Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na ustach grzechu

Wydawnictwo: Świat Książki
6,11 (181 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
15
8
14
7
51
6
39
5
36
4
6
3
12
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324707683
liczba stron
136
kategoria
satyra
język
polski

Inne wydania

Klasyka polskiej satyry. Słynna parodia „Trędowatej”, napisana w latach 1920. Nieprzemijający humor, zdania i bonmoty, które przeszły do historii. Powieść z życia wyższych sfer towarzyskich i zarazem jedno z największych osiągnięć zarówno polskiej satyry jak i samej autorki „Zalotnicy niebieskiej”. Absurdalnie powikłane losy i monstrualne afekty bohaterów, pełne błyskotliwych dialogów i...

Klasyka polskiej satyry.
Słynna parodia „Trędowatej”, napisana w latach 1920. Nieprzemijający humor, zdania i bonmoty, które przeszły do historii.
Powieść z życia wyższych sfer towarzyskich i zarazem jedno z największych osiągnięć zarówno polskiej satyry jak i samej autorki „Zalotnicy niebieskiej”. Absurdalnie powikłane losy i monstrualne afekty bohaterów, pełne błyskotliwych dialogów i przewrotnych sentencji w rodzaju: „Mężczyźni wymyślili pocałunek, aby ukochanej kobiecie nareszcie usta zamknąć.”

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 687
Degamisz | 2016-02-24
Na półkach: Magdalena Samozwaniec
Przeczytana: 24 lutego 2016

Jednak dawne (bo nie wypada użyć sformułowania „stare”) polskie satyryczki są naprawdę niesamowite. Po rewelacyjnej Stefanii Grodzieńskiej, po kilku satyrach Chmielewskiej przyszedł czas na Magdalenę Samozwaniec. Polecano mi ją wielokrotnie, ale jakoś tak mi było nie po drodze. Ale wreszcie udało mi się dorwać jej debiut czyli „Na ustach grzechu”. I zachwyciłem się.

Jest to parodia „Trędowatej”. Nie mam odniesienia gdyż „Trędowatej” nie czytałem i jakoś snu mi to z powiek nie spędza, bowiem już sam opis tejże lektury powoduje u mnie czkawkę. Ale do Samozwaniec wracając – jej parodia jest wręcz fenomenalna. Krótka a treściwa, inteligentna, niezwykle dowcipna, napisana fantastycznym językiem, pełnym różnych niuansów stylizowanych na epokę. Do tego cała masa rewelacyjnych opisów, cytatów, bezbłędnych porównań, określeń i dialogów. Uśmiałem się jak mało kiedy, uwielbiam ten rodzaj satyry, uwielbiam taki styl – inteligentna mieszanka parodii i pastiszu, śmieszne, ale nie przekombinowane, a same żarty w granicach dobrego smaku, bez przesadnej i przesadzonej szarży. Samozwaniec cechuje się naprawdę barwnym językiem i lekkim, niewymuszonym dowcipem. Jestem wręcz nią oczarowany.

A wisienką na torcie są rozbrajające ilustracje Juliana Bohdanowicza. Idealne uzupełnienie książki.

Jeśli debiut Samozwaniec jest taki rewelacyjny, to jestem bardzo ciekaw jak będzie dalej z jej twórczością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie na drzewach

Książka bardzo nietypowa, zmuszająca do refleksji nad ludzkimi czynami, charakterem, zachowaniami. Główny bohater wzbudza całą gamę uczuć, jest trudną...

zgłoś błąd zgłoś błąd