Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szarlotka

Wydawnictwo: Upiorne Muchomory
5,78 (9 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
3
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394215682
liczba stron
240
język
polski
dodał
Antychrystka

Czasem to, co najbardziej nieprawdopodobne, jest najbardziej realne...
Życie Antka i Eli zostaje niespodziewanie zburzone w trakcie drogi powrotnej z Czech do Polski. Niezwykłe wydarzenia, które ich spotykają, nieodwracalnie zmieniają ich rzeczywistość.
"Szarlotka" to powieść, w której szaleństwo staje się normalnością, a absurd okazuje się być bardziej logiczny od zdrowego rozsądku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Upiorne Muchomory, 2015 r.

źródło okładki: www.upiornemuchomory.pl

Brak materiałów.
książek: 1716

Niedługo czeka mnie maraton z książkami fantastycznymi i historycznymi, więc postanowiłam wziąć do ręki jeszcze jakąś książkę obyczajową. Padło na Szarlotkę, która zwracała na siebie moją uwagę prostą okładką. Objętością też nie grzeszy, a i fabuła mnie ciekawiła, gdyż do końca nie wiadomo, o czym ta Szarlotka jest.

Ela i Antek wracając z Czech mają wypadek. Oboje przeżywają mimo obrażeń, jednak mimo to nie potrafią się pozbierać. Chłopak nie potrafi wyrzucić z głowy tego, jak wyglądała jego dziewczyna w trakcie wypadku, ona nic nie pamięta. Po powrocie do Polski zaczynają przytrafiać im się różne dziwne rzeczy, których sami nie rozumieją.

Cała fabuła opiera się na tym, co się dzieje po wypadku w głowach bohaterów. Wydaje mi się, że dzieje się to tylko w nich, gdyż trudno mi wyobrazić sobie, że dzieje się to naprawdę. To jest minus tej książki. Podczas czytania czułam się tak, jak podczas lektury Ferdydurke, Gombrowicza. Na twarzy miałam jeden wielki znak zapytania. Autorka zdecydowanie przesadziła z groteską - wydaje mi się, że żeby używać tego zabiegu trzeba po prostu to umieć, a nie znam zbyt dużo pisarzy, którym by to wychodziło. Gatunek ten wymiera - tak myślę.

Jest to historia o poszukiwaniu siebie - tyle udało mi się zrozumieć. Bohaterowie są jednymi z tych, których nie lubię. Za bardzo cieszą się życiem. Narkotyki? Zdecydowanie stracili w moich oczach. Poza tym Agata Machczyńska przesadziła z ilością seksu na tych dwustu czterdziestu stronach. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że ciągle myśleli tylko o tym, by gdzieś się zaszyć i... cieszyć sobą. Owe sceny erotyczne są zbyt odważne, jak na tematykę tej książki i faktu, że rodzice, czytając krótki opis i widząc okładkę, mogą sprawić tę pozycję swoim pociechom. Sama dałam się zwieść i spodziewałam się czegoś lżejszego. Szkoda, bo miałam nadzieję na coś, co sprawi mi mnóstwo radości.

To ja jestem budowniczym mojego wszechświata, jestem autorem mojego życia. Ja piszę samą siebie. Tworzę i jestem stwarzana jednocześnie. Jestem aktem pisania. Jestem słowem.

Zdziwiłam się, że autorka odważyła się wyjść poza prozę. Bardzo spodobał mi się fakt, że znalazłam w środku klasyczną tragedię składającą się z trzech aktów. Szkoda tylko, że nie skończyło się na tym. Pomieszanie prozy, tragedii, opowiadania, wierszy i piosenek... Co za dużo, to nie zdrowo i moja radość z lektury znacznie osłabła. Nie da się jednak ukryć, że styl pisania Agaty Machczyńskiej jest świetny. Nie można odmówić jej talentu i mam nadzieję, że następna jej książka będzie lepsza pod względem fabularnym. Z pewnością to sprawdzę.

Zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało. Pojawiło się jeszcze wiele pytań i potrzebuję chyba dogłębnej analizy literackiej, by to zrozumieć. Myślę, że ta książka stanie się kiedyś lekturą szkolną, tak bardzo jest niezrozumiała. Spędziłam czas na lekturze bardzo miło, jednak nie lubię czytać tego, czego nie rozumiem. Przed napisaniem tej recenzji myślałam, o czym właściwie to jest i do tej pory nie mam pojęcia. Przesłanie, że to sami tworzymy swoje życie jest jak najbardziej jasne. Fabuła tylko jest tak skomplikowana, że trudno cokolwiek z niej wyciągnąć.

Ta książka jest dobra dla tych, którzy lubią, kiedy autorzy wymuszają na nich analizę tego, co napisali. Ja nie należę do takich osób - wolę, jak wszystko od razu rozumiem. Wyczułam w autorce potencjał i żałuję, że Agata Machczyńska zabawiła się w książkę z gatunku realizmu magicznego i nie wytłumaczyła wszystkiego na końcu. Chaos nie jest dobry, kiedy nikt go nie kontroluje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kryształowy Anioł

Często wzbraniam się przed czytaniem czegoś polskich autorów ,z góry zakładam że to nie może być dobre. Jednak jakże miło zaskoczyła mnie Pani Grochol...

zgłoś błąd zgłoś błąd