Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słodycz wybaczenia

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Seria: Pasje i namiętności
Wydawnictwo: Rebis
6,9 (73 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
19
7
13
6
14
5
10
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sweet Forgiveness
data wydania
ISBN
9788378186922
liczba stron
416
słowa kluczowe
Katarzyna Karłowska
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejne znakomite dzieło autorki z pierwszych miejsc list bestsellerów, od którego nie będziecie mogli się oderwać Zabawna opowieść o tym, jak wyzwolić się z więzów przeszłości. Hannah Farr prowadzi popularny program telewizyjny. Ma też fantastycznego partnera, z którym planuje wspólną przyszłość. Nagle w jej doskonałym i poukładanym życiu wszystko zaczyna się sypać. Jedna osoba zdaje się...

Kolejne znakomite dzieło autorki z pierwszych miejsc list bestsellerów, od którego nie będziecie mogli się oderwać

Zabawna opowieść o tym, jak wyzwolić się z więzów przeszłości.

Hannah Farr prowadzi popularny program telewizyjny. Ma też fantastycznego partnera, z którym planuje wspólną przyszłość. Nagle w jej doskonałym i poukładanym życiu wszystko zaczyna się sypać. Jedna osoba zdaje się znać rozwiązanie wszystkich problemów: dawna szkolna koleżanka i prześladowczyni Hannah, a teraz autorka idei "kamyków wybaczenia". Idea ta zachęca do naprawiania doznanych bądź wyrządzonych niegdyś krzywd. Czy Hannah grozi utrata wszystkiego, co w życiu zdobyła, nawet miłości...?

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 630
rudarecenzuje | 2015-07-30
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 30 lipca 2015

Wydaje się, że Hanna Farr to prawdziwa szczęściara. Każdego ranka prowadzi swój niezwykle popularny show, a po pracy spędza czas z ukochanym mężczyzną. Ludzie ją szanują i podziwiają, niewielu z nich wie jednak, że kobieta codziennie mierzy się z demonami przeszłości. Czy znajdzie w sobie tyle odwagi, żeby przyznać się do błędu? Czy nadejdzie taki dzień, że jej serce wypełni spokój?

Spoglądając na okładkę książki i sugerując się okładkową zapowiedzią liczyłam na opowieść lekką i przyjemną, odpowiednią na letnie upały. W rzeczywistości jednak otrzymałam poruszającą i pouczającą historię, który pięknie i mądrze łączy wiele trudnych tematów. A punkt wspólny dla nich wszystkich stanowi rola przebaczenia w życiu każdego człowieka.

„Dopóki nie wlejesz światła w to coś, co cię spowija w mrok, będziesz zawsze zagubiona”.

Zastanawialiście się kiedyś, ile macie powodów do przeprosin? Ilu ludzi skrzywdziliście albo ile osób powinniście prosić o przebaczenie? Czy zrobiliście kiedyś coś, co złamało drugiemu człowiekowi życie? Hannah była jeszcze bardzo młoda, kiedy w jednej chwili wydała wyrok. Nie do końca świadomie, trochę wbrew zdrowemu rozsądkowi, bez zastanowienia. Nie miała pojęcia, że tym samym zmieni życie wielu ludzi, a przede wszystkim zaszkodzi sobie. Przez wiele lat ubolewała nad swoim życiem i płakała nad smutną przeszłością, pozwalając by jej serce wypełniła gorycz. Wszystko zmieniło się w momencie, kiedy dawna prześladowczyni poprosiła ją o przebaczenie, a Hannah zrozumiała, że ona także ma za co przepraszać.

„Ludzie pielęgnują w sobie sekrety z dwóch powodów. Albo żeby chronić siebie, albo żeby chronić innych”.

Pokonując kolejne strony powieści poznajemy rodzinne problemy, z którymi przyszło zmierzyć się tej kobiecie już w dzieciństwie. Rozwód rodziców. Konieczność zamieszkania z jednym z nich. Ocena, które zawiniło. Wykreślenie matki ze swojego życia. Konsekwencje tych wyborów. Brzmi naprawdę strasznie, prawda? Nigdy nie musiałam osobiście zmierzyć się z takim dramatem, ale dzięki tej książce zrozumiałam, jak ciężko musiało być małemu dziecku, które znalazło się w takiej sytuacji. Czułam wciąż żywe emocje Hanny, z drugiej strony dostrzegając, jak bardzo brakowało jej ukochanej matki, która zajmuje tak istotne miejsce w życiu każdego dziecka.

„Nie wyrzekasz się ludzi, których kochasz”.

Autorka nie wybiela swoich bohaterów, każdy z nich dźwiga swój krzyż i nieodłączny bagaż doświadczeń, o których wciąż próbuje zapomnieć. Książkowe postacie to ludzie tacy, jak my, zwyczajnie popełniający błędy, czasami jakby niechcący. Bardzo podoba mi się osiągany w ten sposób realizm i fakt, że otrzymałam cudowną możliwość identyfikowania się z bohaterami. Poznając historię Hanny zastanawiałam się, ile sama mam na sumieniu. I podziwiałam ją za to, że potrafiła stawić czoła problemom, ryzykując tym samy wszystko, co udało jej się osiągnąć. Nie jestem pewna, czy ja bym potrafiła postawić wszystko na jedną kartę, licząc, że będzie mi wybaczone.

„Niektórzy przyjaciele są jak nasze ulubione swetry. Przeważnie wolimy t-shirty i bluzki. Ale sweter zawsze jest pod ręką, w głębinach szafy, wygodny, znajomy i gotowy ogrzać nas w pochmurny dzień”.

Spielman nie boi się trudnych tematów, chętnie wplatając w swoją opowieść kolejny. Pokazuje, jak wiele zależy od naszych wyborów i ile odwagi musimy posiadać, by zmierzyć się z konsekwencjami własnych czynów. Niestety nie zawsze możemy zamieść wspomnienia pod dywan, a wstydliwe historie schować do szuflady z drugim dnem. Czasami przychodzi taki czas, że musimy podnieść głowę i spojrzeć prawdzie w oczy, choć nie zawsze jesteśmy na to gotowi. Czasami tylko przebaczenie może sprawić, że uzyskamy rozgrzeszenie od samego siebie. Nie łatwo jest o nie prosić, a czasami słowo przepraszam to za mało. Czasami może nam brakować odwagi, czasami możemy sami się okłamywać. Tylko czy jest sens?

„Nie bez powodu lusterko wsteczne jest takie małe. Nie należy oglądać się za siebie”.

Spędziłam z tą książką kilka naprawdę wartościowych godzin. Choć czytało się ją niezwykle szybko i lekko, to nie mogę stwierdzić, żeby faktycznie była to łatwa lektura. Dzięki niej zwróciłam uwagę na wiele ważnych faktów, wracając myślami także do mojej przeszłości i szukając rzeczy, z których mogłabym być dumna, albo… wręcz przeciwnie. Dzięki niej mogłam także odrobinkę poznać siebie, odpowiadając sobie na wiele nasuwających mi się w trakcie czytania pytań. Podoba mi się także to, że książka nie jest przesłodzona, a bohaterka musi zapłacić za wyrządzone krzywdy, dokładnie tak, jak to bywa w prawdziwym życiu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Pierwsze co trzeba powiedzieć o tej książce, to że autor bardzo poważnie podszedł do jej napisania i dokładnie się do tego przygotował. Jego zaangażo...

zgłoś błąd zgłoś błąd