Poza sezonem

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Cykl: William Wisting (tom 7) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,6 (495 ocen i 104 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
21
8
72
7
157
6
165
5
49
4
15
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vinterstengt
data wydania
ISBN
9788364846175
liczba stron
352
język
polski
dodała
Dominika

Jesienna mgła spowija nadmorski krajobraz. Ove Bakkerud zamierza spędzić ostatni spokojny weekend w domku letniskowym przed końcem sezonu. Jednak, gdy przybywa na miejsce, odkrywa, że dacza została splądrowana i wywrócona do góry nogami, a w sąsiednim domku znajduje mężczyznę pobitego na śmierć. Komisarz William Wisting widział niejedną groteskową śmierć, ale desperacja, z jaką tej jesieni...

Jesienna mgła spowija nadmorski krajobraz. Ove Bakkerud zamierza spędzić ostatni spokojny weekend w domku letniskowym przed końcem sezonu. Jednak, gdy przybywa na miejsce, odkrywa, że dacza została splądrowana i wywrócona do góry nogami, a w sąsiednim domku znajduje mężczyznę pobitego na śmierć.

Komisarz William Wisting widział niejedną groteskową śmierć, ale desperacja, z jaką tej jesieni spotyka się w Stavern, jest dla niego zaskoczeniem. Jakby sprawca nie miał nic do stracenia. Dlatego nie jest zbytnio zachwycony, kiedy jego córka Line wprowadza się do drewnianego domku u ujścia fiordu. Jego niepokój wzrasta, kiedy policja odkrywa wśród szkierów kolejne zmasakrowane ciała, a z nieba spadają martwe wróble.

 

źródło opisu: http://www.smakslowa.pl/z,1,pl,poza_sezonem.html

źródło okładki: http://www.smakslowa.pl/z,1,pl,poza_sezonem.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
chocounicornxx | 2015-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 19 września 2015

Niektórzy zaczynają od początku, niektórzy od końca, a ja zacznę od środka. Dlaczego? Poza Sezonem to moje pierwsze spotkanie z twórczością Horsta, ale na pewno nie ostatnie. Mimo że jest to 7 tom serii, a 3 wydany w Polsce, to nic nie stoi na drodze, aby ta seria stała się jedną z moich ulubionych. Dlaczego?

Teraz może już od początku.

Sezon wakacyjny już dawno minął. Wielkimi krokami zbliża się zima, dlatego większość osób opuszcza domki letniskowe i zaszywa się na najzimniejsze miesiące w wielkich miastach. Jednak Ove Bakkerud postanawia spędzić ostatni już weekend, patrząc na piękny nadmorski krajobraz, który owiewa nie tylko mgła, ale jak się okazuje także i tajemnica. Chyba nikt się nie spodziewa, że zastanie własny dom doszczętnie splądrowany, a na dokładkę znajdzie martwe ciało w posiadłości sąsiada. Jednak czy nieszczęścia nie chodzą parami? Czasami może nawet i większymi stadami.

Komisarz Wisting po raz kolejny staje przed sprawą, która na pierwszy rzut oka wydaje się strasznie schematyczna. Jednak jak się okazuje jedno ciało to nie koniec problemów, a tym bardziej tajemniczych wydarzeń. Można rzec że to dopiero początek.

Morderstwo i kilka włamań. To przecież może być nieszczęśliwy przypadek, jednak kiedy ktoś usilnie próbuje zatrzeć ślady zwraca na siebie jeszcze większą uwagę. William Wisting krocząc powoli za sprawą trafia aż na Litwę jednak jak się okazuje sprawa ma nie jedno dno, a niektórzy mogli po prostu trafić w nieodpowiednie miejsce w nieodpowiednim czasie. Czasami jednak nawet i najbliższe osoby okazują się kimś całkiem innym. Line - córka komisarza dobrze się przekonała, jak wiele tajemnic może skrywać osoba, z którą spędzamy własne życie.

Zaczęłam od środka nie przez przypadek. Jest to trzecia książka z serii Mroczny Zaułek, jednak w Polsce tak jak i w podobno Ameryce części wychodzą od końca, co jak się okazuje nie jest takie złe dla fabuły. W końcu każda książka to osobna sprawa i jedynie wątki obyczajowe mogą na tym ucierpieć. Jednak dla mnie jako dla osoby, która pierwszy raz spotyka się z Komisarzem Wistingiem nie jest to żaden problem.

Autor udowadnia, że jego bohaterowie to nieprzypadkowy zlepek cech. W końcu Horst wie o czym pisze. Jako dawny szef wydziału śledczego na podstawy książki nie musi na zagłębiać się w świat kryminału. On sam się przekonał jak ta machina wygląda, dlatego czytelnikowi serwuje informacje z pierwszej ręki.

Jørn Lier Horst potrafi nieźle namieszać. W każdy wątek potrafi wpleść na pozór nic nieznaczący szczegół, który jednak później okazuje się istotny dla fabuły. Zbierając poszlaki czytelnik może już być pewny jak sprawa się skończy. Może pomyśleć, że przechytrzył bohatera stworzonego przez Horsta, kiedy to autor nagle postawi nas przed ślepym zaułkiem lub zaserwuje jeszcze jedno morderstwo, które tylko otwiera kolejną drogę. Dokąd iść, którędy podążać? Te pytania zadaje sobie nie tylko Wisting. Jednak Horst ciągle wie co się dzieje i ani na chwilę nie zwalnia tępa. Sprawa jest czymś więcej niż tylko morderstwem, to istna zagadka dla czytelnika, która budzi niejedne emocje, przez co oderwać się od lektury można dopiero po jej zakończeniu.

To nie tylko genialny kryminał. To także bohaterowie, których chce się poznać bliżej, do których chce się wracać. Autor zmusza nas do myślenia. Sprawia, że odbiorca snuje własne teorie, a przy tym świetnie się bawi i zwiedza miejsca, których inaczej by nie zobaczył. Mamy wycieczkę po Norwegii i Wilnie ale także i zakończenie, którego się nie spodziewaliśmy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

Okładka i znajdujące się na niej opisy rozbudziły mój apetyt. Liczyłam na mocną i balansującą na granicy lekturę, tym bardziej, że kreda była nierozł...

zgłoś błąd zgłoś błąd