Przedszkolny sen Marianki

Seria: Poezje
Wydawnictwo: Biuro Literackie
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365125002
liczba stron
76
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Sylwia Sekret

Przedszkolny sen Marianki to podróż po bogatej wyobraźni tytułowej bohaterki. Marianka, przejęta zbliżającym się rozpoczęciem roku szkolnego, przenosi się we śnie do pierwszej klasy, gdzie muzyki uczy kot Trzpiot, przyrody pająk Wodnik, geografii pies Fafik, a goryl Miki robi za "speca od gimnastyki". Bohaterowie snu małej Marianki mają dużo cech wspólnych z jej zabawkami, ale to zabawa nie...

Przedszkolny sen Marianki to podróż po bogatej wyobraźni tytułowej bohaterki. Marianka, przejęta zbliżającym się rozpoczęciem roku szkolnego, przenosi się we śnie do pierwszej klasy, gdzie muzyki uczy kot Trzpiot, przyrody pająk Wodnik, geografii pies Fafik, a goryl Miki robi za "speca od gimnastyki". Bohaterowie snu małej Marianki mają dużo cech wspólnych z jej zabawkami, ale to zabawa nie tylko dla najmłodszych, bo kot instrumentalista gra Bacha, Beethovena i Haydna, a gad z opowieści przyrodnika "czyta teraz wyłącznie Gadamera". Podsiadło nie po raz pierwszy udowadnia, że jako poeta świetnie czuje język i potrafi się nim bawić, a historyjki brzmią wesoło za sprawą zręcznego rymowania.

 

źródło opisu: www.biuroliterackie.pl

źródło okładki: www.biuroliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 932

Szkoła cała w rymach

To nie pierwszy raz, kiedy Jacek Podsiadło, znany przede wszystkim jako poeta, sięga za pióro, by napisać bajkę dla dzieci. Były już przecież „Trzy domy”, była także „Czerwona kartka dla Sprężyny”. Poeta ma na swoim koncie również zbiór felietonów, wydanych pod tytułem „Pippi, dziwne dziecko”, w których porusza tematykę dzieciństwa, nieskrępowanego i nieujarzmionego, dla którego przykładami są wybryki słynnej dziewczynki stworzonej przez Astrid Lindgren. Tym razem jednak sięgnął po formę jemu najbliższą, czyli po wiersz, i stworzył pełną dziwadeł i humoru, rymowaną opowieść o dziewczynce, która zapada w sen, siedząc w przedszkolnej ławce.

Dziewczynka to nie byle jaka, bo Marianka. A coś każe mi sądzić, że właśnie takie imię nosi córka twórcy „Arytmii”. O ile bowiem w wierszach, do wydanej w 2005 roku, „Kry” pojawiał się jedynie syn poety, Dawid, o tyle już w tomie „Pod światło” pojawia się tu i ówdzie gaworząca lub oglądająca kreskówki Marianka. Zwracam na to uwagę w głównej mierze po to, aby podkreślić, że „Przedszkolny sen Marianki” jest w takim razie bajką nie byle jaką. Który rodzic bowiem nie włożyłby całego serca w bajkę, w której umieszcza swoje dziecko lub przynajmniej dziecko o tym samym imieniu, na miejscu głównego bohatera?

Rzecz dzieje się w piątek. Marianka długo siedziała dzień wcześniej przed telewizorem i teraz jest zbyt zmęczona, aby słuchać pani opowiadającej o tym, jak to będzie, kiedy dzieci pójdą do prawdziwej szkoły. Niepostrzeżenie Marianka zapada w...

To nie pierwszy raz, kiedy Jacek Podsiadło, znany przede wszystkim jako poeta, sięga za pióro, by napisać bajkę dla dzieci. Były już przecież „Trzy domy”, była także „Czerwona kartka dla Sprężyny”. Poeta ma na swoim koncie również zbiór felietonów, wydanych pod tytułem „Pippi, dziwne dziecko”, w których porusza tematykę dzieciństwa, nieskrępowanego i nieujarzmionego, dla którego przykładami są wybryki słynnej dziewczynki stworzonej przez Astrid Lindgren. Tym razem jednak sięgnął po formę jemu najbliższą, czyli po wiersz, i stworzył pełną dziwadeł i humoru, rymowaną opowieść o dziewczynce, która zapada w sen, siedząc w przedszkolnej ławce.

Dziewczynka to nie byle jaka, bo Marianka. A coś każe mi sądzić, że właśnie takie imię nosi córka twórcy „Arytmii”. O ile bowiem w wierszach, do wydanej w 2005 roku, „Kry” pojawiał się jedynie syn poety, Dawid, o tyle już w tomie „Pod światło” pojawia się tu i ówdzie gaworząca lub oglądająca kreskówki Marianka. Zwracam na to uwagę w głównej mierze po to, aby podkreślić, że „Przedszkolny sen Marianki” jest w takim razie bajką nie byle jaką. Który rodzic bowiem nie włożyłby całego serca w bajkę, w której umieszcza swoje dziecko lub przynajmniej dziecko o tym samym imieniu, na miejscu głównego bohatera?

