My, Swingersi

Wydawnictwo: Novae Res
5,48 (52 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
14
6
16
5
6
4
4
3
5
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427628
liczba stron
212
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Beatrycze

„My, swingersi” to pamiętnik małżeństwa polskich swingersów. Swinging to seks grupowy, któremu wspólnie oddają się małżonkowie. Zawsze razem i bez żadnych „skoków w bok”. Bez zazdrości, chociaż są dla siebie najważniejsi. Wedle różnych szacunków swinguje od 1 do 4 procent par. W tej książce prawdziwi swingersi spisali swoje doświadczenia, przygody i dylematy. Opowieść snują na przemian Ona i...

„My, swingersi” to pamiętnik małżeństwa polskich swingersów.

Swinging to seks grupowy, któremu wspólnie oddają się małżonkowie. Zawsze razem i bez żadnych „skoków w bok”. Bez zazdrości, chociaż są dla siebie najważniejsi. Wedle różnych szacunków swinguje od 1 do 4 procent par.

W tej książce prawdziwi swingersi spisali swoje doświadczenia, przygody i dylematy. Opowieść snują na przemian Ona i On, opisując własne odczuwanie seksu.

Książka pokazuje, że można o seksie rozmawiać bogatszym językiem niż wulgaryzmy i beznamiętne określenia medyczne.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=my_swingersi,druk

źródło okładki: http://zaczytani.pl/okladka/nr/978-83-7942-762-8.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 711
wildfemale | 2015-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2015

Nie jest to literackie arcydzieło, ale czyta się wartko. Opisy seksu są podniecające i dość apetyczne.
Jest to też dość dobrze źródło wiedzy o tym, jak w Polsce wygląda swingowanie. Wychodzi na to, że wygląda różnie, ale przeważnie blado.
Pseudonimy Pussy i Dick przyjęte przez autorów są mało finezyjne i niesmaczne. Nawiasem mówiąc, nie wiem czemu w ogóle państwo użyli pseudonimów, a nie wydali książki pod własnym nazwiskiem. Byłoby jeszcze bardziej wiarygodnie i realnie.
Najbardziej w książce spodobały mi się chyba psychologizowane wywody autorki. Porusza ona istotne tematy i przedstawia swój subiektywny punkt widzenia w bardzo strawnej formie. Miło się to czyta.
Dość dużym błędem autorów jest fakt, że pisząc prawdopodobnie nie mieli na myśli żadnej konkretnej grupy odbiorców, skutkiem czego książka jest do wszystkiego i do niczego. Nie jest to ani przewodnik dla osób rozważających swingowanie, bo nie poznamy nazw portali, czy adresów lokali, w których bywali autorzy. Skupiają się oni tylko na aspektach, które ich z jakichś względów poruszyły - sztywna atmosfera, nie płacenie przez singielki. Nie jest to też dokument, bo mamy do czynienia z wysoce subiektywnymi wywodami. Tekst miałby potencjał na zbiór esejów, ale wówczas autorzy musieliby się popisać erudycją, a jasno zaznaczają, że zupełnie im na tym nie zależy, bo nie zamierzają tematu przeintelektualizowywać. Z braku literatury na ten temat "My, swingersi" staje się interesującą pozycją. Co jednak się stanie, gdy dorobimy się więcej książek o swingersach?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania

Moja opinia na: https://takieksiazki.blogspot.com/2018/07/katarzyna-bonda-maszyna-do-pisania-kurs.html

zgłoś błąd zgłoś błąd