Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gwiazda Wschodu

Wydawnictwo: Lucky
6,34 (99 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
7
8
8
7
21
6
29
5
10
4
9
3
2
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362502912
liczba stron
192
słowa kluczowe
chłopak, dziewczyna, tajemnica
język
polski
dodała
Iga

"Ale pamiętaj, że życie to nie książki, które tak namiętnie czytamy. Jeśli Aleksander złamie ci serce, będziesz płakała prawdziwymi łzami." Tajemniczy chłopak, który dołącza do klasy. Niepozorna nastolatka, zbierająca figurki aniołów. Rzeźba płaczącej anielicy na miejskim cmentarzu. Trzepot kamiennych skrzydeł. I historia, która lubi się powtarzać… Powieść o zagadkowej znajomości skromnej,...

"Ale pamiętaj, że życie to nie książki, które tak namiętnie czytamy. Jeśli Aleksander złamie ci serce, będziesz płakała prawdziwymi łzami."


Tajemniczy chłopak, który dołącza do klasy.
Niepozorna nastolatka, zbierająca figurki aniołów.
Rzeźba płaczącej anielicy na miejskim cmentarzu.
Trzepot kamiennych skrzydeł.
I historia, która lubi się powtarzać…

Powieść o zagadkowej znajomości skromnej, czarnowłosej Anabel i nieziemsko przystojnego Aleksandra. Kolejna fascynująca i niepokojąca książka autorki "Nocnego motyla" i "Pięciu minut".

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwolucky.pl/gwiazda-wschodu

źródło okładki: http://www.wydawnictwolucky.pl/gwiazda-wschodu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 29
ClaryFray | 2015-10-02
Na półkach: Przeczytane

http://ksiazkinastolatki.blogspot.com/

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Anabel - nieśmiała i skryta w sobie dziewczyna, której rodzice zginęli w wypadku, kiedy miała dziesięć lat. Od tego momentu nastolatka mieszka w domu z życzliwą i nieco przebojową ciotką, szukającą co rusz nowego wybranka serca. Anabel, mimo swojego braku pewności siebie oraz skromnej postawy, jest bardzo dojrzałą postacią. W ciągu tych prawie dwustu stron możemy zaobserwować jej przemianę, dzięki której staje się bardziej dorosła oraz pewna siebie. Co do Aleksandra - tajemniczego i pewnego siebie amanta głównej bohaterki, można było od początku przewidzieć, że nie będzie on tylko zwykłym bohaterem. Na wstępie autorka nie zdradza nam za wiele o nim, dlatego sami nie wiemy, czy możemy mu zaufać. I tu pojawia nam się pewien schemat - ona, nieśmiała i wstydliwa nastolatka i on - przystojniak, za którym szaleją wszystkie dziewczyny, ale on jednak woli tę brzydką. Nie wspominając już o tym, że skrywa w sobie pewną tajemnicę, którą niekoniecznie chce się pochwalić światu.

Zdarzło się, że Iga Wiśniewska w swojej książce porównywała sytuację Aleksandra i Anabel do Zmierzchu, w sumie co się dziwić, w obu tych powieściach pojawia się dużo podobieństw. Ale drażnił mnie jednak fakt, że autorka nieco szydziła (może nie dosłownie) z powieści pani Meyer, na początku niebardzo to rozumiałam, gdyż Gwiazda Wschodu nie reprezentuje sobą inteligentniejszej lektury.

Fabuła nie była skomplikowana, autorka wolała się raczej skupić na ważniejszych rzeczach, które mają wpływ na dalszy ciąg wydarzeń. Historia Anabel i Aleksandra była bardzo ciekawa i urozmaicona - co rusz się coś działo, dlatego nie można w Gwieździe Wschodu narzekać na nudę. Wątek miłosny został nawet ciekawie skonstruowany. Bohaterzy stopniowo się poznawali, odkrywali swoje tejmnice, czy opowadali o swoich sytuajach rodzinnych. Aleksander jest taką postacią, którą z chęcią poznałabym w świecie nie tylko książkowym. Tak samo jak z fabułą, autorka postanowiła swoją uwagę dać przede wszystkim głównym postaciom, co mi się spodobało, bo każda z nich została z dokładnością obsadzona w książce. Coś, co mnie niestety rozczarowało, to zupełny brak poczucie humoru w tej książce, na który zdarza mi się zwracać dużą uwagę. Niby były dwa czy trzy zabawne momenty, ale wydaje mi się, że to stanowczo za mało.

Zakończenie mnie zaskoczyło. Przeraziło. Zszokowało. Dosłownie otępiło, bo dzięki niemu dowiadujemy się, dlaczego w tej książce spotykamy ten właśnie schemat z nieśmiałą dziewczyną i niebezpiecznym chłopakiem. Koniec książki jest mocny i bardzo zaskakujący, osatnimi czasy żaden autor nie potrafił mnie aż tak zaskoczyć. Szczerze powiedziawszy, na początku myślałam, że to kolejny tani paranomal, ale uwierzcie, dzięki szokującej końcówce zmieniłam zdanie na temat całej książki. Naprawdę, wielkie brawa i szacunek dla pani Wiśniewskiej, która manipulowała i bawiła się mną przez całą powieść, a potem wyjawniła cały sens tej historii, podczas której doszłam do wniosku: Jak ja mogłam tego nie zauważyć?!

Reasumowując, Gwiazda Wschodu to udana książka, która w sam raz nadaje się na zrelaksowanie po ciężkim dniu. Wiągnęła mnie do swojego świata i na długo nie pozwalała go opuścić. Sporym minusem tej powieści niestety jest sam pomysł, który został wykorzystany w tysiącach innych paranormalach, na szczęście potem dowiadujemy się, dlaczego autorka postanowiła umieścić go i w swojej książce. Pióro pani Wiśniewskiej jest lekkie i nie trudne w odbiorze, w końcu powieść jest adresowana do nastoletnich czytelników. Gwiazda Wschodu pozytywnie mnie zaskoczyła, choć szkoda, że zakończyła się tak szybko. Historia Anabel i Aleksandra może nie na długo zapadnie mi w pamięć, niemniej będę ją mile wspominać. Polecam Wam zapoznanie się z tą lekturą, zwłaszcza, kiedy macie już dość kolejnych kopii Zmierzchu, bo Gwiazda Wschodu odmieni Wasze nastawienie do tego rodzaju literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd