Dżihadystka. Relacja z wnętrza komórki rekrutacyjnej Państwa Islamskiego

Tłumaczenie: Marek Chojnacki
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,09 (195 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
16
8
31
7
66
6
40
5
20
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dans la peau d'une djihadiste. Enquête au coeur des filières de recrutement de l’État islamique
data wydania
ISBN
9788379993963
liczba stron
288
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Chcąc poznać mechanizmy rekrutacyjne Państwa Islamskiego, dziennikarka decyduje się na wcielenie w rolę naiwnej, młodej dziewczyny gotowej do przyłączenia się do dżihadu. Kontynuując mistyfikację, zakłada hidżab i powoli przeistacza w uległą muzułmankę. Do kontaktów z islamistami używa awatara o imieniu Melodie. Pewnego dnia otrzymuje wiadomość od Abu Bilela, 38-letniego dżihadysty...

Chcąc poznać mechanizmy rekrutacyjne Państwa Islamskiego, dziennikarka decyduje się na wcielenie w rolę naiwnej, młodej dziewczyny gotowej do przyłączenia się do dżihadu. Kontynuując mistyfikację, zakłada hidżab i powoli przeistacza w uległą muzułmankę. Do kontaktów z islamistami używa awatara o imieniu Melodie. Pewnego dnia otrzymuje wiadomość od Abu Bilela, 38-letniego dżihadysty mieszkającego na syryjskich terenach kontrolowanych przez Państwo Islamskie (PI). Kontakty z terrorystą przenoszą się na Skype’a. Mężczyzna prawie natychmiast namawia ją do wyjazdu, a niedługo później małżeństwa, odwołując się do „prawdziwej” wiary i konieczności walki z niewiernymi. Podróż stanowić ma ostatni etap zbierania materiałów do reportażu. Anna planuje ją w najdrobniejszych szczegółach i wyrusza zgodnie z tym planem. Wszystko jednak potoczy się inaczej… Dzisiaj, obłożona fatwą, ukrywa się pod pseudonimem w obawie przed bojownikami jej niedoszłego męża – prawej ręki Abu Bakra al-Baghdadiego – szefa Państwa Islamskiego.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (439)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 630
sola255 | 2015-05-25

Stare powiedzenie mówi :

" Kto mieczem wojuje , od miecza ginie "
i jest jeszcze drugie, też bardzo znamienne : :
"Lecieć , jak ćma do światła",
a jako przestroga płynąca z książki , należy pamiętać , że za złamanie nakazów Islamu można zostać obłożonym fatwą - karą śmierci .


Anna Erelle, nie jest zwykłą dziennikarką . Jest reporterką ,korespondentką ( specjalizacja Bliski Wschód) .
Przynajmniej tak wynika z opowieści o jej pracy.
W związku z nasilającym się zjawiskiem wyjazdów młodych ludzi do nowo tworzonego Państwa Islamskiego , chciała prześledzić mechanizmy działania , wabienia ludzi do wyjazdu na tzw dżihad czyli "świętą wojnę".
Utworzyła fikcyjne konto na facebooku i ...w krótkim czasie stała się obiektem manipulacji pewnego dżihadysty , a znajomość zaczęła rozwijać się szybko , błyskawicznie przybierając kształty propozycji małżeństwa i wyjazdu do Syrii.
Tyle książka , a moje osobiste wrażenia?
Anna Erelle , oczywiście nie jest to prawdziwe nazwisko...

książek: 3240
Beata | 2015-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2015

Powieść o medialnym dżihadzie. Dżihad – temat mało mi znany, w zarysach – w nowej odsłonie. Jak wpływać na młodych zagubionych ludzi wykorzystując dostępne technologie cyfrowe. Jak werbować „mięso armatnie” do walki. Nie zdawałam sobie sprawy, jak szybko można wyprać komuś mózg, jak radykalnie zmienić jego nastawienie i skłonić do pożądanego zachowania. Wydawałoby się, że kobiety wychowane we współczesnej Europie nie poddadzą się tak łatwo słodkim słowom, pięknym wizjom. Przecież nie żyją pod kloszem, mają kontakt z otoczeniem, z mężczyznami – powinny znać choć odrobinę reguły obowiązujące we świecie. A jednak stale wpadają w sieci bojowników.
Powieść jest właściwie relacją kontaktów wysoko postawionego dżihadysty z Syrii z młodą Melodie (która, tak naprawdę jest nieco starszą dziennikarką, zgłębiającą temat dżihadu i zbierającą materiały do artykułu życia). Polecam, książka dająca do myślenia, czas jej poświęcony nie będzie czasem zmarnowanym.

książek: 2390
Jagoda | 2016-07-13
Przeczytana: 13 lipca 2016

Al Kaida walczy przeciw czemuś. Konkretnie przeciw Zachodowi i prezentowanym przez niego wartościom. Tymczasem Państwo Islamskie walczy o coś. O wprowadzenie prawa szariatu na całym świecie. Czyli ma wizję raju na ziemi po osiągnięciu zwycięstwa. I m.in. tą wizją wabi potencjalnych dżihadystów... Są to głównie ludzie nie potrafiący się odnaleźć w tym pełnym zła zachodnim świecie. Taką właśnie zagubioną owieczką jest Melodie, czyli postać stworzona przez dziennikarkę Annę Erelle na potrzeby reportażu o technikach rekrutacyjnych Państwa Islamskiego. Przypadkiem Melodie nawiązuje znajomość z Abu Bilelem, wyższym oficerem PI, jednym z przybocznych przywódcy Państwa. Bilel okazuje się świetnym manipulatorem, szybko osacza swoją ofiarę i proponując jej małżeństwo roztacza wizję cudownego życia, jakie czeka młodą żonę u boku wojownika...
Dżihadystka to także opowieść o swoistej shizofrenii, jaka jest finałem wcielania się w rolę zupełnie sprzeczną z własną osobowością.
Niby w Polsce...

książek: 305
Maddie | 2015-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2015

Temat jest bardzo interesujący i na czasie, sięgnęłam po tą książkę bo dla mnie był kompletnie obcy. Mechanizmy rekrutacji młodych, naiwnych i zagubionych ludzi, nawróconych na islam przez wyrachowanych i zakłamanych dżihadystów, szukających mięsa armatniego, jest przerażająco prosty i skuteczny. Podatna, zakompleksiona, niemogąca się odnaleźć w dzisiejszej rzeczywistości młodzież, zasila szeregi terrorystów i jest przez nich perfidnie wykorzystywana do walki o władzę i pieniądze, pięknie schowanej za fasadą religii. Nie zdawałam sobie sprawy z tego jak może być to powszechny proceder.

Odjęłam jedną gwiazdkę bo nie bardzo podszedł mi dziennikarski styl autorki. Może 3-stronicowy reportaż w gazecie pisany w ten sposób będzie odebrany dobrze, ale 280-stronicowa książka to już zupełnie co innego. Ciężko się czyta i mało wciąga, miałam wrażenie, że autorka nieco zmarnowała potencjał tego tematu.

książek: 905
Madllena | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 18 października 2015

Ogolne pojęcie na temat islamu mam od dawna, ale nie sądziłam, że można aż tak daleko sie posunąć w interpretacji koranu i twierdzić, że dmuchanie w gorącą herbatę jest oznaką bycia niewiernym (?!) Nie do pojęcia wydaje sie, ze z taką lekkością Bilel opowiada o zabijaniu niewiernych w imie Allaha. Ten fanatyzm przeraża. Bardzo.

Książka wpisana mocno w realia francuskie, w Polsce raczej nie słyszy się o młodych ludziach , nawróconych,którzy chcą wyjechać do Syrii. Na szczęście.
Pomimo to przeraża wizja Państwa Islamskiego, chcącego zawładnąć całym światem.

książek: 277
Igor M | 2016-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2016

Jestem skłonny stwierdzić, że jeśli choć trochę starasz się zrozumieć otaczający nas świat i nie są to pierwsze dorosłe strony przeczytane w Twoim życiu, to Książka-reportaż Anny Erelle wywoła u Ciebie wiele skrajnych emocji.

U mnie były to przerażenie, strach, intryga, oburzenie czy śmiech. Reportaż ukazujący kawałek ("komisja" rekrutacyjna jest głównym elementem) tego co kryje się na Państwem Islamskim, organizacją terrorystyczną, która NIESTETY za pomocą okrutnych sukcesów zaburza porządek światopoglądowo-polityczny na Bliskim Wschodzie, jak również jest odpowiedzialna za straszne zamachy w Europie czy Północnej Afryce.

W tym momencie oceny nie przyznaję, ale z pewnością warto poświęcić temu reportażowi kilka chwil. Szczególnie jeśli chcemy poznać "problem" od środka. Ja ze swojej strony życzę Annie Erelle, obłożonej przez Państwo Islamskie fatwą, aby nie dosięgnęły ją macki organizacji i mogła nadal tworzyć/pisać swoje reportaże.

książek: 6863
azi1986 | 2015-06-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2015

Uwielbiam książki o takiej tematyce. Jednak szczerze muszę przyznać, że ta książka trochę mnie rozczarowała. Spodziewałam się po niej trochę więcej. Ciężko się ją czyta, moim zdaniem za dużo tu niepotrzebnych przemyśleń i opisów, choć cała historia jest wstrząsająca i miejscami wydaje się aż nieprawdopodobna. Mimo tych kilku wad, polecam - można się przekonać jak wygląda rekrutacja do grupy terrorystycznej Państwa Islamskiego.

książek: 1173
Pati | 2016-04-05
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Przyznam ze sama nie wiedziałam początkowo co o tym sądzić. Na pewno książka jest bardzo smutna ale często miałam wrażenie że autorka sama się gubi w tym kim jest. Przeraziło mnie jak łatwo można dać się omotać jednak lekkomyślność autorki także przeraża. W niektórych momentach mam wrażenei że prowadzona gra wciągnęła ją tak mocno ze nie umiała się uwolnić. Książka dobra, ale dla ludzi o sporej cierpliwości i silnych nerwach.

książek: 46
Smółka | 2018-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2018

Książka-reportaż przedstawia dziennikarską prowokację, która miała na celu przedstawić kulisy nie tyle działania Państwa Islamskiego w regionie, a zasady rekrutacji nowych "bojowników" z m.in. Europy. Powszechny dostęp do internetu znosi wszelkie granice, a terroryści o wysokich umiejętnościach manipulacji wiedzą gdzie i w kogo uderzyć, wyciągając fałszywą pomocną dłoń, roztaczając wizję wspaniałego życia tym samym sprawiając, że tysiące ludzi wyjechało na "świętą wojnę" robiąc za mięso armatnie, czy "żony" dżihadystów. Dziennikarka wdała się, z początku przypadkiem, w niebezpieczną grę z jedną z najważniejszych osób w ISIS. Książka jest pełna opisów odczuć autorki co do roli, w jaką musiała się wcielić, reakcji jej środowiska, jak i szczegółów (choć i tak w moim odczuciu mogło być ich więcej) rozmów z terrorystą, który śmiało zdradza (niepozbawione propagandy) szczegóły swoich działań, a w końcu konsekwencji, ile kosztowała ją dziennikarska praca i co stało się z postaciami...

książek: 419
pasjonatka | 2017-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2017

Melodie, a raczej Anna Erelle nieźle narozrabiała...niestety wciągnęła w wielkie niebezpieczeństwo nie tylko siebie ale też przyjaciół oraz swoich współpracowników. Melodie to postać fikcyjna, ale autorka tak mocno i emocjonalnie się w nią wczuła, że pogubiła się całkowicie w tym co robi. Z jednej strony chce spełnić swoją reporterską misję a z drugiej zaangażowała się w relację z jednym z największych terrorystów. Może kobieca intuicja mi podpowiada, że ten człowiek nie do końca był jej obojętny, chociaż ona sama nie przyznaje się do tego, bo czy byłaby to duma? jednak między wierszami można doszukać się pewnych oznak tego, że miał na nią swój wpływ. Czarował, mamił słodkimi słówkami i obietnicami, gdzieś na boczny tor poszedł jej chłopak Milan...a autorka wciągała się w tą historię coraz bardziej, mimo że ją samą denerwowało to, co się z nią dzieje. Gdzieś w tym wszystkim brakuje mi profesjonalizmu. Rozumiem gdyby ta akcja była przeprowadzana przez ciekawską osobę, która nie...

zobacz kolejne z 429 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd