Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróż do źródeł czasu

Tłumaczenie: Kalina Wojciechowska
Wydawnictwo: Czytelnik
7,09 (11 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
5
6
1
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los pasos perdidos
data wydania
ISBN
8307018579
liczba stron
286
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agnieczka

Inne wydania

Geneza "Podróży do źródeł czasu" wiąże się z pobytem autora w Wenezueli. Sensacyjna fabuła to tylko jeden z walorów tej książki. Człowiek drugiej połowy XX stulecia, o którym autor powiada: "Wyznaczona nam została era Człowieka-Zera, Człowieka-Pszczoły, kiedy dusz nie sprzedaje się Diabłu, lecz Księgowemu lub Dozorcy galerników", wyrusza w głąb puszczy nad Orinoko z garstką towarzyszy. Zostaje...

Geneza "Podróży do źródeł czasu" wiąże się z pobytem autora w Wenezueli. Sensacyjna fabuła to tylko jeden z walorów tej książki. Człowiek drugiej połowy XX stulecia, o którym autor powiada: "Wyznaczona nam została era Człowieka-Zera, Człowieka-Pszczoły, kiedy dusz nie sprzedaje się Diabłu, lecz Księgowemu lub Dozorcy galerników", wyrusza w głąb puszczy nad Orinoko z garstką towarzyszy. Zostaje on wysłany jako znawca pierwotnych instrumentów muzycznych i teoretyk początków muzyki do Ameryki Południowej, celem zdobycia, w nie zbadanej jeszcze tamtejszej dżungli, prymitywnych instrumentów indiańskich. Istotną treścią ksiązki są jednak przezycia osobiste i wielka przygoda intelektualna bohatera, zyjącego wśród prymitywnej ludności, dzikiej przyrody, w świecie, który cofnął się nagle o kilkanaście wieków. Poznaje tam smak niefałszowanej, autentycznej miłości do Rosario, indiańskiej dziewczyny, jakże różnej od ekscentrycznej pseudointelektualistki Mouche-kochanki bohatera, czy też wiecznej zaaferowanej aktorki Ruth-jego żony.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1973

źródło okładki: literacki24.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398
agga | 2016-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2016

Od kiedy tylko skończyłam pierwszą stronę, chciałam skrytykować tę książkę, wystawić jej jedną gwiazdkę i rzucić nią o ścianę ;)
"Podróż do źródeł czasu" pewnie dawno by tak skończyła i jako druga w moim życiu książka zostałaby natychmiast zwrócona do biblioteki, gdyby nie to, że po prostu musiałam ją przeczytać...

Od samego początku byłam do niej krytycznie nastawiona, jednak ostatecznie dałam się przekonać do historii muzykologa wyruszającego w podróż po dżungli w poszukiwaniu tradycyjnych indiańskich instrumentów. Cóż... temat można by było ciekawie rozwinąć. Dostajemy natomiast opowieść o sfrustrowanym życiem, niespełnionym zarówno w muzyce jaki i małżeństwie mężczyźnie, który nie stroni od alkoholu i wizyt w domach publicznych. Opuszczony przez żonę wyrusza do lasów Ameryki Południowej z rozkapryszoną kochanką. Szybko przekonałam się, że nie znajdę tu barwnych opisów przyrody (według opinii czytelników) ani życia amazońskich Indian.
Przez cały czas główny bohater snuje swoje refleksje nad własnym życiem, życiem w głuszy, muzyce i okropności naszej epoki... Mogłoby to być ciekawe, poruszające, głębokie, gdyby nie przesadna liryczność całej powieści. Równie mądry, ale bardziej zrozumiały przekaz można było uzyskać bez tych wszystkich rozbudowanych porównań i odniesień do dzieł innych wielkich twórców.

Nie trzeba chyba dodawać, że cała akcja
dosłownie została zadeptana przez ilość tych błyskotliwych refleksji...

Ostatnim elementem, który jakoś tak mnie irytował, jest brak nie tylko jakichkolwiek dialogów, ale także przerw, akapitów, wcieć - sam jednolity tekst. I chociaż czytałam już wiele książek bez dialogów i nie był to żaden problem, w tym wypadku tylko spowalniało to i utrudniało czytanie.

Jest to specyficzny rodzaj lektury. Na pewno nie jest to książka lekka i przyjemna, ale jeśli ktoś lubi powieści będące jedną wielką metaforą - jak najbardziej dla niego :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Aparatus

Kolejny zbiór opowiadań z cyklu „Światy Pilipiuka”, który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Po raz kolejny autor przenosi nas do alternatywnych rzeczy...

zgłoś błąd zgłoś błąd