Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poza sezonem

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: William Wisting (tom 7) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,64 (435 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
17
8
69
7
143
6
139
5
40
4
12
3
5
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vinterstengt
data wydania
ISBN
9788364846175
liczba stron
352
język
polski
dodała
Dominika

Jesienna mgła spowija nadmorski krajobraz. Ove Bakkerud zamierza spędzić ostatni spokojny weekend w domku letniskowym przed końcem sezonu. Jednak, gdy przybywa na miejsce, odkrywa, że dacza została splądrowana i wywrócona do góry nogami, a w sąsiednim domku znajduje mężczyznę pobitego na śmierć. Komisarz William Wisting widział niejedną groteskową śmierć, ale desperacja, z jaką tej jesieni...

Jesienna mgła spowija nadmorski krajobraz. Ove Bakkerud zamierza spędzić ostatni spokojny weekend w domku letniskowym przed końcem sezonu. Jednak, gdy przybywa na miejsce, odkrywa, że dacza została splądrowana i wywrócona do góry nogami, a w sąsiednim domku znajduje mężczyznę pobitego na śmierć.

Komisarz William Wisting widział niejedną groteskową śmierć, ale desperacja, z jaką tej jesieni spotyka się w Stavern, jest dla niego zaskoczeniem. Jakby sprawca nie miał nic do stracenia. Dlatego nie jest zbytnio zachwycony, kiedy jego córka Line wprowadza się do drewnianego domku u ujścia fiordu. Jego niepokój wzrasta, kiedy policja odkrywa wśród szkierów kolejne zmasakrowane ciała, a z nieba spadają martwe wróble.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/z,1,pl,poza_sezonem.html

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/z,1,pl,poza_sezonem.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1937

Świat byłby nudny, gdybyśmy wiedzieli, co jest nam pisane. Życie stałoby się nieznośnie przewidywalne. Wiara, nadzieja i marzenia nie byłyby nic warte".

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jørna Liera Horsta, piszę o tym bez kozery bowiem stanowi to istotną informację dla tych czytelników, którzy również nie mieli styczności z cyklem Williama Wistinga. Mimo iż nie czytałam poprzednich części cyklu, nie miałam najmniejszego problemu, aby wgryźć się w fabułę tej książki, ukazana historia stanowi zupełnie odrębną opowieść, a szczegóły z prywatnego życia głównego bohatera nie mają większego znaczenia dla przedstawionej intrygi. Ponadto w Polsce seria wydawana jest bez zachowania chronologii, niemniej jednak ta mała niedogodność zupełnie nie wpływa na odbiór niniejszego cyklu.

Proza skandynawska intryguje mnie już od jakiegoś czasu, do tej pory miałam przyjemność poznać jedynie twórczość Jo Nesbo, który stał się moim bezwarunkowym guru wśród twórców skandynawskich kryminałów. Po pierwszej przygodzie z Jørnem Lierem Horstem moja miłość do J. Nesbo absolutnie nie przeminęła, niemniej jednak Jørn Lier Horst z całą pewnością dołączy do czołówki moich ulubionych mistrzów pióra.

Jørn Lier Horst jest norweskim pisarzem i dramaturgiem. Miłe zaskoczenie stanowiła dla mnie informacja mówiąca o tym, iż pisarz do września 2013 roku pracował, jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold, ponadto studiował kryminologię, filozofię oraz psychologię. Tak ogromne doświadczenie oraz profesjonalne wykształcenie w znacznym stopniu przekłada się na prozę autora. Dlatego też w trakcie lektury książki "Poza sezonem" wyczuwa się niezwykłe zdolności pisarza, jego profesjonalizm i znajomość świata przestępczego, wszelkich procedur oraz umiejętność stosownego prowadzenia śledztwa. Dzięki tak ogromnemu doświadczeniu oraz obyciu w pracy śledczego fabuła, jak również postacie wykreowane przez J. L. Horsta są bardzo realne i wiarygodne, można rzec niemalże wyjęte z policyjnych kartotek.

"Miejsce zbrodni przypominało obraz. Każdy, nawet najmniejszy szczegół, od pierwszego pociągnięcia pędzla do gotowego dzieła, mówił coś na temat artysty, który go stworzył. Obraz zdradzał swego twórcę". Str. 21

Historia ma swój początek w chwili, kiedy po zakończeniu sezonu urlopowego do domku letniskowego w nadmorskiej miejscowości Stever przyjeżdża Ove Bakkerund. Jest wczesna jesień, późne popołudnie a nad miasteczkiem rozpościera się mgła, która skutecznie utrudnia widoczność, w oddali słychać jedynie głośne uderzenia fal o skalisty brzeg. Ove zaplanował męski weekend, podczas którego zamierza zabezpieczyć domek przed nadchodzącą zimą, jednak jego plany niweczą ślady włamania. Mężczyzna odnosi wrażenie, że nie tylko jego dom został ograbiony, chcąc potwierdzić swe przypuszczenia, udaje się do sąsiedniej daczy, gdzie znajduje zwłoki brutalnie pobitego mężczyzny. Ove niezwłocznie informuje policję. Na miejscu zdarzenia pojawia się komisarz wydziału śledczego William Wisting wraz z asystującą mu grupą dochodzeniową. Rozpoczyna swe żmudne śledztwo, które początkowo stoi w martwym punkcie. Media wywierają nacisk, a ciało zamordowanego mężczyzny niespodziewanie znika. Dodatkowo córka komisarza wprowadza się do pobliskiego domku letniskowego, z nieba zaczynają spadać martwe ptaki, pojawiają się kolejne zmasakrowane zwłoki a w miasteczku, wzmaga się niepokój. Dokąd tak niefortunny początek śledztwa zaprowadzi komisarza Wistinga? Czy uda się poskładać tak poplątane elementy układanki i jakie tajemnice przyjdzie odkryć komisarzowi? Czy wpłyną one w znaczący sposób na jego bliskich i życie prywatne? O tym Drodzy Czytelnicy przeczytajcie sami, sięgając po gorącą premierę Wydawnictwa Smak Słowa.

Na całość recenzji zapraszam na mojego bloga: nieterazwlasnieczytam.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W piątek rabin zaspał

Nie jest obszerna, tak jak współczesne kryminały skandynawskie. Raczej przypomina zwięzłość Agathy Christie. Fabuła nakreślona jest jasno. Mamy posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd