6,79 (1537 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
86
9
142
8
200
7
520
6
288
5
214
4
25
3
50
2
2
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327425171
liczba stron
382
język
polski
dodał
drepers

Małżeństwo Malwiny i Karola przeżywa kryzys, a szybka i bezbolesna śmierć męża biznesmena wydaje się niepracującej żonie, znakomitej kucharce obdarzonej wyjątkową pomysłowością, najlepszym sposobem na zakończenie nieudanego związku.
Trzeba jednak tak przygotować zbrodnię, by znaleźć się poza wszelkimi podejrzeniami…

 

źródło opisu: http://www.olesiejuk.pl/product/133324-nie-boszczy...(?)

źródło okładki: http://www.olesiejuk.pl/product/133324-nie-boszczy...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3032)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3036
wiejskifilozof | 2016-03-21
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dla mnie to raczej przeciętna książka.
A tak liczyłem,na świetny wciągający kryminał.
A tu ? Jakaś psychologiczna opowieść ,o problemach małżeńskich.
Troszkę o jedzeniu i parce sympatycznych kotów.
E,to nie to co chciałem przeczytać.

książek: 2934
Liza | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czy nie przemknęła Wam kiedyś przez głowę myśl o likwidacji jakiejś irytującej Was osoby? Malwinie, bohaterce książki Joanny Chmielewskiej myśl o zabiciu męża „podlca” (od słowa podlec), pewnego dnia zalęgła w głowie. Zaczyna więc snuć plany, zastanawiać się nad swoimi możliwościami, czyni także pewne zaskakujące przygotowania. Co z tego wyniknie, jakie będą fazy operacji „zabić męża”?

Na pierwszy plan wysuwają się małżeństwo: Malwina i Karol, skonstruowani na zasadzie kontrastu. Ona jest znakomitą kucharką, niepracującą. To dobitny obraz braku zdolności logicznego myślenia oraz niekonwencjonalnych pomysłów. Ponadto oznacza się talentem do psucia nastroju męża, poprzez nieustanne pretensje i wścibskość. Niemalże ziemia jęczy po jej uwagach, kamień nie wytrzymuje, tym bardziej mało opanowany Karol. On zaś jest właścicielem firmy, jedynym pracującym. W domowych pieleszach Karol zamienia się w wrzaskliwego tyrana (jednak inteligentnego), domagającego się karmienia. Chce być królem,...

książek: 2659
Monika | 2014-01-26
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 25 stycznia 2014

Moim zdaniem, to jedna z lepszych powieści pani Joanny.
W przezabawny sposób pokazuje jak z miłości do męża można przejść do nienawiści, żeby znów do miłości wrócić :)

książek: 5293
Mako | 2015-04-17
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

Książkę niestety zamiast przeczytać wysłuchałam [audiobook dostępny w dwóch częściach na youtube], a interpretacja lektorki tak mnie denerwowała, że straciłam całą przyjemność z lektury, jaką zazwyczaj książki pani Chmielewskiej dostarczają. Na dodatek książka nie jest typowym dla autorki „odjechanym” kryminałem, a czymś w rodzaju tragikomedii małżeńskiej. Ze złymi nawykami żywieniowymi na pierwszym planie. Łącznie sprawiło to, że umęczyłam się jak w kamieniołomie.
Malwina po dwudziestu latach małżeństwa wpada na pomysł zabicia męża, zanim ten się z nią rozwiedzie i zostawi ją z niczym. Pomysły, jak i sama bohaterka, są wyjątkowo głupkowate, co prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Przynajmniej w zamierzeniu, bo mnie jakoś to wszystko mało bawiło. Ogólnie książka dotyczy tego, jak ludzie po dwudziestu latach są sobą znudzeni i rozczarowani, że współmałżonek nie wygląda jak w dniu ślubu i jak wzajemne pretensje prowadzą do eskalacji negatywnych emocji. Zaniedbanie relacji,...

