Zabij mnie, tato

Wydawnictwo: Videograf
7,14 (418 ocen i 119 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
62
8
74
7
128
6
72
5
35
4
10
3
5
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378354055
liczba stron
432
słowa kluczowe
policjant, śledztwo, thriller
język
polski
dodał
Tomek

Rok 2015, centralna Polska. Trzynastoletnia Wiktoria wraz z dwiema młodszymi siostrami wraca ze szkoły. Dwieście metrów od domu spotyka znajomych, dziewczynki idą dalej same, lecz nie docierają do celu. Niedługo potem przyjaciel zrozpaczonej rodziny, emerytowany policjant, korzystając z nieformalnych informacji, dowiaduje się, że zwolniony z więzienia psychopatyczny zabójca zniknął i nie...

Rok 2015, centralna Polska. Trzynastoletnia Wiktoria wraz z dwiema młodszymi siostrami wraca ze szkoły. Dwieście metrów od domu spotyka znajomych, dziewczynki idą dalej same, lecz nie docierają do celu. Niedługo potem przyjaciel zrozpaczonej rodziny, emerytowany policjant, korzystając z nieformalnych informacji, dowiaduje się, że zwolniony z więzienia psychopatyczny zabójca zniknął i nie wiadomo, gdzie przebywa. Ani „ustawa o bestiach”, ani dyskretna obserwacja policji nie okazały się skuteczne. Kolejne zdarzenia świadczą o tym, że te dwie sprawy mogą się ze sobą łączyć.

Tymczasem nękana wyrzutami sumienia nastolatka jest bliska obłędu. Jej rodzice obawiają się, że może targnąć się na własne życie, a działania organów państwowych okazują się całkowicie nieskuteczne

 

źródło opisu: http://stefandarda.pl/

źródło okładki: http://stefandarda.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 119
Stacja_Książka | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2015

Emerytowany policjant Zdzisław Mokryna po trudnych przejściach w pracy postanawia przenieść się do niewielkiego Rykowa w centralnej Polsce i tam rozpocząć nowe życie jako ochroniarz ONZ – Fabryki Okien Na Zamówienie. W małej miejscowości poznaje właścicieli pizzerii Kamila i Izabelę. Mimo że mężczyzna jest nieufny Kamil od razu przypada mu do gustu, czuje do niego coś w rodzaju przyjaźni od pierwszego wejrzenia. Zdzisław często odwiedza dom przyjaciół i ich trzech córek – Weroniki, Julki i Olki. Były policjant bierze udział w życiu rodzinnym, spędza z nimi święta i zawsze służy radą oraz pomocą. Życie w Rykowie płynie leniwie i spokojnie do momentu wielkiej tragedii. Weronika najstarsza, buntująca się już córka ma odprowadzić swoje młodsze siostry do domu, ale po drodze, sto metrów przed celem spotyka koleżankę. Stwierdza, że mieszkanie widać z oddali i każe dziewczynkom wrócić samodzielnie. Po jakimś czasie okazuje się, że Julka i Ola nie dotarły do domu. Policja podejrzewa, że córki Kamila zostały porwane.

Stefan Darda mistrzowsko buduje napięcie. Niektóre fragmenty książki były wyjątkowo brutalne, a inne niezwykle poruszające. Razem z bohaterami odczuwałam szargające nimi emocje. Autor wydarzenia opisuje bardzo obrazowo. Powieść czyta się jednym tchem, jest sprawnie napisana, choć drażniła mnie w niej jedna rzecz. Chodzi o relację Zdzisława z jego narzeczoną Darką. W momencie porwania i innych tragicznych wydarzeń nieustannie, niemal w każdym zdaniu zwracali się do siebie per słoneczko lub skarbie. Rozumiem, że Darda chciał podkreślić ich relacje, ale na dłuższą metę było to irytujące.

Fabuła jest mocna, tak samo jak zakończenie, choć moim zdaniem akcja mogłaby się urwać w momencie kulminacyjnym, bo opisy dalszych losów bohaterów były już nieco naciągane. Niemniej jednak książkę polecam z czystym sumieniem i uważam, że dostarczy każdemu sporo emocji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Einstein. Jego życie, jego wszechświat

Albert Einstein to chyba jeden z bardziej wdzięcznych tematów, dla biografów maści wszelkiej. Toteż i jakość opisania żywota jego, jest powiedzmy sobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd