Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kieszenie przeszłości

Wydawnictwo: RW2010
6,45 (22 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
7
6
4
5
3
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379491339
liczba stron
350
język
polski
dodała
Elwira

Kornelia i Ola pochodzą z dwóch różnych światów, ale obie zostały w życiu boleśnie zranione i dlatego doskonale się rozumieją. Trudne, nierzadko traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa sprawiają, że przyjaciółki nie zawsze podejmują słuszne decyzje. Zachowują się dziwnie i niejednoznacznie. Nie są ani dobre, ani złe. Próbują być sobą, ale najpierw muszą siebie odnaleźć. Kornelia uważa, że...

Kornelia i Ola pochodzą z dwóch różnych światów, ale obie zostały w życiu boleśnie zranione i dlatego doskonale się rozumieją. Trudne, nierzadko traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa sprawiają, że przyjaciółki nie zawsze podejmują słuszne decyzje. Zachowują się dziwnie i niejednoznacznie. Nie są ani dobre, ani złe. Próbują być sobą, ale najpierw muszą siebie odnaleźć.
Kornelia uważa, że „samotność jest do bani”. Dlatego tkwi w związku opartym na przemocy – z chłopakiem, którego nie kocha. Bo nie umie kochać. A raczej boi się miłości, która odsłania w człowieku najsłabsze punkty i czyni go podatnym na zranienie.
Ola ma dwie twarze: jest szaloną dziewczyną pragnącą dobrze się bawić i poważną panią prezes zarządzającą rodzinną firmą. Seks bez zobowiązań oraz balansowanie na granicy ryzyka pozwalają jej utrzymać niezbędną równowagę psychiczną. Tylko tak potrafi odreagować stres.
Mężczyźni, którzy pojawiają się w życiu tych dwóch młodych kobiet, również niosą w kieszeniach sporo niełatwych doświadczeń...
Czy Ola i Nela odważą się być sobą, czy sięgną po marzenia, czy odnajdą miłość i czy jej nie stracą?
Żywe dialogi, barwne postaci, wartka akcja oraz wplątana w fabułę nić tajemnicy sprawiają, że „Kieszenie przeszłości” czyta się z zapartym tchem. Zarezerwujcie sobie czas, bo jak zaczniecie czytać, nie będziecie mogli przestać.

 

źródło opisu: http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/...(?)

źródło okładki: http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 33
centaurek | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2015

Dwie przyjaciółki, które różni prawie wszystko, ale łączy przeszłość. Obie pochodzą z rozbitych rodzin, obu dzieciństwo kojarzy się bardziej z cierpieniem niż miłością. I taka sytuacja trwa do teraz, a ich przyjaźń jest dla dziewczyn odskocznią od problemów codzienności.

Ola, w dzień prezes szanowanej firmy, po pracy szukająca wrażeń w ramionach anonimowych mężczyzn. I Kornelia, uzdolniona plastycznie uczennica liceum, bardzo zakompleksiona i tkwiąca w toksycznym związku. Dzień, w którym je poznajemy, jest dla nich wyjątkowo pechowy. Ola próbuje „dla sportu” poderwać starszego mężczyznę w sklepie odzieżowym, ten jednak nie tylko nie daje się zbałamucić, ale wszczyna awanturę. Podczas ucieczki Kornelia gubi torebkę, na domiar złego już wkrótce okazuje się, iż ów starszy jegomość jest ważnym klientem biznesowym firmy, w której Ola jest prezesem. Ale, jak się wkrótce okaże, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zdarzenia tego dnia rozpoczęły historię, która jest kanwą tej powieści.

Bohaterki, dobrane na zasadzie kontrastu (energiczna, żywiołowa Ola i zahukana Kornelia) niestety nie pozwoliły mi się polubić. Ola – z wiadomych powodów, nocnych zainteresowań i ciągotek do używek. Kornelia z kolei jest, jeśli to możliwe, jeszcze nudniejsza niż filmowa Krzysia Drohojowska. Melancholijna, zagubiona, miotająca się w życiu. Trochę lepiej wypadają postacie męskie, choć Błażej wali iście królewskie fochy. Marcin jest konkretniejszą, rzetelnie wykreowaną postacią. Najciekawszą fabularnie postacią mógłby być Oskar, ale autorka trochę za bardzo pominęła jego postać, wypychając go gdzieś na drugi plan. A niepotrzebnie, bo w pewnym momencie to on zaskoczył mnie najbardziej.

Niestety, to było jedyne zaskoczenie w tej książce. Tu wszystko toczy się jak po sznureczku, aż do przewidywalnego zakończenia. Próżno szukać jakichś niespodziewanych zwrotów akcji, nawet zachowanie byłego chłopaka Kornelii pod koniec powieści jest jakieś takie średnio emocjonalne, napisane podobnym tempem, co reszta tekstu. Biorąc pod uwagę fakt, iż autorka styl pisania ma całkiem niezły, jest to w pewnym sensie zaletą – akcja nie plącze się fabularnie, ale z drugiej strony nie zmusza odbiorcy do jakichś poszukiwań drugiego dna czy zastanawiania się, co autor ma na myśli. Wszystkie pytania, które powstają w czasie lektury znajdują odpowiedź, i to zazwyczaj dość szybko. No, może poza tajemniczymi listami, wplecionymi w akcję powieści, których sekret wyjaśnia się dopiero pod koniec powieści (choć generalnie można się domyślić, o co w nich chodzi).

Bardzo nie podobała mi się „polsatyzacja” powieści. Narracja toczy się w trzeciej osobie i nagle „łup”: zmiana na osobę pierwszą i Kornelia, Ola albo Marcin tłumaczą, co chcieli osiągnąć zachowując się tak czy inaczej. Od razu przychodzi na myśl skojarzenie z głupiutkimi, paradokumentalnymi serialikami typu „Ukryta prawda” czy podobnymi. Jestem w stanie zrozumieć to w popołudniowej telewizji (bo zawsze mogę zmienić kanał, to raz, a dzisiejsze społeczeństwo potrzebuje coraz uboższych i banalniejszych programów, to dwa) ale nie cierpię tego w literaturze, która z założenia powinna być ambitniejsza. No i nie mam zielonego pojęcia, dlaczego „zaszczytu” wystąpienia w formie pierwszoosobowej dostąpiła tylko trójka z czworga głównych bohaterów, myślę, że Błażej też powinien dostać szanse wyrażenia się i wytłumaczenia swojej wybuchowej natury.

„Kieszenie przeszłości” to jedna z tych książek, która można przeczytać i szybko zapomnieć. To idealna lektura do podróży, czy na czas dłuższego oczekiwania, nie drażni topornością, bo warsztat autorka ma zupełnie przyzwoity, a jednocześnie nie każe zagłębiać się w zawiłościach fabularnych. Na pewno, dzięki jej lekkości, czas minie szybciej, a być może wielu czytelników odnajdzie w niej coś, co pozwoli zatrzymać się przy lekturze na dłużej. Ja akurat tego nie znalazłem ale wiem, że takie osoby się znajdą.

http://literrarium.blog.pl/2015/06/17/aneta-rzepka-kieszenie-przeszlosci/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd