Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Utopce

Cykl: Lipowo (tom 5)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,54 (1421 ocen i 241 opinii) Zobacz oceny
10
125
9
174
8
423
7
442
6
185
5
42
4
17
3
9
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380691643
liczba stron
600
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał...

Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić?

Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła?

„Utopce” to piąty tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa.Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

 

źródło opisu: www.katarzynapuzynska.pl

źródło okładki: http://www.katarzynapuzynska.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Z odznaką wśród krwiopijców

Katarzyna Puzyńska narzuciła sobie tempo iście… zabójcze. „Utopce” są już piątą częścią jej kryminalnego cyklu. Wydawać by się mogło, że w tak krótkim czasie, pomysły mogą już wyczerpać. Nie w przypadku tej autorki, a najbardziej cieszy to, że miejscami udało się jej wpleść do fabuły ludowe wierzenia, a nawet fantastykę.

Muszę zacząć od tego, że było to moje pierwsze spotkanie z prozą Puzyńskiej. Owszem, szeroko zakrojona akcja marketingowa dotarła także na mojego newsfeeda, ale tylko tyle. Obawiałem się, że kolejna część serii będzie dla mnie zagadką. Wszak bohaterowie swoje już przeżyli, mają tajemnice, a ich zachowania nie zawsze muszą być dla mnie, nowego czytelnika, jasne. I tutaj zostałem przyjemnie zaskoczony.

Autorka dość zgrabnie wplata w fabułę przeszłość swoich bohaterów. Zarówno Klementyna Kopp, jak i Daniel Podgórski nie stali się nagle dla mnie otwartą księgą, ale poznałem ich na tyle, żeby dać się wciągnąć i nie odczuwać frustracji. Puzyńska wprowadziła tyle informacji, by czytelnik mógł wsiąknąć, a jednocześnie nie zostać przytłoczonym. Patrząc na objętości napisanych już przez pisarkę książek, to nie lada wyczyn.

Akcja „Utopców” dzieje się dwutorowo. Mamy przeszłość, tajemnicze zniknięcie dwójki mieszkańców pewnej odciętej od świata wsi, oraz teraźniejszość, gdzie ową zagadnę starają się rozwiązać policjanci z Lipowa. Smaczku dodaje to, że głównym podejrzanym jest wampir. Na to wskazują ślady, zeznania oraz to, że nad tytułowymi Utopcami unosi się aura...

Katarzyna Puzyńska narzuciła sobie tempo iście… zabójcze. „Utopce” są już piątą częścią jej kryminalnego cyklu. Wydawać by się mogło, że w tak krótkim czasie, pomysły mogą już wyczerpać. Nie w przypadku tej autorki, a najbardziej cieszy to, że miejscami udało się jej wpleść do fabuły ludowe wierzenia, a nawet fantastykę.

Muszę zacząć od tego, że było to moje pierwsze spotkanie z prozą Puzyńskiej. Owszem, szeroko zakrojona akcja marketingowa dotarła także na mojego newsfeeda, ale tylko tyle. Obawiałem się, że kolejna część serii będzie dla mnie zagadką. Wszak bohaterowie swoje już przeżyli, mają tajemnice, a ich zachowania nie zawsze muszą być dla mnie, nowego czytelnika, jasne. I tutaj zostałem przyjemnie zaskoczony.

Autorka dość zgrabnie wplata w fabułę przeszłość swoich bohaterów. Zarówno Klementyna Kopp, jak i Daniel Podgórski nie stali się nagle dla mnie otwartą księgą, ale poznałem ich na tyle, żeby dać się wciągnąć i nie odczuwać frustracji. Puzyńska wprowadziła tyle informacji, by czytelnik mógł wsiąknąć, a jednocześnie nie zostać przytłoczonym. Patrząc na objętości napisanych już przez pisarkę książek, to nie lada wyczyn.

Akcja „Utopców” dzieje się dwutorowo. Mamy przeszłość, tajemnicze zniknięcie dwójki mieszkańców pewnej odciętej od świata wsi, oraz teraźniejszość, gdzie ową zagadnę starają się rozwiązać policjanci z Lipowa. Smaczku dodaje to, że głównym podejrzanym jest wampir. Na to wskazują ślady, zeznania oraz to, że nad tytułowymi Utopcami unosi się aura tajemniczości. Mieszkańcy są nieufni, skrywają więcej niż z początku można by było przypuszczać, a śledztwo wyjawia coraz to nowsze wątki. Ciekawie czyta się wnioski wysnuwane przez policjantów, gdy kilka stron wcześniej, samemu obserwowało się opisywaną sytuację. Puzyńska nie dała się zapędzić w róg, sceny bronią się same, choć miejscami ich konstrukcja odrobinę zdradza kolejne fabularne zwroty.

