Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szkoła latania

Cykl: Szkoła latania (tom 1)
Wydawnictwo: Videograf SA
7,25 (191 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
22
8
56
7
47
6
22
5
11
4
5
3
4
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378354093
liczba stron
286
słowa kluczowe
literatura polska, obyczajowa
język
polski
dodała
karollllllla

Zabawna i pouczająca opowieść o 18- letniej dziewczynie, prześladowanej w szkole z powodu nadmiernej tuszy. Autorka pokazuje, jak zmienia się jej życie, kiedy postanawia, że nie będzie dłużej ofiarą. Początki są jednak bardzo trudne – wizyty u kolejnych lekarzy są frustrujące i nic nie dają. Dopiero spotkanie z ekscentryczną terapeutką Penelopą, która opracowuje dla Kaśki Nowy Styl Życia,...

Zabawna i pouczająca opowieść o 18- letniej dziewczynie, prześladowanej w szkole z powodu nadmiernej tuszy. Autorka pokazuje, jak zmienia się jej życie, kiedy postanawia, że nie będzie dłużej ofiarą. Początki są jednak bardzo trudne – wizyty u kolejnych lekarzy są frustrujące i nic nie dają.

Dopiero spotkanie z ekscentryczną terapeutką Penelopą, która opracowuje dla Kaśki Nowy Styl Życia, zaczyna przynosić zdumiewające efekty. Mimo trudnych relacji z ojcem dziewczyna stopniowo odzyskuje wiarę w siebie.

Znikające kilogramy i pojawienie się w jej życiu pierwszego chłopaka wzmacnia ją psychicznie na tyle, że potrafi stawić czoła swoim prześladowcom.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/szkola-latania-trojanowska-sy...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/szkola-latania-trojanowska-sy...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 665
Suza | 2016-04-05
Przeczytana: 30 marca 2016

http://krople-szczescia.blogspot.com/2016/04/s-trojanowska-szkoa-latania-book-tour.html

Kaśka Laska nienawidzi swojego ciała i tego, jak bardzo nie pasuje do nazwiska, które nosi. Nadwaga jest charakterystyczna dla praktycznie całej jej rodziny. Niektórzy jej krewni, z ciotką Matyldą na czele, są nawet z tego dumni, a wszelkie rodzinne zloty obfitują w wielodaniowe posiłki. Pewnego dnia osiemnastoletnia Kaśka wreszcie postanawia coś zmienić, schudnąć. Jej z natury szczupła mama z całego serca pragnie ją w tym wesprzeć, dlatego rozsądnie postanawia zacząć od wizyty u lekarza i nie pozwala córce tak po prostu odpuścić. Na całe szczęście, bo po pierwszych niepowodzeniach odnajdują właściwą osobę i już wkrótce Kaśka zaczyna uczestniczyć w sesjach grupowych w Szkole Latania. Mając odpowiednie wsparcie dziewczyna wreszcie zaczyna wierzyć, że cel, który sobie wyznaczyła, nie musi być jedynie odległym marzeniem, choć będzie to wymagało wiele wysiłku i dyscypliny. Ale wraz z tą przełomową decyzją w życiu Kaśki zmienia się coś jeszcze. A raczej pojawia się ktoś jeszcze, konkretnie szkolący się na terapeutę Maks, który najpierw nie odrywa od niej wzroku podczas sesji, aż w końcu zbiera się na odwagę i pisze do niej maila. Kaśka, choć mile zaskoczona, wciąż boi się uwierzyć w prawdziwość tego, co się dzieje. W końcu czy nie okaże się to błędem?

Przyznam, że zanim "Szkoła latania" trafiła w moje ręce, miałam parę chwil zwątpienia - w końcu o ile temat mnie zaciekawił, to z wykonaniem mogło być różnie, a w tej sytuacji jakoś niezręcznie byłoby mieć niewiele dobrego do napisania... Wszystko to przestało mieć jednak znaczenie, gdy wyciągnęłam tę książkę z koperty (a przyznam, że jej widok kompletnie mnie zaskoczył!). Niemal w tej samej chwili odłożyłam na bok wszystkie inne zajęcia, zaczęłam czytać i, nie ma co ukrywać, naprawdę trudno było mi się oderwać. Co prawda z czasem mój entuzjazm lekko przygasł, jednak i tak z zainteresowaniem obserwowałam kolejne wydarzenia.

"Szkołę latania" czytało mi się naprawdę dobrze. Razem z Kaśką cieszyłam się z jej sukcesów i smuciłam z porażek. Tak jak ona czekałam na jakąś reakcję ze strony Maksa, a później świetnie się bawiłam, obserwując ich stopniowo rozwijającą się relację, zwłaszcza coraz ciekawsze rozmowy. I chociaż czasami to wszystko wydawało się aż nazbyt idealne, pozwoliłam się zwyczajnie porwać ich historii. A potem przyszedł czas na wątpliwości, których dostarczała nie tylko wciąż jeszcze niewyrobiona pewność siebie, ale i niektóre kwestie dotyczące Maksa. To ciągłe uciekanie od problemów i niewyjaśnianie niedopowiedzeń bywało naprawdę denerwujące.

"To normalne, że się boisz, ale wiesz, nie tylko ty to czujesz. Jeśli on jest taki, jak mówisz, to pewnie też się boi. Bo nie jest filozofią zniszczyć, a zbudować. A strach powoduje, że bardziej się starasz, że chcesz, żeby to było piękne."

Kaśka to postać, w której istnienie bardzo łatwo uwierzyć, z początku szara myszka, która nie potrafi się przeciwstawić i ma tylko jedną, za to najlepszą na świecie przyjaciółkę, Zośkę. Wraz z ubywającymi kilogramami nabiera odwagi i pewności siebie. Jej mama, dotąd dość bierna i spychana na margines przez rodzinę męża, stara się ją wspierać jak tylko może, podczas gdy ojciec postanawia się nie wtrącać. Zośka z kolei to wprost wymarzona przyjaciółka, która stale wspiera Kaśkę i nieraz przemówi jej do rozsądku, choć sama też nie jest wolna od problemów. Dalej Penelopa, terapeutka, która ma świetne podejście do tego, co robi. I na koniec został jeszcze Maks, tajemniczy, sprawiający wrażenie nieprzystępnego, a jednak to od niego wychodzi inicjatywa. Zdaje się być marzeniem praktycznie każdej dziewczyny, a późniejsze mailowe konwersacje dodatkowo to podkreślają. Ale czy to wszystko nie jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe? Przekonajcie się sami.

Autorka, rozpoczynając od głównego tematu, a więc nadwagi i odchudzania, stopniowo zaczęła wplatać kolejne wątki. Jest więc przyjaźń, pierwsza miłość, docinki rówieśników, relacje rodzinne, które nie zawsze wyglądają tak, jak powinny i wiele więcej. Wciąż jest też parę kwestii, o których chciałabym się dowiedzieć coś więcej, więc chętnie sięgnęłabym po dalszą część. A na koniec jeszcze parę zdań o samym book tourze, który, jak sama się przekonałam, jest naprawdę świetną sprawą. Zaznaczone fragmenty, dopiski i możliwość dorzucenia do tego wszystkiego swoich trzech groszy - w pewien sposób to wszystko bardzo uatrakcyjnia czytanie. Bardzo więc dziękuję Blaskowi Książek za taką możliwość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Testament

Chyba najbardziej przekombinowana część cyklu. Ja naprawdę rozumiem, że z racji obranej konwencji w książkach o Chyłce i Zordonie musi się sporo dziać...

zgłoś błąd zgłoś błąd