publicystyki jeszcze trudniej zrozumieć twór, jakim była Polska Ludowa.
Czwartego uważano za wielki talent pianistyczny. Został artystą variétés i wraz ze swoim partnerem zrobił jedyną w okresie PRL prawdziwą karierę na Zachodzie. Ale najbardziej pasjonowała go polityka. Powtarzał, że przed nim był już pianista, który został premierem wolnej Rzeczypospolitej. On będzie po Ignacym Janie Paderewskim następny. Nie doczekał rewolucji 1989 roku.

Wydanie drugie, poprawione i poszerzone.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Iskry

źródło okładki: Wydawnictwo Iskry

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 964
anetapzn | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 października 2015

Tytułowi Kisielewscy, to jedna rodzina, a w niej trzy pokolenia, cztery fascynujące osobowości. Mariusz Urbanek, który zasłynął świetnymi biografiami, tym razem pokusił się o stworzenie rodowej monografii. Efekt końcowy w postaci niniejszej książki, jak zwykle rewelacyjny.
Kisielewscy to niebanalna, wręcz niezwykłą rodzina obecna na polskim firmamencie kulturalnym od blisko wieku. Do najznamienitszych postaci rodziny należeli (należą) - Jan August Kisielewski, dramaturg i jeden z założycieli kabaretu Zielony Balonik, autor, którego sztukę Teatr Miejski wystawił w Krakowie w 1899 roku. Pisał on także wspaniałe recenzje teatralne czasowo pomieszkując w Warszawie. Niestety, pokonała go straszna choroba.
Zygmunt, pisarz, radiowiec, z przekonań piłsudczyk, konspirator, który całkiem sporo czasu spędził w aresztach i więzieniach – ojciec Stefana Kisielewskiego. Następnie słynny i znanym większości osób ze słyszenia Kisiel, kompozytor, publicysta, pisarz, wybitna osobowość życia politycznego i społecznego, enfant terrible Polski Ludowej.
Wacław Kisielewski, to jego syn, który parał się m.in. wspaniałymi koncertami w duecie fortepianowym Marek i Wacek. Był także hazardzistą, którego fortuna zgodnie z powiedzeniem kołem się toczyła. Był także nieprzejednanym wrogiem ustroju komunistycznego, w którym musiał żyć.
Aktualne (jeżeli można tak określić) pokolenie rodu, to Jerzy Kisielewski, dziennikarz, i Krystyna Kisielewska-Sławińska, romanistka i tłumaczka.
To nich, o ich życiu, twórczościach, pasjach, smutkach i radościach jest ta książka. Pomiędzy opowieść o życiu bohaterów Urbanek wplata burzliwe dzieje XX-wiecznej Polski. Taki miks po raz kolejny udaje mu się po mistrzowsku i dzięki temu książkę czyta się wręcz z rozkoszą.
Książka, monografia rodu ma charakter pasjonującej gawędy, której autor porywa czytelnika na równo arcyciekawymi biogramami, jak i wspaniale odmalowanym tłem kolejnych dziesięcioleci XX wieku. To także opowieść o ludziach niezwykle zdolnych, którym przyszło żyć w czasach nie pozwalających na rozwój pasji, talentu, zmuszających do zderzenia z trudną rzeczywistością. Po raz kolejny Urbanek stanął na wysokości zadania. Stworzył fascynującą opowieść, której dodatkową zaletą jest ukazanie bohaterów z najróżniejszych stron, w najróżniejszych aspektach życia.
Wszystko, to co jeszcze mogłabym powiedzieć o Kisielewskich, o stylu pisania Urbanka znajdziecie we wcześniejszych moich recenzjach książek tego biografa.
Zachęcam do lektury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2

Opinie czytelników


O książce:
W głębinach oceanu (pop-up)

Przepiękna pozycja.. Wyłaniające się z kartek obrazy ucieszą dzieci i dorosłych.. Książka, która jest sztuka..

zgłoś błąd zgłoś błąd