7,49 (478 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
56
9
53
8
127
7
152
6
52
5
19
4
6
3
8
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690172
liczba stron
760
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć. Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.

Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor.
Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.
Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić.
Ale czy nie będzie już za późno?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wbrew_sobie-p-33413-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 746
werka777 | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2015

Definicja szczęścia to temat tak rozległy, że nie w sposób byłoby pomieścić go w żadnym ze słowników. Każdy z nas nadaje owemu pojęciu odrębny wymiar, przygotowuje własną regułkę, dążąc do przekształcenia teorii w praktykę. Jedni z nas pragną sławy, sukcesów zawodowych, awansów oraz nienagannej reputacji. W centrum swojego życia stawiają siebie i to właśnie sobie poświęcają całą uwagę, nie przygotowując miejsca dla nikogo innego. Są i tacy, dla których całym sensem istnienia staje się rodzina, miłość kwitnąca u boku drugiej połowy oraz gromadki roześmianych dzieci. Niestety los często bywa okrutny i miesza ludziom szyki, strzepując na nich cudze marzenia i tym samym odbierając im te należące do nich. Nieraz więc dzieje się tak, że w ciążę zachodzą kobiety, które przerażone wizją wielu obowiązków nie wahają się podjąć decyzji o aborcji. Tymczasem gdzieś niedaleko nich funkcjonują spragnione macierzyństwa panie, którym życie odebrało szansę na zostanie rodzicem. Właśnie w takiej sytuacji znalazła się bohaterka książki „Wbrew sobie” autorstwa Katarzyny Kołczewskiej. Poznajcie zatem bolesną historię małżeństwa, którym jeden z najszczęśliwszych dni życia przekształcił się w piekło rujnujące ich całą rzeczywistość.

Ewelina i Adam, po jedenastu latach starania o dziecko, czekają w klinice leczenia niepłodności by zbadać cud, który zakiełkował pod sercem kobiety. Długie leczenie, wydane pieniądze i niegasnąca nadzieja w końcu się opłaciły. Wiadomość o tym, że będą mieli wyczekiwanego syna, nadała im życiu nowy sens. Niestety ich niewyobrażalna radość stacza się i ginie w momencie, kiedy lekarz obwiesza zgon płodu. Ewelina urodzi dziecko, które jednak nie zapłacze w momencie złapania pierwszego oddechu. Wraz ze śmiercią malutkiego potomka umiera część zrozpaczonej matki. Ewelina, tracąc ostatnie nadzieje na szczęście, przygasa i staje się człowiekiem nieczułym na otaczający ją świat. Oddając się pracy i obarczając winą Adama w końcu żąda rozwodu. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że tracąc ukochanego męża, oplącze swoje serce ciasnym łańcuchem i już nigdy nie będzie w stanie zaznać szczerej radości. A nieprzewidywalny los ma dla niej w zanadrzu przygotowane kolejne niespodzianki.

Główna bohaterka książki, Ewelina, daje się nam poznać jako zadufana w sobie, uparta, nieprzyjemna, egoistyczna materialistka. Karząc starającego się o jej dobro męża tylko za to, że życie nie do końca poukładało się im według opracowanego planu, niejednokrotnie wywołuje negatywne emocje. A jednak z całej opowiedzianej historii wnioskujemy, że nie zawsze taka była. Trudno więc do końca osądzać nam jej zachowanie, bo czasami trauma przeżytych wydarzeń okazuje się tak silna, że nie w sposób jej odgonić.
Adam z kolei, to mężczyzna, który niewątpliwie także mocno przeżył utratę dziecka. A jednak zaakceptował bolesny cios o wiele szybciej, niż żona, i prócz niego dźwiga na własnych barkach także niełatwe zachowanie Eweliny. Pomimo wielu złośliwości, które napotykają go każdego dnia, zdeterminowany mężczyzna nie poddaje się i walczy o dobro swojego małżeństwa. Niestety wraz z decyzją żony o rozwodzie wie, że będzie musiał pogodzić się z kolejną stratą. A ta, paradoksalnie, bardziej dotknie nie jego, a ją.

