Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Głuchy telefon

Tłumaczenie: Robert Kędzierski
Cykl: Opcop (tom 1) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,89 (91 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
21
7
32
6
24
5
4
4
4
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Viskleken
data wydania
ISBN
9788375547993
liczba stron
528
słowa kluczowe
Robert Kędzierski
język
polski
dodała
Ag2S

Drużyna A została rozwiązana, jednak byli członkowie grupy znów się spotykają w nowej jednostce operacyjnej Europolu. Działają na nowych zasadach w świecie, w którym zbrodnie są jeszcze bardziej brutalne, a przestępcy potężniejsi. Pewnego dnia dochodzi do wyjątkowo dziwnego morderstwa. Policjanci znajdują wiadomość ukrytą w zwłokach, ułożonych w niezwykłej pozycji. To zaledwie początek...

Drużyna A została rozwiązana, jednak byli członkowie grupy znów się spotykają w nowej jednostce operacyjnej Europolu. Działają na nowych zasadach w świecie, w którym zbrodnie są jeszcze bardziej brutalne, a przestępcy potężniejsi. Pewnego dnia dochodzi do wyjątkowo dziwnego morderstwa. Policjanci znajdują wiadomość ukrytą w zwłokach, ułożonych w niezwykłej pozycji. To zaledwie początek trudnych do wyjaśnienia wydarzeń...
Przestępczość nie zna żadnych granic. Dlaczego policja miałaby je znać?
Uhonorowana nagrodą za najlepszą szwedzką powieść kryminalną 2011 roku!

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 93
Solveig | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2016

Te trzy słowa – jednostka operacyjna Europolu – opisują nie tylko głównego bohatera najnowszej serii powieści sensacyjno-kryminalnych, ale stanowią również osnowę dla całej historii zawartej w pierwszym tomie.

Drużyna A, wokół której toczyła się akcja pierwszego cyklu dziesięciu kryminałów Arne Dahla, została rozwiązana. Kilku z jej członków udało się na zasłużoną emeryturę bądź odeszło z policji, część zaś związała się z nowopowstałą jednostką OPCOP, działającą w ramach struktur europejskich. Na jej czele stanął zasłużony detektyw z dużym doświadczeniem w tropieniu przestępczości międzynarodowej – Paul Hjelm. Wraz z nim, w Brukseli, pracuje również Arto Soderstedt oraz Jorge Chavez, a lokalnym biurem w Sztokholmie zarządza Kerstin Holm, której wsparcia udziela Sara Svenhagen. Jak więc widać, sporo bohaterów z poprzedniej serii mamy okazję spotkać na kartach nowej powieści. Dla fanów Arne Dahla to dobra wiadomość, choć z pewnością będzie im brakowało dawnego klimatu Drużyny A i specyficznych relacji łączących tę bardzo różnorodną grupę policjantów.

Ci, którzy dotąd nie mieli okazji zetknąć się z Arne Dahlem, powinni wiedzieć, że jest to pseudonim szwedzkiego pisarza, literaturoznawcy i krytyka literackiego, którego dorobek nie ogranicza się jedynie do kryminałów. Jan Arnald jest zarówno autorem kilku powieści czy zbioru wierszy, jak i recenzentem oraz redaktorem, a na jego koncie znajduje się już kilka ważnych nagród literackich. W pewnym momencie pisarz postanowił spróbować swoich sił w nowym gatunku, ale chciał zaistnieć jako nieznany autor, niepostrzegany przez pryzmat wcześniejszych książek, dlatego też wymyślił sobie pseudonim. Jak sam opowiadał w jednej z rozmów, tak wczuł się w nową rolę, że początkowo na spotkania z czytelnikami nawet się przebierał, co spowodowało, że przez prawie dwa lata faktycznie nikt go nie rozpoznał. Jego cykl kryminalnych powieści o Drużynie A (brak związku z serialem o tym samym tytule), specjalnej jednostce policji stworzonej do zwalczania przestępczości o charakterze międzynarodowym, zyskał niesamowitą popularność, a Jan stał rozpoznawalny także poza granicami Szwecji. Jego książki przetłumaczono na ponad 20 języków. W Polsce pierwsze cztery tomy wydała Muza, a kolejne powieści ukazują się już od paru lat pod szyldem wydawnictwa Czarna Owca.

