Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,68 (981 ocen i 175 opinii) Zobacz oceny
10
86
9
123
8
336
7
300
6
108
5
21
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308055236
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Mówili o niej „Czarownica” — bo gadała ze zwierzętami oraz miała kruka terrorystę, który kradł złoto i atakował rowerzystów. Ponad trzydzieści lat żyła w drewnianej leśniczówce pośrodku Puszczy Białowieskiej, bez wody i prądu. Spała w łóżku z rysiem i mieszkała pod jednym...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia.

Mówili o niej „Czarownica” — bo gadała ze zwierzętami oraz miała kruka terrorystę, który kradł złoto i atakował rowerzystów. Ponad trzydzieści lat żyła w drewnianej leśniczówce pośrodku Puszczy Białowieskiej, bez wody i prądu. Spała w łóżku z rysiem i mieszkała pod jednym dachem z oswojonym dzikiem. Była naukowcem, ekologiem, autorką nagradzanych filmów i słuchowisk radiowych. Aktywnie działała na rzecz najstarszego lasu w Europie. Uważała, że należy żyć prosto i blisko przyrody. Wśród zwierząt znalazła to, czego nigdy nie doświadczyła od ludzi.

Ostatnia Kossakówna. Córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza — trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Bratanica Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec. Miała być synem i czwartym Kossakiem. Tak jak przodkowie, dźwigać sztalugi i znane nazwisko. Wybrała własną drogę…

Co takiego spotkało ją w Krakowie, że zdecydowała się na ucieczkę? Dlaczego została wydziedziczona? Wreszcie — czy w „dziczy” odnalazła szczęście?

Hipiska z Białowieży autorstwa Anny Kamińskiej to fascynujący portret buntowniczej pasjonatki i silnej, nietuzinkowej kobiety. Opowieść o bezkompromisowym szukaniu swojego miejsca w świecie i o zrzucaniu ciężaru wielkiego nazwiska. Historia upadku starej, artystycznej rodziny oraz tego, jak szara rzeczywistość PRL-u wymazywała barwny świat krakowskiej arystokracji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 36340
Muminka | 2015-09-30
Przeczytana: 28 września 2015

Wydawnictwo literackie oferuje czytelnikom niezwykle pięknie wydane biografie. W twardej oprawie, z ilustracjami, reprodukcjami zdjęć aby jeszcze lepiej udokumentować przedstawione treści. Po lekturze "Simony” byłam bardzo rozczarowana, że nie dane było lepiej jej poznać. Jako osoba wywodząca się z t y c h Kossaków, była wybitną osobowością, tylko że świata nauki. Przedwczesna śmierć oznaczała niepowetowaną strat ę dla polskiej nauki.
Córka Jerzego, batalisty, który nie wrodził się w dziadka i ojca. Owszem, malował, miał manufakturę, sygnował sztychy koni i różne scenki rodzajowe z końmi nazwiskiem rodowym, ale miał też utracjuszowski charakter. Gdy poznał matkę dwóch swoich córek ( trzecia zmarła w dzieciństwie), był już żonaty, al na szczęście pierwsza małżonka szybko opuściła ziemski padół, co automatycznie dało mu szansę się ożenić. Czekał na syna, który by kontynuował malarskie tradycje, ale pogodził się z faktem posiadania córek. Simona w ogóle wyrodziła się bo za grosz nie miała talentów malarskich. Co innego jej młodsza siostra Gloria.
Niedawno w konkursie LC pytano o definicję kobiety niepokornej XX wieku, a przekonałam się, że Simona idealnie pasuje do tego wizerunku. Uczennicą była raczej trójkową, choć systematycznie przed maturą, jak i pod koniec studiów przynosiła coraz to lepsze oceny. Niełatwo nawiązywała kontakty z ludźmi, odrzucała ideę małżeństwa, była rogatą duszą, istnym enfant terrible. Tylko natura i dzikie zwirzęta, które też często pojawiały się w Kossakówce zasługiwały na jej miłość.
Studiowała biologię, a potem jako nieopierzona absolwentka wybrałą białowieski Instytut Badawczy i rozpoczęła tam karierę. Na aprobatę zasługiwało jej humanitarne podejście do zwierzyny, wkrótce ze zrujnowanej leśniczówki zrobiła przytulisko osieroconych warchlaków, saren, jeleni i łosi. Ciepło wspominają ją Gucwińscy, a w leśnych ostępach badała sarny, stałą się niemal członkiem ich stada i szybko machnęła z nich doktorat. Była przyrodnikiem starego typu, walczyła z nowoczesną ekonometrią, łapaniem okazów fauny w okrutne sidła po to jedynie, by wszczepiać im nośniki. Optowała za wolnością własną, niezależnością i swobodą, ale serce i podwoje leśniczówki były zawsze otwarte dla bliskich ludzi.
Niesłychanie barwna postać, opisana w jak najlepszym świetle. Pewnym nowum jest list otwarty autorki do obiektu swoich badań, Simony, której de facto sama nie poznała. Nie wiedziałam o zasługach pani Kossak dla zoopsychologii, swoje obserwacje dotyczące zwierząt przenosiła na ludzi i ich problemy z socjalizacją. Fascynująca lektura przybliżająca kuluary świata nauki, opisuje legendarny spór Simony z naukowcami oraz jej niebywały talent gawędziarski. Lektura łatwa w odbiorze dzięki licznym anegdotom, o wielu podopiecznych „Czarownicy”, np. kruku terroryście.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Slow life według ojca Leona

Może w tej książce nie ma nic odkrywczego i spektakularnego, ale moim zdaniem nie zawsze musi być. Czasami dobrze przypomnieć sobie banalne praw...

zgłoś błąd zgłoś błąd