„Wbrew sobie” to powieść poruszająca niełatwy temat. Pojawia się tutaj wizja dotkniętego klęską małżeństwa, a wszystko zaczyna się od chwili, kiedy takowo traci szansę na posiadanie dziecka. Dla wielu z nas potomstwo to coś oczywistego i nienadzwyczajnego. Jednak w chwili, kiedy dla jednych dziecko to mniej, lub też i bardziej zaplanowany, kolejny etap w życiu, dla drugich okazuje się największym marzeniem, którego jednak nie da się spełnić. Najgorzej jest jednak wtedy, kiedy pojawia się nadzieja, kwitnąca, coraz bardziej namacalna i żywa i nagle ktoś po prostu ją odbiera. Tego właśnie doświadczyli bohaterowie niezwykle emocjonującej książki Katarzyny Kołczewskiej. Prócz zawiłości związanych z niepłodnością czy śmiercią nienarodzonego dziecka, powieść dotyka także innych mało kolorowych kwestii ludzkiego życia. Czytelnik napotyka pogłębiający się problem depresji, postępujących chorób czy też wyniszczającego alkoholizmu. Przykre, ale prawdziwe, bo przecież wokół nas pełno realnego cierpienia, które niestety naprawdę nas dotyczy.

Owa lektura, prócz postaci Adama i Eweliny, wyposażona jest w dość znaczących bohaterów drugoplanowych. W szczególności istotne miejsce zajmuje tutaj Justyna, siostra Eweliny, która już od najmłodszych lat musiała poświęcać własne szczęście dla dobra młodszego rodzeństwa. Teraz, jako dorosła kobieta, haruje by zapewnić dobrobyt dzieciom oraz schorowanemu mężowi, który by żyć, musi pozyskać trudno dostępną nerkę. Jest i Patrycja, zdolna manager jednego z klubów go-go. Jaka jest jednak jej rola w tejże powieści? O tym powinniście przeczytać już sami.

Katarzyna Kołczewska wykreowała niebanalną historię, którą trudno nazwać błahą lekturą. To z pewnością nie jest poprawiająca humor, prosta i obojętna nam książka. „Wbrew sobie” wywołuje potężne emocje, wydobywa z naszych głębin smutek i żal, gorycz i złość, ale także nadzieję oraz oczyszczającą radość, bo nigdy nie jest w życiu tak, że spotyka nas tylko to, co złe. Dla każdego bowiem los skrywa także paczkę ze szczęściem. To jedna z tych powieści, które skłaniają do głębokich refleksji i rozmyślań nad własnym życiem. Czytając ją uświadamiamy sobie to, jak wiele posiadamy. I chociaż moją przygodę z tą historią mam już za sobą, ona wciąż we mnie tkwi.

Tę książkę polecam kobietom, szczególnie tym nieco dojrzalszym, które mniej, lub też bardziej świadome, podążają za własnymi marzeniami, niejednokrotnie utrudniając im możliwość realizacji. Być może okaże się ona dla Was lekcją pokory, iskrą nadziei, wskazówką postępowania czy też ostatnią deską ratunku. Bo kiedy ją przeczytacie, uświadomicie sobie to, że nieprzewidywalny los potrafi nam dopiec, ale w takich chwilach należy podnieść się z podłogi i snuć nowe plany. W innym wypadku można niepostrzeżenie stracić szansę na życie zgodne z naszymi oczekiwaniami oraz bezpowrotnie zgubić upragnione szczęście.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie

„Wszystko, co cię przeraża, tak jakby zlepia się i tworzy coś megaprzerażającego. Masz wrażenie, że okrywa cię koc strachu, zrobiony z okruchów szkła,...

zgłoś błąd zgłoś błąd