To, co wyróżnia Arne Dahla na tle innych autorów skandynawskich kryminałów to przede wszystkim świetny język. Ironiczne poczucie humoru i dialogi, które, wg mnie, w kilku momentach ocierają się wręcz o majstersztyk. Znając dorobek pisarza i widząc, że swoją pisarską karierę rozpoczął od bardzo różnorodnych tekstów, nie powinno nas to dziwić. Jednak w zalewie literatury kryminalnej, także z innych krajów, czasem ciężko znaleźć autora, który nie skupia się tylko na opowiadanej historii, ale dba również o jej warstwę językową.
W książkach Dahla znajdziemy zgrabnie skonstruowaną intrygę, niejednoznaczne postacie i skomplikowane relacje między poszczególnymi bohaterami. Każda część opowiada o innej sprawie, a zaplątane wątki sięgają swymi korzeniami zarówno w przeszłość, jak i rozciągają się na różne kraje, a nawet kontynenty. Galeria bohaterów również jest nietuzinkowa i mogę obiecać, że nieraz was oni zaskoczą.

Nowa seria zapowiada się ciekawie, jednak po jednym tomie ciężko stwierdzić, w jakim kierunku podąży i na ile będzie różna od poprzedniej. Wątek kryminalny z pewnością jest intrygujący, choć mam wrażenie, że momentami może stać się dla niektórych nieco przewidywalny. Jednak niezaprzeczalnie tematyka jest ważka i bardzo aktualna, szczególnie w obliczu obecnej sytuacji na świecie. Pierwsza część nowego cyklu zawsze jest trudna dla autora, po części dlatego, że czytelnicy w różnym stopniu przywiązali się do poprzednich bohaterów, a po części ze względu na konieczność ponownego nakreślenia tła i wprowadzenia nowych postaci. Z początku wydaje się, że członków OPCOP’u jest zbyt wielu – może nas nieco znużyć szczegółowe opisywanie historii każdego z nich, trudno również ich wszystkich od razu zapamiętać i kojarzyć w kolejnych rozdziałach. Jednak, jeśli w zamyśle ma to być opowieść o jednostce mającej niezwykle szerokie uprawnienia na terenie całej Europy, liczba postaci i tak jest już ograniczona. Cieszyć może pojawienie się w grupie Polaka, który, mimo wszystko, nie do końca jest takim stereotypowym przedstawicielem naszego narodu, choć zdarzają się tu drobne odnośniki do polskiej specyfiki. W ogóle interesującym zabiegiem jest prezentowanie przedstawicieli różnych narodowości, ich sposobu działania oraz możliwości współpracy ponad państwowymi podziałami.

„Głuchy telefon” to bardzo dobra powieść, choć w zależności od czytelnika, może zostać bardziej lub mniej doceniona. Fani Dahla z pewnością oczekują po nim więcej, a znając treść poprzedniej serii, mogą na niektóre rozwiązania kręcić nosem, nie będą jednak rozczarowani. Czekamy zatem na kolejne tomy mając nadzieję, że specyficzny humor i cięty język nie przestaną być wizytówką Jana Arnalda.

„Kryminalny sposób myślenia zaczyna obejmować cały świat. Ludzie, którzy jeszcze dwadzieścia lat temu byli uczciwi, teraz w tych samych sytuacjach okazują się przestępcami. Przestępczość stała się czymś powszednim, oszustwa i przekręty stały się normą. To nie jest siła. Pieniądze naprawdę zaczynają zastępować moralność, samodzielne myślenie. Tchórzostwo i niedojrzałość ogarniają cały Zachód. Wszystko staje się coraz bardziej powierzchowne i płaskie. Nie ma miejsca na ten ból, który czujesz, Johanes. On się nie mieści w fałszywej, krętackiej rzeczywistości rozrywkowego życia”.[1]

[1] Arne Dahl, Głuchy telefon, przeł. Robert Kędzierski, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2015, s. 484

http://fileiholicy.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie

Wiele teorii może się różnie nazywać, lecz w sumie sprowadzają się do tych samych zasad, powiedzianych innymi słowami. Książka ta mnie osobiście urzek...

zgłoś błąd zgłoś błąd