Dotyk ciemności

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: The Dark Duet (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,66 (1890 ocen i 264 opinie) Zobacz oceny
10
372
9
299
8
428
7
361
6
208
5
98
4
56
3
36
2
11
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Captive in the Dark
data wydania
ISBN
9788379762330
liczba stron
328
język
polski
dodała
Kamilkaa21

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. To nie jest kolejna książka o perwersjach, które chcielibyście powtórzyć w zaciszu własnej sypialni. To książka o tym, czego na pewno nie chcielibyście doświadczyć. Bezwzględnie penetruje najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki i stawia pytania o granicę między nienawiścią a...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

To nie jest kolejna książka o perwersjach, które chcielibyście powtórzyć w zaciszu własnej sypialni. To książka o tym, czego na pewno nie chcielibyście doświadczyć. Bezwzględnie penetruje najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki i stawia pytania o granicę między nienawiścią a oddaniem, między oprawcą a ofiarą.

Caleb, człowiek o tragicznej przeszłości, która pozbawiła go ludzkich odruchów, uprowadza osiemnastoletnią Livvie i szkoli ją na seksualną niewolnicę. Ma stać się narzędziem zemsty, która pozwoli Calebowi rozliczyć się z przeszłością. Mężczyzna rozpoczyna tresurę Livvie, a ona, wciągnięta w niebezpieczną grę, całkowicie podporządkowuje się swojemu oprawcy. Caleb nie przewidział jednak, że między nim a dziewczyną pojawi się uczucie. Czy jednak relacja zrodzona z przemocy ma szansę przetrwać?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czwarta Strona, 2015

źródło okładki: http://czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2544

Czy to jest miłość? Czy to jest znęcanie?

Jeszcze do niedawna osiemnastoletnia Livvie była przekonana, że życie już wystarczająco dało jej w kość. Nie spodziewała się jednak, że dotychczasowe perypetie zblakną w obliczu prawdziwego koszmaru. Liv zostaje uprowadzona i zmuszona do bycia seksualną niewolnicą. Nie jest przypadkową ofiarą, bowiem ma stać się dla swojego pana, Caleba, narzędziem zemsty, którą mężczyzna planował od wielu lat. Caleb jest diabłem w ludzkiej skórze i nie cofnie się przed niczym, by zrealizować swój plan. Od dzieciństwa zanurzony w świecie przemocy i mroku, nie zna innego prawa od prawa silniejszego. Caleb upokarza i znęca się nad Livvie, ale z czasem uświadamia sobie, że dziewczyna jest dla niego kimś więcej, niż tylko niewolnicą, którą będzie musiał sprzedać. Czy w rzeczywistości wypaczonych wartości można poczuć coś… prawdziwego?

Już na wstępie można zauważyć, że powieść C.J. Roberts wpisuje się w nurt tytułów opierających się na relacji niewolnica-porywacz. To opowieść tematyką przypominająca książki autorstwa Gwendolyn Field, Aleathy Romig, Kitty Thomas, Tarryn Fisher, Skye Warren czy Pepper Winters. Autorki, wykorzystując konwencję mrocznej erotyki, eksplorują nietypowe związki oparte o zagadnienia dotyczące przemocy psychicznej i fizycznej, z naciskiem położonym na wykorzystywanie seksualne, a także niewolnictwo, syndrom sztokholmski oraz tresurę. Takie powieści w gruncie rzeczy manewrują pomiędzy erotyką a thrillerem, w równych dawkach mieszając seks ze strachem. Nierzadko...

Jeszcze do niedawna osiemnastoletnia Livvie była przekonana, że życie już wystarczająco dało jej w kość. Nie spodziewała się jednak, że dotychczasowe perypetie zblakną w obliczu prawdziwego koszmaru. Liv zostaje uprowadzona i zmuszona do bycia seksualną niewolnicą. Nie jest przypadkową ofiarą, bowiem ma stać się dla swojego pana, Caleba, narzędziem zemsty, którą mężczyzna planował od wielu lat. Caleb jest diabłem w ludzkiej skórze i nie cofnie się przed niczym, by zrealizować swój plan. Od dzieciństwa zanurzony w świecie przemocy i mroku, nie zna innego prawa od prawa silniejszego. Caleb upokarza i znęca się nad Livvie, ale z czasem uświadamia sobie, że dziewczyna jest dla niego kimś więcej, niż tylko niewolnicą, którą będzie musiał sprzedać. Czy w rzeczywistości wypaczonych wartości można poczuć coś… prawdziwego?