książek: 3159

Kryminał od którego nie można się oderwać, niestety to nie jest. Owszem, jedna z bohaterek- Malwina- ma z grubsza niesprecyzowane plany względem zabicia własnego męża, więcej w tym jednak jest jej własnych, niezbyt skutecznych zabiegów (gdyż rozumem Malwina nie grzeszy). Perypetie małżeństwa Malwiny i Karola czyta się lekko i zabawnie, choć czasem- tak samo jak Justynka- miałam ochotę kopnąć "ciotkę" Malwinę.
Justynka to studentka, siostrzenica Malwiny, wychowująca się w domu wujostwa Wolskich i jak to studentka- przeżywająca własne problemy i rozterki. Gdy jednak widzi, że w domu wujowstwa wszystko zaczyna się walić, zaczyna skutecznie działać (czym zyskuje uznanie nawet w oczach dotąd oschłego wuja). Duża część książki to opisy kłótni pomiędzy małżonkami- Malwiną i Karolem, zabiegi kulinarne Malwiny (w tej dziedzinie jest ona kullinarną boginią, której to talentu można pozazdroscić) i jej zabiegi mające na celu... no, to właśnie nie jest do końca sprecyzowane (gdyż sądząc po...

książek: 2293
Renax | 2015-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2015

5 gwiazdek, o jedną więcej niż poprzednie książki, ale stanowczo za słabo, żebym dała 6 gwiazdek.
Trochę jestem za i trochę przeciw.
Za: zabawna komedia omyłek, gdy żona nieudolnie próbuje zabić męża. Schemat akcji jest dosyć filmowy, większość zabawnych momentów opiera się na działaniu. Zabawne było miotanie się z gazetą i wiele wiele innych.
Przeciw:
Uważam, że pewne sprawy nie podlegają humorowi, czy raczej wyśmiewaniu. Tutaj jest to otyłość. I sugerowanie czytelnikowi, że 'żona zasługuje na pomiatanie, bo jest gruba'. Nikt nie zasługuje na pomiatanie i nie wolno wyśmiewać się z wyglądu.
Drugą rzeczą, która mnie oburzyła jest usprawiedliwianie pastwienia się psychicznego nad żoną. Powiem jasno i krótko, nic nie usprawiedliwia partnerów, którzy traktują swoje żony jak śmieci. W tej niby komedii myślą przewodnią jest to, że mąż żenił się z długonogą pięknością, która zbrzydła. I nagle zaczął zauważać jej głupotę. Chciałam zaznaczyć, że mężczyzna powinien był zauważyć to...

książek: 1127
Kachusek | 2015-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 września 2015

Czytałam po raz kolejny i jak zwykle, przy tej lepszej części twórczości mojej ulubionej Chmielewskiej, się nie zawiodłam. Jest wciągająco, zabawnie, jest wspaniałe pióro, styl i klimat, który zawsze poruszał moją wyobraźnię. Pani Joanna miała niesamowity dar..

książek: 331
eMka_Bezunia | 2017-11-30
Przeczytana: listopad 2017

„Zbrodnia to niesłychana, pani zabiła pana” - no cóż nie w tym utworze.
Pewna pani planuje usunąć z tego padołu swojego męża. Dość nieudolnie zresztą.
Jest śmiechowo, czasami absurdalnie, czyli dokładnie tak jak powinno być u Pani Chmielewskiej.

książek: 749
Kanclerz | 2014-01-03
Przeczytana: 28 grudnia 2013

Kuchennie. Tłusto. Mdło i... o, zgrozo nudnie!

Pani Joanno, cóż to się stało?! Flaki z olejem nie intryga. Aż mi się serce kraje pisząc te słowa, ale książka wymęczona i wynudzona. Nawet nie uśmiana, bo nie było okazji.
Czy też "małżeństwo" głównych bohaterów tak mnie zeźliło, czy brak akcji, nie potrafię powiedzieć.

Zagorzałą fanką pozostaję. (Nie)Boszczyka jednak zdecydowanie odradzam.

książek: 1439
Irena | 2010-08-23

Jak zwykle czytając Panią Chmielewską śmiałam się do łez, małżeństwo dwojga egoistów, mąż inteligenty - a przy tym wybuchowy, nieprzewidywalny, egocentryczny; żona głupia ale za to świetnie gotująca - i w tym wszystkim zabiegana studentka próbująca łagodzić spory i nie doprowadzić do tragedii.
Cytat:
"...wuj zlekceważył potęgę głupoty
i nie okopał się we właściwej chwili, ale jeszcze nic straconego..."

Tak - proszę ja was - doceńmy ogrom otaczającej nas głupoty...

zobacz kolejne z 3022 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd