Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co nas nie zabije

Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Cykl: Millennium (tom 4)
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,97 (5872 ocen i 840 opinii) Zobacz oceny
10
250
9
459
8
1 241
7
1 981
6
1 251
5
424
4
141
3
88
2
26
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Det som inte dödar oss
data wydania
ISBN
9788380150492
liczba stron
504
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza. Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Kontynuacja trylogii Millennium Stiega Larssona napisana przez Davida Lagercrantza.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael zaczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który może uratować jego karierę.

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 84
Rafal2222 | 2016-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2016

Ostatnimi czasy mam przyjemność [na szczęście] czytać kontynuacje serii nieżyjących już autorów. Najpierw w moje ręce wpadła kontynuacja przygód Jamesa Bonda, następnie udział w śledztwie wraz z Shelockiem Holmesem a teraz kolejna afera z Mikaelem Blomkvistem.

Pozycja ta zasługuje na ładny i długi opis oraz porównanie do pióra Stiega Larsona, ale nie będę tego robić. Każdy z nas, kto czytał trylogię szweda wie jak budował całą atmosferę oraz jak kreował swoich bohaterów. Przed Davidem Lagercranz stało nie lada wyzwanie. I pamiętam, że wśród komentarzy jakie towarzyszyły ogłoszeniu jego nazwiska jako osoby kontynuującej wątki z trylogii, nie było zbyt pochlebnych głosów. Po przeczytaniu kilkunastu takich komentarzy chyba zastanawiałbym się, czy aby dobrze zrobiłem biorąc tę fuchę. Jednak David napisał czwartą część Millenium. I jak mu to wyszło?

Z początku byłem nieco sceptycznie nastawiony do tej książki, choć duża część mnie wołała, aby ją przeczytać. Po pozytywnych doświadczeniach z książkami wymienionymi na wstępie, stwierdziłem, że jest szansa na dobrą lekturę. Przyznam, że mniej więcej połowa książki trochę mi się ciągła. Może to wynikało z tego, że cały czas starałem sobie przypomnieć jak pisał Larson czy tez nerwowały mnie niektóre angielskie wtrącenia. Jednak i to znalazło się w trylogii. Powieść ta jest utrzymana w tej samej formie co poprzedniczki. Można wyczuć, że autor postarał się, aby czytelnik już zaznajomiony z sensacjami z Millenium nie musiał na nowo wczuwać się w ten świat. Co jakiś czas można przeczytać swego rodzaju retrospekcje. Z początku byłem do tego sceptycznie nastawiony, ale na dłuższą metę okazały się dobrym posunięciem. Niektórzy będą czytać wszystkie zaraz po sobie, a niektórzy już przeczytali poprzednie książki jakiś czas temu i taki zabieg tylko odświeży to co już wiemy i resztę sobie doskładamy. Akcja pędzi do przodu w drugiej połowie całkiem szybko. Tak szybko, że aż strach odłożyć książkę, bo coś może nas ominąć, ale na szczęście papier jest cierpliwy i nigdzie nie ucieka.

Po odłożeniu książki na półkę wiem, że czas spędzony z nią nie jest czasem straconym. Była to przyjemna lektura, która pozostawia czytelników z kilkoma pytaniami, które mogłyby zostać rozwiązane. Jednak tak nie jest, co może wzbudzić pewien niedosyt. Z drugiej strony czemu by nie zostawić otwartej furtki dla kolejnych części? Byleby tylko afera była równie ciekawa jak te, jakie już znamy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Legion

Jakoś tak wyszło, że "Legion", choć nabyty tuż po premierze, przeczytałem dopiero po czterech latach. Nie wiem w sumie, dlaczego - bo temat...

zgłoś błąd zgłoś błąd