Jedyne wyjście

Wydawnictwo: Filia
7,09 (237 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
14
8
56
7
76
6
51
5
17
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750081
liczba stron
464
język
polski
dodała
giovanna

Ginie kobieta. Wszyscy uznają, że uciekła z domu. Ale czy młode kobiety tak po prostu pozostawiają swoje dzieci? Młody mężczyzna zostaje porwany. Jest przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Jego ojciec wie, że z chwilą przekazania okupu, chłopak zginie. Dramatyczne wydarzenia przeplatają się. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Wielkopolscy policjanci muszą ostro wziąć się do pracy. Tajemnica sięga...

Ginie kobieta. Wszyscy uznają, że uciekła z domu.
Ale czy młode kobiety tak po prostu pozostawiają swoje dzieci? Młody mężczyzna zostaje porwany.
Jest przetrzymywany w ciemnej piwnicy. Jego ojciec wie, że z chwilą przekazania okupu, chłopak zginie.
Dramatyczne wydarzenia przeplatają się. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
Wielkopolscy policjanci muszą ostro wziąć się do pracy. Tajemnica sięga dalej, niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. Wzajemne powiązania, zadawnione urazy, zbrodnicze namiętności, chęć zysku i zemsty uruchamiają akcję przeplatających się ze sobą dynamicznych wątków. Aneta, energiczna policjantka, musi wziąć sprawy w swoje ręce. Zegar tyka, czasu jest coraz mniej.
Rozwiązaniem zagadki jest tylko jedno JEDYNE WYJŚCIE.

"Pasjonujący kryminał feministyczny twórcy męskiej powieści neomilicyjnej.
Przez Ćwirleja nic dziś nie napisałem, bo musiałem wiedzieć, jak się skończy. To było jedyne wyjście."
Marcin Wroński

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/93

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/93

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 9
nikonades | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2017

Gdybym czytał tą książkę jako pierwszą to ocena byłaby wyższa. Ogólnie jest dobrze napisana, ciekawa intryga choć w odróżnieniu od poprzednich pozycji szybciej domyśliłem się sprawców.

Główna bohaterka Aneta Nowak to taki Mariusz Blaszkowski w spódnicy, błyskotliwa, działająca nieszablonowo, pełna zapału, trochę pyskata i wręcz prosząca się o kłopoty. Pewnie dlatego zwróciła na siebie uwagę "Blachy".

Czego mi w tej książce brakowało??? Przede wszystkim gwary wielkopolskiej, która zauroczyła mnie wcześniej, tutaj pojawia się sporadycznie. Poza tym Teosia Olkiewicza, który pojawia się dopiero na samym końcu. Gość niby już nie pijący, ale jak słusznie przewidywał "Blacha" było jednak odwrotnie choć "zdrowie już panie nie to". Także Freda Marcinkowskiego było za mało.......

Właśnie, Fred. Znowu Ryszard Ćwirlej popełnił błędy. Czasami odnoszę wrażenie, że robi to celowo by sprawdzić spostrzegawczość swoich fanów. Podczas zebrania w gabinecie u komendanta Malinowskiego, Fred patrząc na obraz Piłsudskiego wspomina jak wcześniej wisiał tam portret Lenina. Sęk w tym, że w poprzednich książkach był to portret Feliksa Dzierżyńskiego. Poza tym autor podczas spotkania Marcinkowskiego z Blaszkowskim, opisuje tego pierwszego jako faceta dobiegającego sześćdziesiątki z łysiną, pokaźnym brzuszkiem i podwójnym podbródkiem, ale bez śladu siwizny, szczególnie na wąsach. Z kolei podczas późniejszego spotkania Freda z Mirkiem Brodziakiem okazuje się, że Fred wygląda właściwie tak samo jak w latach 80 tylko włosy ma praktycznie białe i zmarszczki koło oczu. Już sam nie wiem co mam o tym sądzić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Diuna

Napisana w roku 1965, czytana w roku 2018 - kompletnie nie czuć ponad 50 lat różnicy. Niezwykle plastycznie opisany świat, ciekawi główni bohat...

zgłoś błąd zgłoś błąd