Kozetka Stalina

Wydawnictwo: Wydawnictwo Studio EMKA
5,43 (7 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
3
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364437816
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
eR_

„Kozetka Stalina” to pod wieloma względami książka niezwykła. Jest powieścią, ale opartą w dużej mierze na materiale faktograficznym. Obok postaci fikcyjnych, będących tworem wyobraźni pisarza, występują w niej także autentyczni najbliżsi współpracownicy dyktatora, a także cytowane są poruszające dokumenty z epoki terroru stalinowskiego. Skupiając się na detalach, Baltassat mówi o stalinowskim...

„Kozetka Stalina” to pod wieloma względami książka niezwykła. Jest powieścią, ale opartą w dużej mierze na materiale faktograficznym. Obok postaci fikcyjnych, będących tworem wyobraźni pisarza, występują w niej także autentyczni najbliżsi współpracownicy dyktatora, a także cytowane są poruszające dokumenty z epoki terroru stalinowskiego. Skupiając się na detalach, Baltassat mówi o stalinowskim mechanizmie władzy, a zwłaszcza o mentalności samego Stalina.
Akcja powieści rozgrywa się w 1950 roku w Borżomi, w scenerii pałacu Likani należącego wcześniej do Romanowów, na trzy lata przed śmiercią Stalina. Na prośbę swej dawnej kochanki Wodiewej, Stalin przyjmuje tam młodego malarza Daniłowa, adoptowanego syna sławnej rzeźbiarki Muchiny, autora projektu pomnika wiecznej chwały Małego Ojczulka Narodów. W niezwykłej jesiennej scenerii pałacu i otaczającego go parku Daniłow przechodzi przesłuchanie groźnego generała Własika, a potem samego Stalina. Daniłow drży. Drżałby jeszcze bardziej, gdyby wiedział, co go czeka.
W pałacu znajduje się kozetka identyczna z tą, na której Zygmunt Freud poddawał terapii swych pacjentów. „Że Stalin sypia na kozetce wiedeńskiego Szarlatana – znam takich, którym ta wiadomość sprawiłaby przyjemność”, mówi Józef Wissarionowicz.
Można być w wieku, kiedy emocje są mocno wyczerpane, ale odczuwa się jeszcze chęć do gry. Stalin instaluje się na kozetce, a piękna Wodiewa w fotelu. On będzie sobie przypominał sobie sny i historie ze swego życia, a ona je interpretować. Dzieciństwo, matka, kobiety. A także Lenin. Przed oczami czytelnika przesuwa się niepokojący, poruszający teatr marionetek, którymi steruje Stalin. Któż lepiej od niego umiałby robić z kłamstwa prawdę, a z prawdy kłamstwo?

 

źródło opisu: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=558

źródło okładki: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=558

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 254
Okonakulturę | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lipca 2015

Połóż się wygodnie. Zamknij oczy. I na chwilę zapomnij. O otaczającym świecie. O rzeczywistości. O problemach, które dotykają Cię każdego dnia. Odpręż się. Policz do trzech.

Dobrze.

A teraz opowiedz mi swój ostatni sen. Gdzie byłeś? Co robiłeś? Co czułeś? Zastanawiasz się, po co te pytania? Na pewno słyszałeś o Freudzie i jego teorii. I o tym, że sen odzwierciedla nasze seksualne pożądania. Że sen stanowi drogę do nieświadomości, w której gromadzą się wydarzenia, dialogi, sprawy, które sami uważamy za nieistotne, lecz tak naprawdę mają istotny wpływ na naszą osobowość. Jednocześnie sen to również droga czysto seksualna, którą ukrywamy przed światem i nie chcemy, by ktoś ją ujrzał. Jednak interpretacja snu nie jest tak prosta. Od psychoanalityka wymaga się nie lada zręczności i bardzo indywidualnego podejścia do pacjenta. Dlatego też zacznijmy jeszcze raz.... Opowiedz mi sen, który najczęściej miewasz...

Zdarzały Ci się na pewno sny dziwne, absurdalne. Albo zupełnie rzeczywiste ukazujące Twoje wybory i pragnienia. Każdy śni, nawet jeśli nie pamięta ani jednego snu. Sen jest niezbędnym mechanizmem obronnym organizmu, który pozwala uporać się z rzeczywistością, emocjami i nagromadzoną ilością informacji.

Powiadasz, że nie możesz spać? Nie możesz odpoczywać, marzyć, bać się? Twój sen jest krótki i mało efektywny? A wiesz, że Stalin także miał podobny problem? Przynajmniej tak sugeruje autor książki „Kozetka Stalina”. Co więcej, nikt nie miał prawa zgasić światła wcześniej niż zrobił to przywódca Związku Radzieckiego. Ani tym bardziej wcześniej zapalić. A Stalin spał coraz mniej. Coraz trudniej było go zadowolić i dopasować się do jego nastroju. Jego przyboczni mieli niezwykle trudne zadanie. Musieli doskonale znać swojego przywódcę, by odpowiednio reagować. W innym przypadku cały gniew skupiał się na nich.

