Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom bez mężczyzn

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
4,77 (30 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
3
6
7
5
4
4
6
3
1
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'immeuble des femmes qui ont renoncé aux hommes
data wydania
ISBN
9788380690370
liczba stron
200
język
polski
dodała
Ag2S

W sercu wielkiego miasta, przy urokliwej uliczce stoi kamienica. Mieszka w niej pięć kobiet; różni je wiek, zainteresowania, praca, jest jednak coś, co je łączy. W pewnym momencie swego życia wszystkie postanowiły raz na zawsze wyrzec się miłości i zapomnieć o mężczyznach. Mimo różnych doświadczeń i rozczarowań nauczyły się cieszyć drobnymi przyjemnościami, których nie przypłaca się czarną...

W sercu wielkiego miasta, przy urokliwej uliczce stoi kamienica. Mieszka w niej pięć kobiet; różni je wiek, zainteresowania, praca, jest jednak coś, co je łączy. W pewnym momencie swego życia wszystkie postanowiły raz na zawsze wyrzec się miłości i zapomnieć o mężczyznach. Mimo różnych doświadczeń i rozczarowań nauczyły się cieszyć drobnymi przyjemnościami, których nie przypłaca się czarną rozpaczą.
Pewnego dnia jedna z nich wyrusza w podróż, a jej mieszkanie zajmuje samotna dziewczyna. Współlokatorki przypadają jej do gustu, ceni sobie spokój i przyjazną atmosferę tej osobliwej kamienicy, jednak coraz głośniej, coraz częściej powtarza, że nie wolno mówić „nigdy więcej”.
Czy jej żywiołowość, jej apetyt na miłość wywrócą do góry nogami ład tego domu kobiet? Czy i one przypomną sobie, że miłość nadaje sens życiu, i odważą się podjąć ryzyko? Czy mężczyźni znowu tu zawitają – nie tylko we wspomnieniach, tęsknocie, skrywanym gniewie, uśpionej rozpaczy?
Subtelnie oscylując między powagą a żartem, autorka mówi o tym, jak trudno kochać i podejmować wybory ważące na całej przyszłości.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 508
Magdalena | 2015-08-04

Była mini- powieść, to i będzie mini-recenzja. Autorski debiut Karine Lambert liczy zaledwie dwieście stron, więc książkę czyta się naprawdę szybko. Przeczytałam i.. pomyślałam "co ja, do cholery, mam teraz napisać w recenzji?!". Nadal nie wiem, chociaż myślę intensywnie od dwóch dni. "Dom bez mężczyzn" to - w mojej opinii - powieść o niczym. A tak trudno pisze się o niczym. Chociaż Karine Lambert udało się to.

Paryż. Dom bez mężczyzn. W pięciopiętrowej kamienicy mieszkają kobiety, które wyrzekły się w swoim życiu miłości. Facetom wstęp wzbroniony. Jedna z mieszkanek wyjeżdża na kilka miesięcy za granicę, a w domu pojawia się młodziutka Juliette, której nie do końca odpowiadają panujące w kamiennicy zasady. Juliette uważa, że nigdy nie powinno się mówić "nigdy". Zamierza poznać mężczyznę, zakochać się i kto wie, może przyprowadzić swojego faceta do domu bez mężczyzn?

Pomysł może nie najgorszy wykonanie, niestety, słabe. Ta książka ma zaledwie dwieście stron, a zdążyłam poczuć się znużona. Sama postać Królowej, która, niczym królowa pszczół, zajmuje w ulu najwyższe piętro... no cóż, nieporozumienie. "Dom bez mężczyzn" to dziwna powieść. Jedynie wątek Juliette okazał się ciekawy. Zbyt dużo tu niedopowiedzeń, wiele rozpoczętych i niedokończonych wątków. A zakończenie? Czyżby rzeczywiście pięć kobiet było pozbawionych własnego rozumu i dopiero po "detronizacji" królowej było w stanie podejmować samodzielne decyzje?

Spodziewałam się komedii z czarnym humorem, tymczasem otrzymałam dość smętną opowieść. "Dom bez mężczyzn" nie porwał mnie w ogóle i, jeśli mam być szczera, raczej nie polecę tej lektury. Nie ma sensu, na rynku jest o wiele ciekawszych pozycji, które można znaleźć chociażby u mnie na blogu. Ta książka nie zostawiła we mnie żadnego śladu, dlatego dzisiaj tak krótko. Nie jestem Karine Lambert, żeby pisać o niczym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
M W

Często ciekawe, tak samo jak i przegadane, choć wspaniały styl. Talent ma. Niekiedy kompletnie durne porównania, przez które mam odruch wymi...

zgłoś błąd zgłoś błąd