Już na wstępie można zauważyć, że powieść C.J. Roberts wpisuje się w nurt tytułów opierających się na relacji niewolnica-porywacz. To opowieść tematyką przypominająca książki autorstwa Gwendolyn Field, Aleathy Romig, Kitty Thomas, Tarryn Fisher, Skye Warren czy Pepper Winters. Autorki, wykorzystując konwencję mrocznej erotyki, eksplorują nietypowe związki oparte o zagadnienia dotyczące przemocy psychicznej i fizycznej, z naciskiem położonym na wykorzystywanie seksualne, a także niewolnictwo, syndrom sztokholmski oraz tresurę. Takie powieści w gruncie rzeczy manewrują pomiędzy erotyką a thrillerem, w równych dawkach mieszając seks ze strachem. Nierzadko przysłowiową „wisienką na torcie” staje się przełamywanie tabu.

Historia opisana w „Dotyku ciemności” jest stosunkowo prosta i ma zadziwiająco niewiele zaskakujących zwrotów akcji – oto młoda dziewczyna zostaje uprowadzona i uwięziona, po czym oprawca zaczyna szkolić ją na seksualną niewolnicę. Od chwili porwania zagłębiamy się w bezlitosny świat handlarzy żywym towarem i jesteśmy świadkami tresury, która powoli rozbija psychikę ofiary. Najwięcej dzieje się właśnie w umysłach głównych bohaterów. Obserwujemy ich zmagania z demonami przeszłości i koszmarem teraźniejszości. Próbują uporać się z często sprzecznymi uczuciami, co prowadzi do chwil, w których przyjemność łączy się z cierpieniem. Nie ma tutaj mowy o miłości czy romantyzmie, warto mieć to na uwadze. Livvie została skrzywdzona tak mocno, że pomyliła wolę przetrwania z prawdziwym uczuciem. Wcale to nie dziwi, szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że Caleb jest perfekcyjnym manipulatorem. Mężczyzna potrafi wykorzystać do tresury troskę na równi ze skórzanym pasem. Prowadząc z dziewczyną psychologiczną grę, poznaje jej pragnienia i problemy, które stają się kolejną linką przyczepioną do marionetki Livvie. Dość ciekawie uchwycono tą niejednoznaczność dotyczącą samego syndromu, co sprawia, że wiele czytelniczek miewa chwile zwątpienia, jeśli chodzi o opisanie związku Livvie i Caleba. Pomijając skrajne warunki, para sięga do elementów znanych z klasycznego podziału romansowego: ona niewinna, dziewicza i delikatna, on niegdyś zraniony i władczy. Łączą ich trudne przeżycia z dzieciństwa, w pewien sposób tłumaczące chorą więź, która połączyła dorosłych ludzi. Eksplorowanie relacji rozmywa granicę pomiędzy bohaterami, gdy każde z nich podejmuje własną grę o przetrwanie. Zastanawiam się jedynie, po co autorka co chwilę podkreślała urodę Caleba. Fakt, łatwiej zauroczyć się młodym, przystojnym mężczyzną, ale za to jakim wyzwaniem byłby potężny zbir, niekoniecznie urodziwy, który zachowywałby się w stosunku do Livvie tak samo jak Caleb. Czy wtedy wytworzyłaby się pomiędzy nimi identyczna więź? Rozwodzenie się nad wykrojem ust mężczyzny czy jego muskulaturą psuło niepokojący, mroczny klimat powieści. Naprawdę nie interesowało mnie, jak wyglądał porywacz, bo przy takim zachowaniu, jakiekolwiek zauroczenie było wykluczone.