Największy problem miałem z polubieniem Klementyny Kopp. Jej zachowanie i odzywki nie wydały mi się prawdziwe, a jedynie drażniące. Wprawdzie po jakimś czasie się do nich przyzwyczaiłem, ale postać Klementyny dziwnie działa mi na nerwy. Nie zmieniło to jednak ogólnego wrażenia. Bo „Utopce” nie są tylko sprawnie napisanym kryminałem, ale też poniekąd studium małej miejscowości. Razem ze wszystkimi rządzącymi nią prawami, tajemnicami i zabobonami. Wieś w wykonaniu Puzyńskiej nie jest wcale wesoła, ale to dobrze. Jest za to diabelnie wciągająca.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3029)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1278
annaroza | 2017-02-07
Na półkach: Plc, Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2017

Trochę mnie rozczarowała. Akcja znów dzieje się w głównej mierze poza Lipowem, więc nie było całej obsady posterunku. A Klementyna Kopp, którą bardzo polubiłam, strasznie mnie irytowała. W "Motylku" była nieco ekscentryczną, ale w sumie sympatyczną osobą. W kolejnych książkach jest przedstawiana już gorzej. W tym tomie jej zachowanie jest naprawdę dziwaczne, żeby nie powiedzieć, szalone. Atmosfera powieści jest dość niesamowita i raczej ponura.Czytając poprzednie tomy próbowałam zgadywać jakie będzie rozwiązanie i dawałam wyprowadzić się w pole. Tym razem nawet zgadłam, choć nie do końca, niektóre wątki pozostały dla mnie tajemnicą. Ogólnie książka, moim zdaniem, dobra choć nie dorównuje poziomem tomom 1 i 3.

książek: 5192
kajsa | 2015-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2015

Zaczynałam ten tom z pewnym zgrzytem. Kilka pierwszych zdań jakichś takich niewprawnych,napisanych pensjonarskim stylem."A cóż to,pani Kasiu" przemknęło mi przez głowę...i nagle,jakby autorka mnie usłyszała albo zadziałała czarodziejska różdżka,bo wszystko się wyklarowało i wróciło do stanu z poprzednich czterech tomów.
Oj,działo się w tej części,działo...
Bo i nasi ulubieni policjanci zaskakiwali co i rusz.Prym oczywiście wiodła Klementyna,którą opętało szaleństwo niczym z II części "Dziadów" Mickiewicza.Emilię i Daniela też ogarnął szał,ale innej natury.Ciekawe swoją drogą, w jakim kierunku pani Katarzyna poprowadzi ich historię.
Dużą atrakcją było dla mnie rozwiązywanie zagadki, kto zabił,bo tu każdy miał swój powód, by to zrobić.Pani Puzyńska znakomicie dawkowała napięcie,mieszała trop.Przyznaję - zaskoczyła mnie w zakończeniu.
A teraz czekam na kolejną część.

książek: 677
SeVIIen | 2017-09-24
Przeczytana: 24 września 2017

„Kiedy raz pozwoliło się szaleństwu zakraść do swojej głowy, pleniło się potem szybko jak chwasty.”

Lato 1984 roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata małej miejscowości Utopce. To wtedy zaginęły dwie osoby, a ich ciał nigdy nie odnaleziono. Mieszkańcy wsi wierzą, że zbrodni dokonał… Wampir. Na to wskazywały liczne ślady. A w miejscu przypominającym małe miasteczko z horroru raczej nietrudno uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. W 2014 roku sprawa znowu znalazła się na wokandzie. Dlaczego? Komendzie w Lipowie groziło zamknięcie i wówczas policjanci dostali propozycję. Nic takiego się nie stanie, jeżeli rozwiążą tę niewyjaśnioną zagadkę sprzed 30 lat. Podgórski, Strzałkowska i Kopp zabierają się do pracy. Co wykaże śledztwo? Czy to była faktycznie robota wampira? A może jednak maczali w tym palce inni ludzie?

Kolejna książka Katarzyny Puzyńskiej „połknięta”. Ach – jej książki czyta się tak dobrze i szybko… A z każdym kolejnym tomem są one coraz...

książek: 407

Książkę zakupiłam ponieważ słyszałam gdzieś, że to żeński odpowiednik Mroza.

