Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Twarze w wodzie

Tłumaczenie: Paweł Laskowicz
Wydawnictwo: Replika
6,81 (72 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
9
7
21
6
20
5
10
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Faces in the Water
data wydania
ISBN
9788376744544
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Nigdy nie okazywałam agresji. Nigdy na nikogo nie naskakiwałam. Byłam tylko przestraszona, zagubiona, przygnębiona. U młodej nauczycielki, Istiny Mavet, zdiagnozowano chorobę psychiczną. Przebywała w szpitalach psychiatrycznych, doznając wiele krzywd, cierpienia i upokorzenia. Po kilku latach, unikając operacji mózgu – lobotomii, opuściła ośrodek. Twarze w wodzie to przejmująca opowieść o...

Nigdy nie okazywałam agresji. Nigdy na nikogo nie naskakiwałam. Byłam tylko przestraszona, zagubiona, przygnębiona.

U młodej nauczycielki, Istiny Mavet, zdiagnozowano chorobę psychiczną. Przebywała w szpitalach psychiatrycznych, doznając wiele krzywd, cierpienia i upokorzenia.
Po kilku latach, unikając operacji mózgu – lobotomii, opuściła ośrodek. Twarze w wodzie to przejmująca opowieść o wyobcowaniu i niezrozumieniu. Szpital psychiatryczny nadal jest miejscem objętym społecznym tabu, jednak szpital psychiatryczny początku XX wieku często był również rodzajem usankcjonowanego społecznie więzienia nie tylko dla psychicznie chorych, lecz również dla wrażliwych i nieprzystosowanych umysłów uciekających w świat fantazji. Trudne doświadczenia: zmagania z chorobą, metody leczenia, opieka personelu, panujące warunki na oddziałach psychiatrycznych nie zniszczyły osobowości bohaterki. Jednak nie wszyscy mieli tyle odwagi i szczęścia. Janet Frame ukazała także losy innych pacjentów, przybliżając ich świat, codzienność, lęk i bezradność w obliczu postawionych diagnoz, dając nam możliwość głębokiego współodczuwania ich bólu i bezsilności.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 554
Gąska | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale mnie strasznie przerażają szpitale psychiatryczne. Dzięki Bogu nigdy nie musiałam tam być. Słyszałam o tym miejscu wiele. Nie tylko z książek i filmów, ale również z relacji na żywo. Niby jest to miejsce w którym mają pomóc chorym ludziom, a wielokrotnie tylko się nad nimi znęcają. Istinie – młodej nauczycielce postawiono diagnozę. Przebywała w szpitalach psychiatrycznych, gdzie doznała cierpienia, bólu i krzywd. Unikając lobotomii, udało jej się w końcu opuścić ośrodek.

Nie mogę uwierzyć, że do dziś w niektórych krajach wykonuje się zabieg lobotomii. Operacja ta zawsze nieodwracalnie pozostawia za sobą jakieś skutki uboczne Polega na przecięciu włókien nerwowych łączących czołowe płaty mózgowe. Na szczęście w Polsce jest ona zabroniona.

Muszę przyznać, że po książkę powinny sięgać wyłącznie osoby o silnych nerwach. Chciało mi się płakać, gdy czytałam kolejne strony. Próbowałam się wczuć w sytuację bohaterki, ale żadna wyobraźnia nie może odwzorować historii, jeśli się jej nie doświadczyło na własnej skórze. Nie chciałabym co dzień budzić się ze strachem i świadomością, że za chwilę ktoś „poczęstuje mnie elektrowstrząsami”. Samo czytanie było dla mnie pewnego rodzaju elektrowstrząsem. „Twarze w wodzie” to przejmująca powieść o zapomnieniu i bezsilności. Do dziś nie wiadomo co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ośrodków psychiatrycznych. Wierzę w to, że są miejsca w których kompetentni lekarze pomagają wyzdrowieć ludziom z upośledzeniem psychicznym, ale wiem też, że niektórzy absolutnie nie powinni wykonywać tego zawodu. Temat ten nie powinien być owiany tabu. Powinno się o tym mówić, zwłaszcza o tym co działo się na początku XX w. Wtedy nie trzeba było być chorym, by zostać zamkniętym na oddziale. Wystarczyło różnić się od innych silniejszą wrażliwością i marzycielstwem. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która mimo trudnych doświadczeń nie zwariowała, ani nie stała się inną osobą. Niestety nie wszyscy maja tyle szczęścia. Jane Frame - Nowozelandka nowelistka przez wiele lat sama zmagała się z dolegliwościami psychicznymi. Ukazała nam Ona świat codzienności przepełnionej lękiem w obliczu postawionych diagnoz pozostawiając czytelnika sam na sam z milionem myśli.

Polecam tę książkę. Ma ona tylko nieco ponad trzysta stron, ale myślę, że na długo pozostawi ślad w każdym z Was.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapisane w wodzie

Po przeczytaniu Dziewczyny z pociągu, po tej książce oczekiwałam czegoś podobnego, niestety się myliłam. Co prawda książka sama w sobie była ciekawa,...

zgłoś błąd zgłoś błąd