Niewątpliwie największą zaletą powieści jest wspomniana atmosfera. Mrok, zaduch i ciasne pomieszczenia wrzucają czytelniczkę w sam środek klaustrofobicznej klatki złożonej ze strachu i niepewności. Autorka, za pośrednictwem Caleba, zasłania bohaterce oczy, więzi ją w mroku, przemyka za plecami, gdy nie można się obejrzeć. Poleganie na dźwiękach i dotyku sprawia, że każdy szelest brzmi jak huk, zaś każde uderzenie rozbrzmiewa wrzaskami w umyśle Livvie.

Przyznam, że liczyłam na więcej akcji, więcej trzymających w napięciu wydarzeń. Może gdyby to była moja pierwsza lektura z tego nurtu, to byłabym bardziej przejęta losami bohaterów i z niepokojem pochłaniała rozdział za rozdziałem. Ponieważ miałam już do czynienia z mrocznymi erotykami, wszystko, o czym pisała C.J. Roberts było dla mnie oczywiste – powiedziałabym nawet, że schematyczne. Wiedziałam, co wydarzy się za chwilę i dokąd zmierza historia. Zdaję sobie sprawę z tego, że w takich powieściach autorki prześcigają się w tym, która bardziej przekroczy granicę i obarczy bohaterów większą ilością traumy i kłopotów. Dla nich przemoc stała się narzędziem, którym próbują przyciągnąć czytelników. Zagadnienia i zjawiska, które w normalnym świecie są wstrząsające, w takiej fikcji zostały rozmienione na drobne, by pasowały do idei skrzywionego romansu i nie odrzucały czytelniczek od lektury. Taka strefa komfortu, w której razy spadają na skórę Livvie na tyle rzadko, by pozostawić margines wahania „Czy to jest miłość? Czy to jest znęcanie?”. Mam nadzieję, że drugi tom zaoferuje nieco szybsze tempo i zdoła mnie czymś zaskoczyć.

„Dotyk ciemności” przemówi przede wszystkim do osób, które nie mają dużego doświadczenia z tak zwaną mroczną erotyką. Jeśli do tej pory oddawałaś się lekturze tradycyjnych romansów, to ta powieść zniewoli cię i tak jak Livvie staniesz się nowicjuszką w mrocznym świecie żądzy, w którym ból miesza się z przyjemnością. Jeśli jednak dark erotica nie ma przed tobą tajemnic, to „Dotyk ciemności” nie wywrze na tobie specjalnego wrażenia. 

Natalia Lena Karolak

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4461)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1219
Beatrycze | 2015-11-27
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

O f*ck! Nadal jestem w szoku i zbieram szczękę z podłogi!
Sięgając po tą serię wiedziałam, że należy do tych z rodzaju mrocznych, ale i tak wbiła mnie w fotel i momentami wręcz przerażała. Czytając przeniosłam się na zupełnie inny poziom przeżyć.
Ciężko zakwalifikować ją tylko do jednej kategorii. Jest wątek miłosny, dużo erotyki, ale mamy też coś na wzór kryminału czy nawet thrillera.
Porażająca i godna polecenia!

książek: 1529
Kasiek | 2015-07-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2015
Przeczytana: 07 lipca 2015

Książka o dość niestandardowej fabule. Trudno ją zaliczyć do romansów, kryminałów czy erotyków, gdyż jest w niej wszystkiego po trochu. Główny wątek skupia się na relacjach ofiary i jej prześladowcy, jednak otoczony jest też ich indywidualnymi dramatami z przeszłości. Same relacje między nimi są bardzo skomplikowane, od tych najbardziej negatywnych jak przemoc i poniżenie do tych najpiękniejszych jak czułość, namiętność i miłość. Ma to ogromny wpływ na odbiór tej lektury, gdyż czytając nastrój waha się od irytacji i przygnębienia do wzruszenia i uśmiechu. Bohaterowie pod wpływem sytuacji przechodzą wewnętrzne metamorfozy. Trudno im nie kibicować. Zakończenie przerywa fabułę w trakcie akcji i pozostawia ją otwartą. Z przyjemnością sięgnę po kolejną część, mając nadzieję, że będzie równie dobra jak pierwsza.

książek: 2349

"Był potworem, którego nikt nie spodziewałby się w świetle dnia. Ludzie często popełniali ten błąd. Wierzyli, że gdy świeci słońce, są bezpieczniejsi, bo potwory wychodzą tylko nocą.
Jednak bezpieczeństwo - jak światło - to tylko fasada. Pod spodem cały świat skąpany jest w mroku."

