Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga szeptów

Tłumaczenie: Joanna Kornaś-Warwas
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
8,02 (94 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
26
8
24
7
19
6
10
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cartea şoaptelor
data wydania
ISBN
9788364887314
liczba stron
436
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna. Księga Szeptów zaczyna się w malowniczej scenerii, na ormiańskiej uliczce z Focșani lat 50. ubiegłego stulecia, pośród oparów świeżo palonej kawy i zapachów ze spiżarni babci Armenuhi, pośród starych ksiąg i fotografii dziadka Garabeta. Jednak czytelnikowi nie jest dane doświadczyć niezmąconej...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.

Księga Szeptów zaczyna się w malowniczej scenerii, na ormiańskiej uliczce z Focșani lat 50. ubiegłego stulecia, pośród oparów świeżo palonej kawy i zapachów ze spiżarni babci Armenuhi, pośród starych ksiąg i fotografii dziadka Garabeta. Jednak czytelnikowi nie jest dane doświadczyć niezmąconej intymności przywoływanego domu, nie jest też zaproszony, by uczestniczyć w jakiejkolwiek pogawędce wesołych ludzi, którzy snują, w czasie pokoju, opowieści o Arze Pięknym lub Tigranie Wielkim. „Ormiańscy starcy dzieciństwa" Varujana Vosganiana nie mają do opowiedzenia radosnych zdarzeń, lecz fakty wręcz niepokojące. Opowiadając starają się zrzucić ciężar traumy – swojej i swoich poprzedników. Historia ludobójstwa Ormian z 1915 roku, historia niekończących się konwojów wygnańców w marszu śmierci na pustyni Deir-ez-Zor, historia Ormian, którzy obrali drogę uchodźstwa, zostały odmalowane na stronach powieści wręcz olśniewająco.

 

źródło opisu: http://ksiazkoweklimaty.pl/

źródło okładki: http://ksiazkoweklimaty.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 730
mag | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

"Musiałem przeżyć wiele zupełnie nieistotnych lat, aby w końcu zrozumieć, że jedyny teoretyczny problem, który naprawdę jest interesujący, o którym chce się myśleć i mówić, a który od czasu do czasu nie daje spokoju, to zagadnienie pamięci. Oczywiście własnej (...) Co pamięć może pomieścić... Czego potrzebuje, a o czym nie warto wspominać. Tylko pamięć jest tym, co nazywa się tobą. Tylko ona tworzy i układa twoje życie".[1]

"Rok 1958 rozpoczął się w środę, tego samego dnia narodziła się Europejska Wspólnota Gospodarcza. I jak to się zawsze dzieje się z latami, które nie są przestępne, a które zaczynają się i kończą w tym samym dniu tygodnia, rok 1958 zakończył się w środę, akurat w dniu, kiedy Flugencio Batista opuścił Kubę, wypędzony przez rewolucjonistów Fidela Castro" (str. 159)*. To był również rok klęsk żywiołowych i zmian w polityce światowej, umarł papież Pius XII, a na świat przyszedł Varujan Vosganian, opowiadacz, kolekcjoner wspomnień ormiańskich starców swojego dzieciństwa, autor „Księgi szeptów".

Ormianie nie potrafią krzyczeć, szeptają swoje historie, przekazując je z pokolenia na pokolenie, by pamiętano o zmarłych, którzy ginęli tragicznie na przestrzeni XX wieku.

"W dzieciństwie żyłem w świecie szeptów. Szeptane słowa wypowiadano z ostrożnością. Dopiero później dowiedziałem się, że szept niesie też inne znaczenia, takie jak czułość czy modlitwa" (str. 31)*. Albo skarga.

W dniu 24.04.1915 roku zabito Daniela Varujana, poetę, oraz ponad trzystu innych intelektualistów. Ormianie tę datę traktują jako rocznicę dokonanego wówczas ludobójstwa, w którym zamordowano około 1,5 miliona kobiet, dzieci, mężczyzn. Ale ta data nie jest początkiem, wszystko zaczęło się już w roku 1895 i kontynuowane było pod różnymi postaciami do 1922 roku. O tym pisze Varujan Vosganian, choć „Księga szeptów" nie jest książką historyczną, to zapis stanów świadomości. Zawiera wprawdzie dokładne daty, opisuje miejsca, ale autor schodzi głębiej, uniwersalizuje, bo to co wydarzyło się na przestrzeni opisywanych przez niego lat, dzieje się zawsze, w różnych miejscach - cierpienie jest wtedy jednakowe.