Freud uważał, że wszystko sprowadza się do naszych pragnień seksualnych. Dlatego też do pałacu w Likani przyjeżdża nie tylko Stalin, ale również jego kochanka Lidia Siemionowa Wodjewa. Wspólnie podejmują wyzwanie postawione przez Freuda, choć Stalin uważa go za szarlatana. Pomimo to każe Lidiuszce wczuć się w rolę psychoanalityka. Niemal w każdej rozmowie kochanków pojawia się podtekst seksualny, lecz nie ma tu typowych scen erotycznych. Stalin jest już zbyt stary, by ponownie odczuwać przyjemność, a wszelkie próby pobudzenia kończą się niepowodzeniem. Wydawałoby się, że teorie Freuda w pokojach Stalina nie mają miejsca bytu. A jednak wciąż przez strony powieści przewijają się arumy. Tak naprawdę w języku polskim nie są to arumy, lecz obrazki. W książce pojawiają się jako symbol pochwy, choć długi słupek wystający spomiędzy płatków przypomina penisa. Arum staje się więc symbolem pragnień Stalina, które towarzyszą mu przez całe życie. Nawet teraz, w pałacu Likami, na pożegnanie, otrzymuje bukiet złożony z arumów. Stalin nie ufa szarlatańskim naukom, ale czy rzeczywiście Freud się mylił?

Jednak ta kozetka i ten słynny niemiecki psychoanalityk nie pojawiają się tylko z powodu interpretacji snu. Freud uważał, że człowiek składa się w takim samym stopniu z części dobrej (życia) jak i złej (śmierci). Tylko od naszych instynktów i samokontroli zależy, która z nich zacznie przeważać w naszym życiu. My już wiemy, jakim człowiekiem był Stalin i jakich zbrodni dokonał. Jednak podglądając go na tej kozetce, w tym gabinecie, w rozmowach z podwładnymi czy nawet ukochaną Lidiuszką, dostrzegamy wyłącznie niuanse w jego zachowaniu, które mogą świadczyć o jego złej, brutalnej, morderczej naturze. Niemal przez całą powieść Jean-Daniel Baltassat unikał wprowadzania liczb, snucia historii o łagrach czy stalinowskich egzekucjach. Tym razem widzimy przywódcę jednego z największych państw świata jako staruszka, który musi poradzić sobie z gniewem, uniesieniem i pogłębiającą się bezsennością. Gdybyśmy nie uczyli się o Stalinie, powieść nie ukazałaby go w naszych oczach jako bezwzględnego zbrodniarza. Kazałaby jednak przypuszczać, że jest to człowiek, w którym pierwiastek zła wyplenił z duszy niemal wszystko co dobre. Jedynie pamięć o jedynej wielkiej miłości Stalina jest nieskazitelnym wspomnieniem, w którym można dopatrzeć się pozytywnych emocji. Także relacja z Lidią nie jest przesiąknięta złem. Czy więc Freud i tu miał rację?

Jednak w „Kozetce Stalina' stykamy się nie tylko ze Stalinem. Pojawia się też młody człowiek, malarz, syn słynnej radzieckiej rzeźbiarki, Wielkiej Muchiny. To przecież Daniłow, ambitny artysta uwikłany w skomplikowane miłosne relacje. Jest też niezwykle wrażliwy i czuły na piękno otaczającego go świata przyrody. Zamiast jednak poświęcać się sztuce tworzenia zapierających dech w piersiach krajobrazów skupił się na sztuce propagandowej uwieczniającej wielkie chwile Stalina. Wpadł również na pomysł stworzenia wielkiego, niezwykłego „pomnika”, który upamiętniłby wydarzenia z życia przywódcy. Pisarz podkreśla więc nie tylko złą naturę Stalina, ale także jego narcyzm i megalomanię, która nie znajduje zaspokojenia.

Z jednej strony „Kozetka Stalina” oddziera Józefa Wissarionowicza z wielkości, gdy podglądamy go w intymnych sytuacjach z kochanką. Z drugiej strony odkrywa naturę tyrana nieznoszącego sprzeciwu. Bez jednak typowych dla tego okresu opowiadań o obozach pracy i ofiarach Stalina. Stykamy się po prostu z człowiekiem, który przegrał swoją dobrą stronę duszy.

http://okonakulture.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A ja żem jej powiedziała...

Pełna humoru i autoironii ale jednocześnie refleksyjna i zwracająca uwagę często na bardzo trudne tematy. Z wieloma przemyśleniami autorki się identy...

zgłoś błąd zgłoś błąd