Trochę żałuję, że miałam jakiekolwiek oczekiwania w stosunku do tej serii - spodziewałam się emocjonalnej bomby, która zdewastuje mi psychikę... Nie do końca jednak tak się stało - może po prostu mnie już niewiele rzeczy szokuje? A może o zbyt wielu potworach czytałam, by ta mroczna i teoretycznie wstrząsająca historia mogła mnie naprawdę przerazić...

Zawsze zastanawiałam się, czy jest możliwe prawdziwe uczucie do swojego oprawcy, czy też w każdym przypadku jest to tylko chorobliwe przywiązanie? Działanie naszej psychiki, pomagające przetrwać zagrożenie? Syndrom sztokholmski to ciekawe zagadnienie - w uczuciach Livvie na razie dostrzegłam wyłącznie to. Może kolejne tomy tej opowieści przekonają mnie,...

książek: 1134
mclena | 2015-10-19
Na półkach: Przeczytane, 2015 ✔
Przeczytana: 19 października 2015

Nie do końca wiedziałam jak ocenić tę książkę, gdyż temat jest wystarczająco kontrowersyjny, że zapuszczenie myśli w te rejony jest wystarczająco niebezpieczne. Czytałam ją na początku po trochu przez kilka dni, nie mogąc się wczytać, troszkę też odczuwając niechęć ale także niesmak. Jednak jakoś w połowie książki kiedy już sytuacja zaczęła się troszkę bardziej klarować a znęcanie się Caleba nad Olivią troche zelżało, udało mi się w zasadzie jednym tchem przeczytać cała resztę. Zawsze uważałam, że mam bardzo otwarty umysł i jestem w stanie przyjąć (przeczytać) bardzo wiele, jednak zawsze oceniając kieruję sie także wartościami, które wyznaję i o ile jestem w stanie zrozumieć mechanizmy, jakie poszczególnie następowały zarówno w Olivii jak i w Calebie, to jednak nie jestem wstanie przełknąć i zaaprobować treści, które w jakikolwiek sposób mogą sugerować, że gwałt jest czymś normalnym/akceptowalnym, a niestety ktoś może tutaj tak to odebrać. Może dlatego też przeczytałam ją z rezerwą...

książek: 998
kryminalnakuchnia | 2016-10-31

"Dotyk ciemności" to zdecydowanie literatura obok której nie można przejść obojętnie.

Uważam, że fani Dark Erotic Romance będą usatysfakcjonowani, bo ta książka ma w sobie wszystko co mieć powinna.

I choć dla mnie osobiście królową Dark pozostanie nadal Aubrey Dark, to stwierdzam, że C.J.Roberts udało się wywołać u mnie masę skrajnych emocji.

"Dotyk ciemności" to prawdziwa jazda bez trzymanki.

Historia wykreowana przez autorkę jest bezpruderyjna, brutalna, przerażająca, momentami wręcz budząca zniesmaczenie.

Autorka perfekcyjnie wprowadza zamęt w umysł czytelnika, który czytając tą "chorą" książkę chce jeszcze i jeszcze.

Odradzam czytelnikom o słabych nerwach oraz tym bardzo wrażliwym.
Ja na pewno sięgnę po kolejną część.

