Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,48 (407 ocen i 110 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
49
8
113
7
120
6
43
5
17
4
6
3
8
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690172
liczba stron
760
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć. Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.

Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor.
Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.
Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić.
Ale czy nie będzie już za późno?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wbrew_sobie-p-33413-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 879
elenkaa | 2015-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2015

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2015/08/125-wbrew-sobie-katarzyna-koczewska.html

Nigdy nie czytałam książek pani Katarzyny Kołczewskiej i właściwie nawet o niej nie słyszałam. Jedyne co kojarzę to okładkę jej książki "Idealne życie", ale nic po za tym. Fabuła "Wbrew sobie" zapowiadała emocjonujący dramat, a na taki właśnie miałam ochotę.

Adam i Ewelina to szczęśliwe i zgodne małżeństwo. Żyją w luksusowych warunkach, mają piękne i duże mieszkanie i zupełnie niczego im nie brakuje. Zwłaszcza, że w końcu po 11 latach starań spodziewają się dziecka. Jednak jedna wizyta u lekarza całkowicie burzy ich sielankę - Ewelina nosi w sobie martwego synka, którego musi urodzić. Jest to dla niej straszny cios i załamuje się. Nie widzi innych ludzi wokół siebie, problemów swojej rodziny tylko zamyka się w sobie razem ze swoim bólem. Powoli traci męża, dla którego stała się oschła i arogancka, nie widzi problemów swojej siostry, której mąż staje się coraz bardziej niepełnosprawny, uważa że pomoc matki i jej pełne oddanie jej się po prostu należy. Jedyne co widzi to to, że jej siostra mając takie warunki jakie ma (mało pieniędzy, małe mieszkanie) nie powinna mieć dzieci, a jej - Ewelinie się po prostu należą.

Książka porusza bardzo trudny temat jakim jest wielka potrzeba posiadania potomstwa oraz utrata dziecka. Jednak na pewno nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla głównej bohaterki, która z powodu swojej straty jest straszną egoistką. Ale przecież nie tylko ona cierpi - jej mąż również stracił syna, a siostra ma poważne problemy finansowe i rodzinne. Jest to powieść według mnie typowo dla kobiet (dlatego też należy do serii "Kobiety to czytają"), bo opowiada o wielkim bólu po stracie nie tylko samego dziecka, ale również wyobrażenia o życiu, jakie miała Ewelina prowadzić po pojawieniu się długo wyczekiwanej latorośli w domu. Autorka stworzyła bardzo realistyczną i życiową opowieść. To mogło się przytrafić naprawdę każdemu. Książka, jak i zachowanie głównej bohaterki wzbudzają całą gamę różnorodnych emocji - od współczucia, po wzburzenie i rozdrażnienie z powodu jej zachowania. Sama bohaterka również przechodzi przez wiele faz emocjonalnych: na początku jest załamana, później skupia się wyłącznie na sobie i wydaje jej się, że tylko ona ma prawo cierpieć, jest rozdrażniona, Momentami naprawdę można mieć dosyć Eweliny i jej lamentów, czasem chce się nią po prostu potrząsnąć. Chociaż Adamowi, jej mężowi też można wiele zarzucić. Ze spokojnego i czułego mężczyzny czasem wyłania się gwałtowny i agresywny facet. Nie dziwię się, że chwilami Ewelina się go bała i w tych momentach kibicowałam właśnie jej. Jak widzicie powieść nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Sami nie wiemy komu kibicować, kto ma rację i co by było najlepsze dla bohaterów.

Głównym wątkiem jest oczywiście poronienie i konsekwencje tego wydarzenia, ale nie jedynym. Mamy tutaj również intrygę knutą przez pewną kobietę, tajemnice rodzinne, problemy w pracy obu bohaterów, a co za tym idzie obniżenie stopy dotychczasowego życia, udar, i walka o życie ciężko chorego mężczyzny. Po jakimś czasie Ewelina na szczęście dla samej siebie i innych w około w końcu zaczyna dostrzegać, co do tej pory robiła i i zachodzi w niej zmiana, co stanowi tez pewną ulgę dla czytelnika. Powieść jest naprawdę dobra. skłania czytelnika do refleksji nad własnym zachowaniem i do zastanowienia się, co on by zrobił w takiej bardzo trudnej sytuacji.

To jest moja pierwsza książka z klubu "Kobieto to czytają", ale na pewno nie ostatnia. Jeśli inne są tak ciekawe i emocjonujące jak ta, to ja chcę jeszcze!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zmierzch

Pierwsza część jest najprzyjemniejsza. W kolejnych główna bohaterka staje się coraz bardziej irytująca.

zgłoś błąd zgłoś błąd