No i rozczarowanie. Pozycja nudna. Nic się nie działo, zero napięcia. Od początku nie mogłam zrozumieć dlaczego znany naukowiec, który i tak musi pracować w mieście, upiera się mieszkać na wsi. Tłumaczenie, że jakoby tego potrzebował były bzdurne. Równie dobrze mógł mieszkać w mieście i przyjeżdżać na weekend na wieś. Po co męczyć tym żonę, którą ciągnie do Warszawy? A i sama żona, po co zaprosiła pół wsi na jakieś wydumane przyjęcie? Jakoś kupy się to wszystko nie trzyma. Takich sytuacji było więcej, konflikt pomiędzy dwoma dawnymi przyjaciółmi kolegami lekarzami też mnie nie przekonał. Miałam wrażenie, że autorka wymyśliła sobie jakąś intrygę, na siłę próbując wcisnąć bohaterów, których obecność w tej książce jest raczej nieuzasadniona.

Do autorki nie powrócę. Nie polecam.

książek: 1476
deana | 2016-07-04
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 03 lipca 2016

Mała wioska ukryta gdzieś pośrodku lasu skrywa wielką tajemnicę. Dwadzieścia lat temu w niewyjaśnionych okolicznościach znikają dwie osoby. Pozostały po nich tylko zakrwawione ubrania i dziwny ślad na progu przypisywany wampirowi. Po latach śledczy z lipowskiego posterunku próbują na nowo przyjrzeć się sprawie i wyjaśnić co dokładnie wydarzyło się w sierpniu 1984 roku. Nie wiedzą jeszcze jak mocno ta sprawa wpłynie na nich samych.

,,Utopce" Katarzyny Puzyńskiej zachwyciły mnie swoim mrocznym, ciężkim klimatem. Listopadowe długie i ciemne wieczory, gęsty las, odosobnione miejsca i niewyjaśnione zniknięcia sprawiają, że wręcz namacalne staje się to co otacza policjantów. Zdrowy rozsądek mówi, że trzeba rozwiązania sprawy szukać w szarej rzeczywistości i sprawca powinien być człowiekiem ale niezwykła aura zaprzecza zdrowemu rozsądkowi. Wszystkim udziela się zabobonna wiara mieszkańców Utopców. Wydaje się, że wszystko może się zdarzyć. Jednak to tylko gra pozorów i cieni. Wystarczy...

książek: 859
Stokrotka | 2016-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2016

Bogata galeria postaci.
Ciekawa konstrukcja fabularna.
Mnóstwo intrygujących pomysłów.
Opisy przyrody budujące klimat niepokoju, a nawet grozy.
Bez liku podejrzanych, z których każdy miał motyw i sposobność.
Niebanalny obraz prowincjonalnej wsi, w której nie brakuje indywiduów wszelakiej maści.

To – moim zdaniem - istotne plusy „Utopców” Katarzyny Puzyńskiej. Dodatkowym jest to, że w tym tomie postać Klementyny Kopp działała mi na nerwy mniej niż w poprzednim.
Powieść, jak na kryminał przystało, ma mroczny klimat. Akcja toczy się głównie w Utopcach, wsi, w której zabobony i ludowe wierzenia w upiory i wampiry nadal są żywe. Młodszy aspirant Daniel Podgórski, komisarz Klementyna Kopp i starsza sierżant Emilia Strzałkowska odgrzebują sprawę sprzed trzydziestu lat. W tajemniczych okolicznościach zginęły wówczas dwie osoby. Sprawcą był jakoby wampir, którego kości odkryto podczas budowy altanki. Policjanci nie przypuszczają nawet, że wznowione śledztwo wpłynie w znaczący sposób na ich...

książek: 440
Joanna | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2017

kolejna część za mną. jest bardzo dobra. znów poznajemy oprócz wątku kryminalnego część życia prywatnego głównych bohaterów. wątek morderstwa super. autorka prowadzi bohaterów współcześnie czyli jest rok 2014 oraz rok 1984 czyli rok popełnienia morderstwa. bardzo fascynuje mnie sprawa jak po 30 latach można odkryć kto zabił? z pozoru sprawa bez wyjaśnienia staje się rozwiązana. a jeżeli czytelnikowi wydaje się, że wie kto zabił, to na pewno nie jest to ta osoba....