Rumuński pisarz prowadzi nas przez czas i przestrzeń wypełnione tragicznymi losami ludności ormiańskiej z wioski Fokszany. Podążamy za nim, przekraczając kolejne kręgi śmierci w drodze do Deir ez-Zor, to najbardziej wstrząsające fragmenty w całej powieści. Towarzyszymy deportowanym w ich wędrówce, grzebiemy z nimi trupy, patrzymy na wygłodniałe dzieci, odwracamy wzrok, gdy zobaczymy ponadgryzane ciała nieboszczyków. I to wcale nie przez zwierzęta.

Hanna Krall w kilku wywiadach wspominała, że najważniejszy dla reportażu jest szczegół, przedmiot, wokół którego buduje historię swoich bohaterów. Varujan Vosganian odnajduje zapomniane przedmioty i opowiada przez ich pryzmat historie postaci, które balansują na krawędzi prawdy historycznej, a zmyślenia pączkującego na bazie niedopowiedzeń i białych plam. To opowieść o zaginionej broni Generała Dro, testamencie Hartina Fringhiana, tubie Mantu, mauzerze Misaka Torlakiana, ogromnym dzwonie z Vadu Roşki, miejscowości, w której brutalnie wymordowano w 1957 roku ludność, o drewnianych konikach - zwiastunach śmierci.

„Księga szeptów" to również historia miejsc, ulic i zapachów - magicznej Wielkiej Ulicy Zjednoczenia, gdzie Żydzi sprzedawali czas przeobrażający się w zysk, domu autora/narratora, w którym zapach kawy i owoców wypełniał wszystkie pomieszczenia, dając poczucie bezpieczeństwa, a zapach zakamarków nierozłącznie kojarzył się z dzieciństwem, które bez schowków i miejsc ukrytych jest pozbawione sensu.

Sceny rzezi i cierpienia przeplatają się z ciepłymi wspomnieniami o dziadkach- Garabecie i Setrachu- dwóch odmiennych charakterów, z których jeden był filozofem krwi, a drugi filozofem życia codziennego. Varujan przepięknie prowadzi narrację, częstując czytelnika sensualnymi nasyconymi oniryzmem obrazami. Dlatego nie musicie się obawiać, że przygniecie was ogrom ludobójstwa, gnijących ciał, bo w „Księdze szeptów" idealnie zostały wymierzone proporcje.

Spędziłam z tą książką półtora miesiąca, choć nie jest to opasła cegła (456 stron), potrzebuje jednak czasu, jest wymagająca i egoistyczna. Nie mogłam jej czytać w tramwaju, czy też w innym miejscu publicznym, bo wtedy nie potrafiłam wejść w ten magiczny, oniryczny świat. Do lektury potrzebne mi było wyciszenie, bo w przeciwnym wypadku mogłabym nie usłyszeć wszystkich szeptów. Podobnie miałam przy lekturze książek Brunona Schulza, którego duch unosi się nad narracją Vosganiana. I nie wiem, ile w tej książce prawdy, ile w niej zmyślenia, ale nie jest to istotne. Ważna jest pamięć, która unieśmiertelnia i wciąż przypomina, że to jeszcze nie koniec, bo czas jest jak wąż, który gryzie własny ogon.

[1] Taras Prochaśko, Z tego można zrobić kilka opowieści, przeł.Renata Rusnak, wyd. Czarne, Wołowiec 2007, str. 71

Cytaty oznaczone * pochodzą z książki „Księga szeptów" Varujana Vosganiana.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odchudzanie zaczyna się w głowie. Odważona pyta i szuka odpowiedzi

Myślicie, że trudno jest schudnąć? Nie mylicie się, ale dużo trudniej pokochać siebie, swoje ciało, zaakceptować jego niedoskonałości. „Odważona. Dzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd