Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Próżna

Wydawnictwo: Muza
6,18 (79 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
12
7
16
6
22
5
9
4
6
3
2
2
1
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377589762
liczba stron
384
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Kluczem w dążeniu do szczęścia jest zrozumienie tego, czego naprawdę się pragnie. Bohaterki książki są ambitnymi i zdeterminowanymi prawniczkami. Chcą spełnić swoje marzenia i z impetem wkraczają w atrakcyjny świat warszawskiej korporacyjnej kancelarii prawnej.  Los bywa jednak przewrotny. Okazuje się, że sukces, który tak bardzo chciały osiągnąć, ma wyjątkowo gorzki smak. Mozolne budowania...

Kluczem w dążeniu do szczęścia jest zrozumienie tego, czego naprawdę się pragnie. Bohaterki książki są ambitnymi i zdeterminowanymi prawniczkami. Chcą spełnić swoje marzenia i z impetem wkraczają w atrakcyjny świat warszawskiej korporacyjnej kancelarii prawnej. 

Los bywa jednak przewrotny. Okazuje się, że sukces, który tak bardzo chciały osiągnąć, ma wyjątkowo gorzki smak. Mozolne budowania kariery, skomplikowane związki miłosne i zakręty losu... Przyjaciółki odrzucają nieoczekiwanie standardowe kanony sukcesu, rezygnują ze wszystkiego, czemu z takim uporem starały się sprostać i zamieniają się życiowymi rolami...

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1258
awiola | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2016

"Dobrze im tak, tym obrzydliwym snobom, bogatym ździrom i zboczeńcom!".

Biorąc pod uwagę tytuł tej książki oraz jej okładkę, moje pierwsze skojarzenie wskazywało na literaturę typowo kobiecą, utrzymaną w klimacie powieści obyczajowej. Niespodziewanie dla mnie, "Próżna" zaskoczyła mnie zarówno stylem pisania autorki, jak i przede wszystkim ukazaniem panoramy życia współczesnych Polaków, którzy goniąc za pieniędzmi i sukcesem, gdzieś po drodze zagubili własną tożsamość i wyznaczniki szczęścia. Nie była to więc łatwa lektura, jaką wydawała się być na początku.

Sylwia Zientek to urodzona w 1974 r. w Olsztynie, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, a także studiów specjalizacyjnych w Centrum Studiów Latynoamerykańskich. Autorka prowadzi blog "Fantasmagoria", a jej książka pt. "Złudzenia, nerwice i sonaty" została nominowana w 2013 r. do Literackiej Nagrody Angelusa. Wielbicielka jazzu i soulu, fascynuje ją historia Warszawy, w której mieszka wraz z mężem i trójką dzieci.

Diana i Penny to dwie prawniczki, które robią karierę w wielkiej, warszawskiej kancelarii. Bohaterki pomimo widocznej różnicy charakterów, przyjaźnią się. Diana to kobieta zdeterminowana na to, by odnieść sukces, która kosztem życia rodzinnego, pnie się po szczeblach awansu. Penny natomiast swój sukces mierzy w zupełnie innych kategoriach. Nie interesuje jej nudne, prawnicze życie, nie potrafi się ustatkować i ciągle źle lokuje swoje uczucia. Życie obydwu bohaterek naznaczone jest wieloma wydarzeniami, które zmieniają ich podejście do wielu spraw.

"Próżna" to tytuł dość wymowny, biorąc pod uwagę całą fabułę powieści Sylwii Zientek. Pozornie bowiem nawiązuje on jedynie do ulicy zlokalizowanej blisko miejsca pracy bohaterek. Ulicy, która jako jedyna przetrwała wojnę ze swoją oryginalną zabudową. Słowo "próżna" to bowiem słowo klucz, które definiuje styl życia bohaterów tej książki, nie tylko postaci kluczowych, czyli Diany i Penny, ale także tych drugoplanowych. Jak bowiem nazwać ciągłe dążenie do zaspokajania wyłącznie własnych potrzeb, do posiadania coraz większej ilości pieniędzy? Jak nazwać życie nastawione na wieczną konsumpcję, bez wyższych wartości? Nie inaczej niż próżne, dlatego też trafiony tytuł, który przy początkowych stronach nawiązywał jedynie do nazwy ulicy, w toku rozwoju akcji, zyskuje nowe, o wiele głębsze znaczenie. I przyznam, że po skończonej lekturze tej książki nie wyobrażam sobie innego tytułu, który tak dosadnie definiowałby kwintesencję tej powieści.

Obok dążenia do perfekcji i blichtru, bohaterowie pokazują czytelnikowi także zupełnie inny świat. Świat literackich uniesień, świat opery, ciekawych rozmów na temat sztuki oraz muzyki. Sylwia Zientek w rozmowach bohaterów oraz ich licznych dyskusjach przemyca wiele wartościowych kwestii odnoszących się do literatury i sztuki, a także samej Warszawy oraz jej obrazu. Fragmenty niektórych burzliwych dyskusji, jakie autorka zawarła w książce, niejednokrotnie zapierały mi dech w piersi. Widoczna fascynacja pisarki Paryżem, jeszcze bardziej podsycała i zwielokrotniała moją uwagę podczas zagłębiania się w fabułę.

Powieść Sylwii Zientek została oparta na licznych retrospekcjach. I z pewnością nie każdemu czytelnikowi takie przeskakiwanie w czasie przypadnie do gustu. Zabieg ten w zupełności wyczerpał możliwość pokazania wielu perspektyw poszczególnych bohaterów – ich przemyśleń, punktów widzenia i portretów psychologicznych. Przy takiej formie trzeba się oczywiście niebywale skupić.

Sylwia Zientek w bardzo dobrym stylu nakreśliła portret współczesnego pokolenia młodych ludzi, których dotyka pęd do kariery za wszelką cenę, miłość oraz liczne problemy. Można więc powiedzieć, że powieść autorki to zatem także doskonały przekrój postaw występujących w społeczeństwie. Finalnie, czyli swoista zamiana życiowych ról głównych bohaterek potwierdza tylko to, że przed samym sobą nie da się uciec. Wyborna proza, którą polecam.

http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niebiosa mogą runąć

Tak jak napisala jedna z Czytelniczek (@MAtylda Saresta): materiał gotowy na dobry film. Ale niekoniecznie dobra książka. Czytało się trochę jak scena...

zgłoś błąd zgłoś błąd