Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto białych kart

Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
6,34 (265 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
22
8
37
7
64
6
52
5
41
4
18
3
12
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ensaio sobre a lucidez
data wydania
ISBN
9788375102512
liczba stron
367
język
polski

W nienazwanym mieście, znanym czytelnikom z Miasta ślepców, obywatele postanawiają w niezwykły sposób skorzystać z prawa wyborczego. 80 procent wyborców wrzuca do urn czyste białe karty do głosowania. Tę manifestacje rząd interpretuje jako podważenie zasad demokracji, jako spisek wymierzony przeciwko prawowitym władzom wybranym w demokratycznych wyborach. Zapada decyzja o wprowadzeniu stanu...

W nienazwanym mieście, znanym czytelnikom z Miasta ślepców, obywatele postanawiają w niezwykły sposób skorzystać z prawa wyborczego. 80 procent wyborców wrzuca do urn czyste białe karty do głosowania. Tę manifestacje rząd interpretuje jako podważenie zasad demokracji, jako spisek wymierzony przeciwko prawowitym władzom wybranym w demokratycznych wyborach. Zapada decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, rząd, obrażony na swoich obywateli, opuszcza miasto. Nikt jednak nie jest w stanie przewidzieć, jaki będzie rozwój wydarzeń, rzeczywistość zadaje kłam wszystkim przewidywaniom i zmusza do rewizji utartych poglądów.
Ta niezwykła powieść laureata literackiej Nagrody Nobla jest wstrząsającym studium opresyjności władzy i nieludzkości ludzkiej natury, a także wnikliwym spojrzeniem na społeczną naturę człowieka i jego zdolność do nieustannych zmian.

 

źródło opisu: Rebis, 2009

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 722
alice | 2013-08-01

"[...] gratulowali sobie doskonałej techniki zastosowanej przez szefa, tej, którą określano ciekawym wyrażeniem trochę-kija-trochę-marchewki, stosowanej głównie wobec osłów i mułów w dawnych czasach, lecz którą nowoczesność, z wynikami bardziej niż godnymi uznania, zastosowała wobec ludzi. "





"[...] ludzie są jedynymi zwierzętami zdolnymi do kłamstwa, i choć wiadomo, że czasem robią to ze strachu, a czasem z wyrachowania, czasem robią to także dlatego, że na czas zrozumieli, że jest to jedyny dostępny im sposób, aby obronić prawdę."

W nienazwanym mieście obywatele w nietypowy sposób korzystają ze swojego prawa wyborczego. W urnach do głosowania komisja znajduje praktycznie same białe karty. Kto wymierzył taki policzek demokracji? Rząd postanawia opuścić stolicę i wprowadzić w niej stan oblężenia. Według polityków jest to świetna nauczka dla niepokornych mieszkańców. Czy miasto pogrąży się w totalnym chaosie? A może utarte poglądy okażą się błędne a rzeczywistość zakłamana?


"Tylko wielkie lekarstwa są w stanie wyleczyć wielkie choroby [...]'



"Diabeł ma tak dobry słuch, że nie trzeba mu nic mówić na głos, Zatem, oby bóg miał nas w swojej opiece, Nie warto, ten jest głuchy od urodzenia."

Nienazwane miasto jest znane czytelnikom "Miasta ślepców". Owa książka była pierwszym dziełem Saramago, po które miałam okazję sięgnąć. Nie była to lektura łatwa, jednak wbiła mnie w fotel. Pomimo tego, że zarzekałam się, iż nie wypożyczam żadnej książki z biblioteki, bo mój czytelniczy stosik jest za duży, kiedy zobaczyłam "Miasto białych kart" bez wahania sięgnęłam po kolejną powieść portugalskiego noblisty.

"Znacznie lepiej by było, gdybyśmy nie potrzebowali snu, żeby być spokojni [...]"

W ten oto sposób właśnie powstaje recenzja bez recenzji. Książkę przeczytałam kilka tygodni temu, ale do tej pory nie jestem w stanie napisać opinii o niej. Ciężko wyrazić mi słowami, uczucia jakie targały mną w trakcie i po lekturze. Na LC będę jedną z nielicznych osób, jakie wystawiły tej pozycji notę wyższą niż 5.
Bo rzeczywiście książka trudna i momentami bardzo zawikłana. Trzeba dodać, że styl autora wcale nie ułatwia zadania przebrnięcia przez tę powieść. I być może właśnie ta oryginalność rozłożyła mnie na łopatki.

Nic więcej nie napiszę, bo nie jestem w stanie określić jak genialna jest ta książka.
Po prostu przeczytajcie!
Moja ocena 10/10, Must read

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Cześć poprzednia nie opowiadała o górskiej straży, więc jej nie przeczytałem. Tutaj są oni bohaterami pobocznymi a czasu im poświęcono bardzo nie wiel...

zgłoś błąd zgłoś błąd