książek: 1823
kaktusowaona71 | 2016-04-22
Przeczytana: 21 kwietnia 2016

O " Dotyku ciemności" napisano już chyba wszystko.
Ja mogę się tylko dołączyć do tego chóru.
Książka... cóż - chyba jedyna w swoim rodzaju.
Nieklasyfikowalna.
Wstrząsająca, brutalna, prawdziwa. Nie owija absolutnie niczego w bawełnę. Nie łagodzi. Nie upiększa. Nie pomija milczeniem.
Tnie nas obrazami niczym szkłem.
Chciałoby się rzec: Człowiek człowiekowi wilkiem.
Lecz to bardzo krzywdzące dla tych zwierząt. One nie robią sobie nawzajem tego, co zdolny jest zrobić człowiek drugiemu człowiekowi.
"Dotyk.." jest według mnie między innymi dokładnym studium procesu powstawania i rozwoju syndromu sztokholmskiego. Powstawaniem miłości nie odważę się tego nazwać. Ja jestem pod kolosalnym wrażeniem stylu w jakim cała sprawa została opisana. Już dawno nic mnie tak nie zelektryzowało.
Jest to książka na swój sposób genialna.. Genialna w sposobie przekazu, doboru słów, obrazów, plątaniny myśli i przeżyć.
Gratuluję sobie, że czytałam ją po kawałeczku, nie mając możliwości pełnego zagłębienia...

książek: 527
ardnaskela | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook

Trudno jest tą pozycję ocenić. Na pewno jest dobrze napisana. Autorce nie brak talentu.

Książki tego typu to nie jest mój konik. Nie przeczytałam do końca bo i po co? Wszystkie te książki o panu i niewolnicy są takie same. Na końcu okazuje się, że bohater jest tak naprawdę dobry tylko skrzywdzony przez los i tylko główna bohaterka potrafi go "uleczyć".

Nie polecam.

książek: 852
TINA | 2013-07-19
Przeczytana: 18 lipca 2013

Zabierając się do tej książki, wiedziałam że jest mroczna.
Nastawiłam się jednak na coś innego. Przede wszystkim dlatego, że obecnie książki ‘mroczne’ określane są wysublimowanym tematem BDSM. Ta jest zupełnie inna.
Po jej przeczytaniu musiałam ochłonąć i zebrać myśli, ponieważ jeszcze nigdy nie przeżyłam takiego szoku! Nie będę opisywała losów bohaterów ponieważ, każdy może zdecydować, czy stało się dobrze czy źle. Zastanawiałam się tylko co bym robiła na miejscu Livvie gdybym nagle straciła wszystko, co tak naprawdę nie dawało mi szczęścia – ale było moim życiem, tym o którym mogłam decydować?!
Ciemność i dni odliczane tylko dzięki posiłkom… Przemoc, okrucieństwo i cierpienie, które niebezpiecznie odciskają swe piętno w pamięci. Czy w takich warunkach można czuć miłość? A może to tylko ulga, że na razie nic złego się nie dzieje ale za chwile może się to zmienić? Czy oprawca może być kochankiem? Tak wiele pytań, a odpowiedź… myślę, że każdy znajdzie swoją.
Emocje są tak...

książek: 559
Martyna | 2015-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Nazywam się Kotek, a mojego pana nie ma...co może być ważniejszego?"

Książka o dziewczynie, która zakochała się w swoim oprawcy, lub też o oprawcy, który zakochał się w swojej ofierze....
Hmm...
To faktycznie trudna lektura, porusza bardzo ważne i bolesne tematy takie jak, wykorzystywanie seksualne, pedofilia, porywanie kobiet i dzieci na handel, niewolnictwo seksualne i tym podobne. Z jednej strony książka jest mocna i trudna, czytając niektóre sceny, jak dla mnie przede wszystkim wspomnienia Celeba,czy opisy znęcania nad Livie czułam niemal fizyczny ból, no wiecie mdłości, bóle brzucha itp...nie lubię czytać jak ktoś krzywdzi innych, nie wspominając o dzieciach, nienawidzę tego. Jestem osobą bardzo wrażliwą i czytałam i gorsze książki, ale zawsze jest mi strasznie ciężko przebrnąć przez takie tematy.
Z drugiej jednak strony historia odrobinę mnie nie przekonuje, no bo wiecie porywacz, który sprawia swojej ofierze hmmm rozkosz za pomocą pieszczot oralnych, nie oczekując ich...

książek: 3874
WampirkaJustynka | 2015-08-16
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Książka taka sobie. Jak dla mnie to nic ciekawego się w niej nie działo. To co robi Caleb jest nienormalne i nie mieści mi się w głowie, że uchodzi mu to na sucho. Niestety tym razem jest to książka, którą nie polecam.

zobacz kolejne z 4451 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd