Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co nas nie zabije

Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Cykl: Millennium (tom 4)
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,97 (5440 ocen i 790 opinii) Zobacz oceny
10
233
9
425
8
1 148
7
1 825
6
1 157
5
398
4
135
3
83
2
25
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Det som inte dödar oss
data wydania
ISBN
9788380150492
liczba stron
504
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza. Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael zaczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który może uratować jego karierę.

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1175
Weronika | 2016-04-10
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

Bardzo, bardzo, BARDZO starałam się zachować dystans podczas czytania tej książki i obiektywizm, by nie porównywać tej części "Millenium" z poprzednimi. Oczywiście wiedziałam, że nie powinnam się nastawiać na podobne wrażenia, jak przy np. pierwszej części. I udawało mi się, na prawdę. Ale mimo to, że bardzo starannie pielęgnowałam w sobie to nastawienie, nie wiem czy się udało.
Powiem szczerze, trylogia "Millenium" przez lata była jedną z moich ulubionych pozycji. Nie wiedziałam i dotąd nie wiem, co aż tak mnie w niej ujmowało, ale w chwili, w której zaczęłam czytać, wsiąkłam na dobre. Spore gabaryty książek cieszyły mnie, zamiast przerażać i im mniej stron zostawało mi do końca, tym większy czułam żal i ten swoisty dylemat, który zapewne zna wielu czytelników - z jednej strony bardzo nie chciałam zbliżać się do końca (to się działo zbyt szybko!), z drugiej strony chciałam jak najszybciej wiedzieć, co stanie się dalej, jak to się skończy. Choć nie do końca przepadałam za postacią Mikaela, ponieważ ten typ mężczyzny (nawet olśniewających intelektem) w książkach do mnie nie przemawia, to z miejsca pokochałam Salander - kobietę z innej planety, tak totalnie niepodobną do żadnej innej znanej mi bohaterki.
"Co nas nie zabije" jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem.
Nawet nie chodzi o to, że spodziewałam się tego, co już znałam z fenomenalnych książek Larssona. Zwyczajnie mnie zmęczyła. Z sentymentu do "Millenium", zmusiłam się do skończenia tej części, ale były to najgorsze GODZINY mojego życia. Niemożliwie się znudziłam.
Mimo to, nie chcę być całkowicie krytyczna. Książka oczywiście jest dobrze napisana, autor ma (moim zdaniem) dobry warsztat pisarski. Ale zabrakło tego czegoś, tej iskry, która sprawiała, że nad "Millenium" siedziałam do rana, z wypiekami na policzkach. Postaci - choć pozornie te same - wydają mi się płaskie, jakby "wypalone". Zasadniczo jest to dziwne, ponieważ widać,że autor bardzo się starał, aby były takie, jak w poprzednich częściach. Wasp nadal jest dziwną, genialną, aspołeczną hakerką. Nadal żyje w konspiracji, dystansuje się od świata i nie boi się przywalić rosłym osiłkom. Mimo to, wydaje się zaledwie cieniem dawnej, błyskotliwej Salander... To chyba boli mnie najbardziej - moja ulubienica straciła dla mnie swój cały charakter!
Żeby już nie przedłużać, powiem jeszcze tylko, że nie mam w domu ołtarzyka dla Larssona, nie jestem jego fanatyczną fanką. Jestem fanką starego, dobrego "Millenium", które porwało mnie bez reszty. Nie czytałam tej książki z nastawieniem: "Szkoda czasu, to na pewno jakieś g*wno". Czytałam ją z autentycznym zainteresowaniem i przejęciem - które niestety z czasem gasło. Końcówka była dla mnie już tylko drogą przez mękę.
Mimo to, wystawiam ocenę dobrą. Nie do końca z czystym sumieniem, ale niech będzie. Książka jest dobra. Mogłabym wymienić kilka rzeczy, które mi się nie podobały, ale byłyby bezpośrednim odniesieniem do poprzednich części cyklu, a to trochę zaburzyłoby ocenę - w końcu ciężko oczekiwać, żeby zupełnie inny autor, stworzył idealnie podobne dzieło jak jego poprzednik. Zrobił, co mógł, to widać. I za to taka ocena.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach

Nie wiem co myśleć. Z jednej strony gdy autorka opisuję same procesy, to ta książka jest genialna, forma w jakiej jest to wszystko jest fantastyczna....

zgłoś błąd zgłoś błąd