książek: 1405

"Utopce" mogę z czystym sumieniem zaliczyć do grona książek które mi się bardzo podobają.
Tym razem na prośbę komendanta Czajkowskiego, policjanci z Lipowa mają rozwiązać tajemnicę śmierci sprzed lat jego ojca i brata. Do dziś ciał nie znaleziono.
Akcja dzieje się dwutorowo. W 1984 roku gdy zostało popełnione morderstwo i obecnie. Oba wątki są bardzo ciekawe. Autorka tak prowadzi fabułę, że każdy z uczestników tamtych wydarzeń ma coś na sumieniu, każdy miał powód i możliwość popełnienia zbrodni. Ale wszystko wskazuje na to, że głównym podejrzanym jest wampir...
Prócz starej zagadki, mamy również współczesne morderstwa ściśle powiązane z prowadzona sprawą.
Prócz zagadki kryminalnej, mamy również bardzo ciekawy wątek obyczajowy związany z Danielem, jego narzeczoną oraz Emilią.
A to co wyczynia Klementyna, to woła już o pomstę do nieba. Większej wariatki autorka już chyba z niej zrobić nie mogła.Jej postępowanie pozostawia tylko niesmak i niedowierzanie.
Dobra i wciągająca...

książek: 842
Izabela Pycio | 2015-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2015

"Szaleństwo to tylko kwestia czasu."

Bardzo dobrze skonstruowany i zaprezentowany kryminał. Wciąga interesującą fabułą, poziom adrenaliny mocno się podnosi, świetnie relaksujemy się przy nim. Podoba mi się tło społeczne, osadzenie w polskich realiach, nadaje to książce dodatkowej wartości. Autorka z ogromnym wyczuciem i wyjątkową sugestywnością buduje napięcie grozy i niepewności. Uwielbiam w kryminałach taki złowieszczy i mroczny nastrój, momentami posępny i przerażający. Świetny thrillerowski pazur, wątek wampira, tajemnych mocy i nadprzyrodzonych sił. Jesteśmy w naturalny sposób trzymani w stanie nieustannego oczekiwania na to co wydarzy się za chwilę, z czym przyjdzie się zmierzyć. Chcemy za wszelką cenę rozwiązać detektywistyczną zagadkę, próbujemy odnaleźć się w tej mnogości motywów i możliwości popełnienia zbrodni.

Do żaru czytelniczej ciekawości podrzucane są intrygujące informacje, znaczące detale i istotne niedopowiedzenia. Czujemy się zaskakiwani na każdym kroku,...

książek: 1155
Stworek_vel_Oka | 2016-03-08
Przeczytana: 08 marca 2016

Lisie spojrzenie, mysia policjantka, gęsia skórka i krwiożercze nietoperze… – czyli zoologiczna wampiriada w wykonaniu Puzyńskiej. To już piąty tom sagi o Lipowie. Czy była lipa? 😉

W 1984 roku Gloria, niegdysiejsza aktoreczka, którą pojawienie się na świecie syna Wojciecha sprowadziło i usidliło w Utopcach, pragnie altanki w ogródku. Wierci mężowi, znanemu lekarzowi zajmującymi się badaniami nad tetraetyloołowiem, dziurę w brzuchu i kieszeni, byleby spełnił jej marzenie (a marzy jej się biba w altance z okazji jej czterdziestych urodzin). Podczas stawiania fundamentów okazuje się, że w miejscu, gdzie ma stanąć drewniana konstrukcja znajduje się rzekomo pochówek wampirzy. (Tu nastąpiło moje pierwsze uniesienie brwi i wymruczane słowo: „serio?”) Społeczność zamieszkująca Utopce jest bardzo przesądno-zabobonna, bo drzewa nazywa Leszymi (jest Syn Leszego i inni członkowie rodziny Leszego), hołdują innym prasłowiańskim tradycjom i w ogóle natura także jest jakaś taka horrorzasta, bo...

zobacz kolejne z 3019 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W Dzień Spadającego Liścia

Kilka lat temu jeden z mieszkańców Zielonej Góry, Jerzy Szewczyk, wymyślił nowe święto – Dzień Spadającego Liścia. Zachęcał, by 23 września zebrać spadające liście, wręczyć przyjaciołom i życzyć im pogodnej jesieni. Pomyśleliśmy, że my zaproponujemy Wam bukiet z jesiennych książek. Oto zestawienie tytułów wydanych w liściastych aranżacjach. 


więcej
Katarzyna Puzyńska odpowie na Wasze pytania!

Od dziś do 9 listopada będziemy zbierać propozycje pytań do Katarzyny Puzyńskiej. Najciekawsze wybierzemy i prześlemy do pisarki, a jej odpowiedzi opublikujemy w serwisie. Autorzy trzech najciekawszych pytań otrzymają najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej, „Utopce”!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd