Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa

Tłumaczenie: Bartłomiej Kotarski
Wydawnictwo: Vivante
7,61 (79 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
14
8
26
7
14
6
10
5
4
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Farmageddon: The True Cost of Cheap Meat
data wydania
ISBN
9788364645587
liczba stron
388
kategoria
flora i fauna
język
polski
dodała
Precious

Za wszystkim, co jemy, kryje się jakaś historia. Właśnie teraz, gdzieś na świecie, zabitych zostaje 4 tysiące zwierząt. W ciągu ostatnich dziesięcioleci zwierzęta hodowlane znikały z naszych łąk i pastwisk, bo rozrastający się przemysł hodowlany zamknął je w klatkach i boksach. Rocznie pochłania on dziesiątki miliardów niewinnych istot, hodowanych na mięso, mleko i jaja, które codziennie...

Za wszystkim, co jemy, kryje się jakaś historia.

Właśnie teraz, gdzieś na świecie, zabitych zostaje 4 tysiące zwierząt. W ciągu ostatnich dziesięcioleci zwierzęta hodowlane znikały z naszych łąk i pastwisk, bo rozrastający się przemysł hodowlany zamknął je w klatkach i boksach. Rocznie pochłania on dziesiątki miliardów niewinnych istot, hodowanych na mięso, mleko i jaja, które codziennie zjadamy.

Przez 3 lata Philip Lymbery podróżował po świecie i przyglądał się temu, jak wygląda "od kuchni" przemysłowa hodowla zwierząt i jak wpływa na ludzi, zwierzęta i planetę. Lymbery odwiedza m.in. fabryki w USA, Peru, Chinach, Meksyku, pokazuje, jak umyślnie pogarszana jest jakość jedzenia, które trafia na nasze stoły: od sztucznego przyspieszania wzrostu zwierząt, poprzez używanie ogromnych ilości środków chemicznych, antybiotyków, leków hormonalnych, po nadprodukcję zboża na paszę.

“Farmagedon” jest wołaniem do naszego sumienia, wezwaniem do ujrzenia w hodowli przemysłowej jednej z najbardziej przerażających przyczyn marnowania żywności, cierpienia zwierząt, wymierania zagrożonych gatunków zwierząt, zanieczyszczenia wód oraz rosnącej liczby chorób cywilizacyjnych. Autor nie zostawia jednak czytelnika wyłącznie z bulwersującym obrazem przemysłu żywieniowego – pokazuje, jak w prosty sposób każdy konsument może uchronić się przed jedzeniem mięsa, jajek i mleka pozyskiwanych w tak skandaliczny sposób.

Oto bulwersujący obraz produkcji jedzenia, które ląduje na naszych talerzach – obowiązkowa lektura dla wszystkich, których obchodzi, czym karmią siebie i swoich bliskich na co dzień.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Vivante, 2015

źródło okładki: http://www.illuminatio.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1100
Aleksandra Pytlos | 2016-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015, Wege
Przeczytana: 29 grudnia 2015

Philip Lymbery i Isabel Oakeshott długo zbierali materiały do tej książki. Zwiedzili wiele krajów, w których na własne oczy widzieli ciemne strony przemysłowej hodowli mięsa. Przez to Frmagedon jest autentyczny. Dodatkowo, co nie dziwi w tego typu publikacji, swoje spostrzeżenia opierają na źródłach, które można zweryfikować. Piszą o losie ludzi, którzy przez styczność z megafarmami stracili zdrowie, o zanieczyszczeniach środowiska, o zaniku niektórych gatunków zwierząt.
 
Książka nic nowego nie powie osobom, które są weganami, nie jest też do nich skierowana. Mało tego, jej autorzy nie mają na celu namawiania ludzi do przejścia na dietę roślinną. Ma to swoje plusy i minusy. Zajadły mięsożerca spojrzy na Farmagedon życzliwiej, bo nie promuje radykalnej, w jego mniemaniu, idei. Dzięki temu łatwiej oswoi się z myślą, że zawarte w książce informacje nie są wyssane z palca, należy je przemyśleć i zweryfikować. „Czyżby te tanie kurczaki z marketòw, rzeczywiście nie pochodziły od (czyjegoś) wujka ze wsi, który karmi je miłością i zabija z godnością?” Istnieje szansa, że ów czytelnik ograniczy spożywanie mięsa dla dobra swego, planety i zwierząt (dokładnie w takiej kolejności).
Minusem jest zgoda autorów na dalsze traktowanie zwierząt przedmiotowo, zachęcając do dalszego ich spożywania, tyle, że z umiarem i przy humanitarnej hodowli. Nie krytykują zabierania cielaka matce, której mleko trafia do ludzi a dziecko do rzeźni. Nie wspominają o okrutnej praktyce zabijania wszystkich kurczaków płci męskiej zaraz po wykluciu. Na te problemy nie znajdują rozwiązania. W Farmagedonie nie chodzi o rezygnację z jedzenia mięsa, ale o wrócenie do dawnego modelu, kiedy spożywano go mało, ale dobrej jakości. Kiedy to zwierzęta były traktowane z większą empatią.

Mimo to w książka zasługuję na uwagę. Autorzy mówią w niej o bolączkach współczesnego świata, pokazują rolę jaką odgrywa konsument, jaki wpływ jego codzienne wybory mają na sytuację ludzi z krajów rozwijających sie, na środowisko, czy warunki życia zwierząt hodowlanych. Nie pierwsi mówią o tych problemach, ale im więcej osób je porusza, tym szersze jest grono odbiorców.
Rozliczają się z mitem mięsa zdrowego samego w sobie. Apelują o umiar, nie tylko ze względu na dobrostan zwierząt, ale też dla własnego zdrowia, co dla wielu jest mocniejszym argumentem.

Książkę polecam osobom jedzącym mięso - w celach edukacyjnych, oraz początkującym wegetarianom, jako źródło argumentów w rozmowie z wegesceptykami ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Wyposażony

Nic specjalnego. Wszystko przewidywalne. A głównym bohaterom brakuje tego czegoś za co można by ich polubić.

zgłoś błąd zgłoś błąd