Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ścigając Steve'a Jobsa. Historie Polaków w Dolinie Krzemowej

Wydawnictwo: Kurhaus Publishing
7 (13 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
5
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363993863
liczba stron
192
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Judysza

Mało kto wie, że legenda i potęga Doliny Krzemowej to również zasługa pracujących tam Polaków. Magda Gacyk opowiada o tym, pokazując naszych rodaków na tle „krzemowej” rzeczywistości, pełnej utalentowanych, często wręcz ekscentrycznych, wynalazców i autorów technologii najwyższej generacji. Mieszanki wizjonerów pochodzących z różnych miejsc świata. Polscy bohaterowie książki to ludzie...

Mało kto wie, że legenda i potęga Doliny Krzemowej to również zasługa pracujących tam Polaków. Magda Gacyk opowiada o tym, pokazując naszych rodaków na tle „krzemowej” rzeczywistości, pełnej utalentowanych, często wręcz ekscentrycznych, wynalazców i autorów technologii najwyższej generacji. Mieszanki wizjonerów pochodzących z różnych miejsc świata. Polscy bohaterowie książki to ludzie obdarzeni silnym charakterem, wytrwałością, a przy tym utalentowani i świetnie wykształceni. Przybywali tu w różnych momentach polskiej emigracji, uciekając z ojczyzny lub poszukując nowych możliwości, z rodzinami lub samotnie. Silicon Valley dała im szansę. Dziś należą do elity intelektualnej Stanów Zjednoczonych. Zajmują się tym, czym oddycha Dolina Krzemowa: teleinformatyką, biotechnologią, energią odnawialną, produkcją specjalistycznego sprzętu dla przemysłu komputerowego i wojska, nowymi technologiami w dziedzinie medycyny. Są naukowcami, wynalazcami, menedżerami lub właścicielami firm. Wielu z nich współpracuje z przedsiębiorstwami w Polsce, wspomagając w ten sposób rozwój najnowszych technologii w pierwszej ojczyźnie.

 

źródło opisu: http://www.kurhauspublishing.com/ksiazki/zawartosc/id/47/page/167

źródło okładki: http://www.kurhauspublishing.com/ksiazki/okladka/id/47

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 704
Waldemar Bulkowski | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2015

Książkę kupiłem w ramach jakiejś promocji w sumie przez przypadek. Omijałem ją, bo jakoś nie do końca byłem zachęcony tytułem i opisem. W końcu jednak sięgnąłem po nią i...
Ta pozycja ma tylko jedną wadę - tytuł!!! Wydawca zapewne chciał dobrze, a zrobił autorce (chyba, że to jej pomysł, to wtedy ona sobie sama to zrobiła) niedźwiedzią przysługę. Nośne nazwisko w tytule miało pewnie sprzedać książkę. Ale po co czytelnik ma sięgać po pozycję, w której porównuje się Polaków do guru z Krzemowej Doliny, skoro może przeczytać bardzo dobre jego samego biografie? Z kolei z opisu z okładki wynika, że książka opowiada tylko o tym jakimi wspaniałymi umysłami nasz naród zasilił technologiczną stolicę świata i czytając ten opis można sobie pomyśleć "ileż to już razy czytałem/słyszałem o ludziach, którzy coś tam robią, a świat nawet o tym nich nie wie i nie zwraca na nich uwagi - po co mam znowu o tym czytać?"...
Nic bardziej mylnego!!! Bohaterem tej książki, a właściwie reportażu wcale nie są Polacy tam mieszkający i pracujący. Bohaterem jest sama Dolina Krzemowa.
Autorka opisuje historię jej powstania, stara się zrozumieć dlaczego to właśnie tam, a nie gdzie indziej tworzona jest taka ilość niesamowitych wynalazków. Dlaczego tam powstają i są realizowane projekty, które zmieniają cały świat. Opisuje atmosferę panującą w tym miejscu, to jak się tam żyje, jak pracuje.
To naprawdę bardzo dobry reportaż, w którym Polacy są tylko jednym z elementów składających się na obraz całej Doliny. I, co ważne, autorce udało się dotrzeć i do tych, którzy są tym miejscem zachwyceni od samego początku, jak i do tych, którzy długo się przekonywali do życia tam. Ale i są tacy, którzy zobaczyli, pomieszkali i zrezygnowali.
I książka wcale nie jest tylko o Polakach. A o Jobsie są może ze dwie strony i to w kontekście różnic pomiędzy nim a Timem Cookiem.
Duży plus za to, że książka nie jest napisana przez technomaniaczkę. To prawdziwy, pisany dla "normalnych" ludzi reportaż.
Na początku napisałem, że pozycja ta ma tylko jedną wadę. Oczywiście przesadziłem - jeszcze kilka się znajdzie. Np. wspominane jest często, że tak naprawdę tylko niewielu udaje się tam odnieść prawdziwy sukces - szkoda, że nie pojawiły się postacie, które poniosły tam porażkę. Ale pewnie do takich trudno dotrzeć.
Największą wadą jednak jest to, że książka jest... za krótka :) Chętnie poczytałbym więcej i więcej. Po prostu chłonie się ją rewelacyjnie.
A możecie się z niej dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy - np. dlaczego lepiej jednak nie jeść makowca na święta :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dyrygent

"Muzyka wypełniła całe miasto, puste pola i wymarłe lasy wokół niego. Spadała na rosyjskich i niemieckich żołnierzy skulonych w okopach, pozbawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd