Pensjonat

Wydawnictwo: Nisza
5,98 (137 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
6
7
42
6
35
5
28
4
5
3
9
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392627616
liczba stron
136
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

Bohater odwiedza miejsce, gdzie jako dziecko bywał z babcią żydowski dom wypoczynkowy pod Warszawą, dawniej pełen życia, dziś zaludniony duchami przeszłości. Stwarzając na nowo rzeczywistość, która zaginęła w odmętach czasu, Piotr Paziński unika patosu, za to sprawnie operuje ironią i humorem. To powiastka filozoficzna o trwaniu, przemijaniu i rozpadzie, a zarazem literacki obrzęd wskrzeszania...

Bohater odwiedza miejsce, gdzie jako dziecko bywał z babcią żydowski dom wypoczynkowy pod Warszawą, dawniej pełen życia, dziś zaludniony duchami przeszłości. Stwarzając na nowo rzeczywistość, która zaginęła w odmętach czasu, Piotr Paziński unika patosu, za to sprawnie operuje ironią i humorem. To powiastka filozoficzna o trwaniu, przemijaniu i rozpadzie, a zarazem literacki obrzęd wskrzeszania pamięci. Pierwszy w Polsce literacki głos trzeciego pokolenia po Holokauście. (Justyna Sobolewska)

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 495
wiesia | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: czerwiec 2013

Piotr Paziński w „Pensjonacie” ożywia świat swojego dzieciństwa. Przyjeżdża do żydowskiego domu wypoczynkowego, w którym, jako mały chłopiec, często przebywał ze swoją babcią. Opuszczony, niszczejący budynek z nielicznymi pensjonariuszami zaczyna zapełniać się obrazami z przeszłości. Narrator prowadzi nas przez puste pokoje, korytarze, świetlicę i za chwilę słyszymy już gwar budzącego się do życia pensjonatu.

Pan Leon z panem Abramem spierają się na temat „boskiego aktu stworzenia”, toczą się dyskusje o rewolucji, o asymilacji, doktor Kahn częstuje landrynkami. Rozlega się dzwonek wzywający na posiłki. Po ogrodzie spacerują starzy ludzie, którzy przyjeżdżają tutaj, by poczuć się u siebie, być wśród swoich. Jednak pan Chaim zauważa, że „nigdy nie jesteśmy u siebie, zawsze w drodze”.

W niewielkim stopniu pojawia się w książce temat Holokaustu. Pan Chaim opowiada o „sośnie, najsmutniejszym drzewie”, bo często właśnie wśród tych drzew dopełniał się los wielu Żydów (wspomnienie Róży z Hrubieszowa). Żydzi, którzy ocaleli z zagłady, często nie wyjeżdżali, uważając, jak pan Abram, że „ktoś musi pilnować kości”. Smutek i świadomość przemijania towarzyszą czytelnikowi „Pensjonatu”.

Pięknym, metaforycznym językiem autor opowiada o świecie, którego nie ma. Jego część zachowała się w pudełku pani Teci wypełnionym starymi gazetami, widokówkami, listami i zdjęciami. Niektóre są już zamazane i nieczytelne, ale „tli się w nich jeszcze drobna cząsteczka zapomnianego życia”. „Czas nie zna nawrotów, a ślady przeszłości rozsypują się prędko, jak drobiny popiołu wzniecone wiatrem, lecące ku czterem krańcom niewidzialnego świata”. Dzięki Piotrowi Pazińskiemu te „drobiny” zostały zatrzymane, uwiecznione w książce. Odbieram „Pensjonat” jako swego rodzaju hołd złożony pokoleniu Żydów, którzy przeżyli wojnę i zostali w kraju.

„Ostatni z łańcucha pokoleń” sprawił, że powstała ważna książka zatrzymująca w pamięci świat podwarszawskiego pensjonatu z lat siedemdziesiątych XX wieku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

To było moje pierwsze spotkanie z Remigiuszem Mrozem i prawdopodobnie ostatnie...... Już dawno nie czytałam takiego bełkotu. Jeśli, według założeń aut...

zgłoś błąd zgłoś błąd