Rzecz dzieje się w piątek. Marianka długo siedziała dzień wcześniej przed telewizorem i teraz jest zbyt zmęczona, aby słuchać pani opowiadającej o tym, jak to będzie, kiedy dzieci pójdą do prawdziwej szkoły. Niepostrzeżenie Marianka zapada w sen, a tam jak przez mgłę docierają do niej słowa przedszkolanki, przekształcone przez dziecięcą wyobraźnię, doprawione suto absurdami, które mogą mieć miejsce jedynie we śnie. Dzięki temu czytelnik zostaje wciągnięty w świat pełen kolorów, dziwacznych stworzeń i szkolnych przedmiotów, które okazują nieco odbiegać od tych w rzeczywistości…

Przenosimy się zatem na lekcję polskiego, którego uczy polonistka Pola, a zrobiona jest… z klocków lego. Zdenerwowana na dzieci, oczekujące, że pani – tak, jak na początku lekcji obiecała – pokaże im język, zarządza dyktando. A to wcale nie należy do łatwych!

Wśród wód żółty czyżyk
Z kukułką gra w kółko i krzyżyk.
Kukułka, gżegżółką też zwana,
Słój z wężem dzierży od rana.
Wąż zęby ma już usunięte.
Wziąć dłubać chce w nich śrubokrętem.

Po dzwonku przychodzi czas na matematykę, której uczy chudy i długi pan Patyk (niemalże widać mu gnaty), dla którego matematyka stała się obsesją. Nauczyciel zadaje więc dzieciom skomplikowane zadania, których nijak nie idzie rozwiązać. Kolejna jest muzyka, której uczy Kot Trzpiot we własnej osobie. Ubrany we frak (albo smoking) i śpiochy w grochy szaleje po kolei z różnymi instrumentami. Muzyka poważna nie przypada jednak dzieciom do gustu i jeden z chłopców pokazuje nauczycielowi w ciele kota, czym jest rap. Zafascynowany Kot Trzpiot sam zaczyna rapować, wprowadzając dzieciaki w zdumienie. Później jest jeszcze fizyka, której uczy Ryzyk Fizyk, Remik Chemik próbuje wpoić dzieciom szalone zasady tej nauki, Historyk Scyzoryk próbuje zainteresować podopiecznych wojną, a Pająk Wodnik (przyrodnik) opowiada o zwierzętach. Z kolei Fafik geografik  uczy dzieci, gdzie leży Cypr, a gdzie południk Greenwich i cała masa innych rzeczy, bo geografia zdaje się być najdłuższą lekcją w śnie Marianki. Plejadę przedziwnych nauczycieli kończy Miki, spec od gimnastyki (Chłopcy w ogień za nim idą, to ich idol).

Zgrabne rymy sprawiają, że szalony sen Marianki czyta się przyjemnie i z uśmiechem na ustach. Jest zabawnie, choć chyba nie do końca lektura skierowana jest do przedszkolaków. Raczej dla nieco starszych dzieci, o czym przesądzają wszystkie te poważne nauki, trudne słowa czy skomplikowane opisy. Podsiadło bardzo zgrabnie zakończył sen Marianki, więc lektura kończy się już w „rzeczywistości”, kiedy obudzona dziewczynka tłumaczy pani, że ona nie spała, tylko się uczyła.

Ogromną rolę pełnią kwestie techniczne wydania. „Przedszkolny sen Marianki” udekorowany jest fantastycznymi rysunkami, które wykonał Daniel de Latour. Obrazki idealnie wpasowują się w senny i absurdalny klimat rymowanki, są rozciągnięte, nienaturalnie kolorowe i zabawne. Jest ich pełno, niemalże wyskakują z poszczególnych stron, sprawiając, że bajka ożywa na naszych oczach. O piękne wydanie zadbało również Biuro Literackie, które postawiło na duży format książki i twardą, kolorową oprawę imitującą okładkę zeszytu szkolnego. Jedno jest pewne - „Przedszkolny sen Marianki” będzie się fantastycznie prezentował w rękach rodzica i dziecka, ale także na półce z książkami.

Sylwia Sekret

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 211
Agnieszka Grabowska | 2015-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2015

Już za chwileczkę, już za momencik
nowy rok szkolny zacznie się kręcić...
lecz zanim staniemy z nim w szranki
przeczytajmy "Przedszkolny sen Marianki".

Jacek Podsiadło nas zabierze
w podróż przedziwną, nie na rowerze,
ale na skrzydłach imaginacji
i językowej akrobacji.
(...)
całość na:
http://agnestariusz.blogspot.com/2015/08/przedszkolny-sen-marianki-jacek-podsiado.html

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd