Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden z nas. Opowieść o Norwegii

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo: W.A.B.
8,24 (705 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
93
9
223
8
211
7
130
6
39
5
4
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
En av oss. En fortelling om Norge
data wydania
ISBN
9788328020658
liczba stron
525
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
basiagie

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Jeden z nas to opowieść o sprawcy masakry na wyspie Utøya i jego ofiarach: dwóch siostrach, Irakijkach spod Oslo, które nie mogły się doczekać wyjazdu na letni obóz AUF, młodzieżówki Partii Pracy, i o grupce chłopaków z Tromsø na północy Norwegii. Nie wszyscy wrócili do domów. Autorka szuka...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.

Jeden z nas to opowieść o sprawcy masakry na wyspie Utøya i jego ofiarach: dwóch siostrach, Irakijkach spod Oslo, które nie mogły się doczekać wyjazdu na letni obóz AUF, młodzieżówki Partii Pracy, i o grupce chłopaków z Tromsø na północy Norwegii. Nie wszyscy wrócili do domów. Autorka szuka odpowiedzi na pytania, które wszyscy sobie zadajemy: jak mogło dojść do tak okrutnej zbrodni?

 

źródło opisu: Grupa Wydawnicza Foksal, 2015

źródło okładki: www.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3419
jusola | 2016-03-30
Na półkach: 2016
Przeczytana: 29 marca 2016

Bardzo duże wrażenie zrobił na mnie ten reportaż.
Poświęcony jest historii masakry na norweskiej wyspie Utøya w lipcu 2011 r., za którą odpowiedzialny jest Anders Breivik. On sam morderstwa, których dokonał na młodych ludziach, uczestnikach obozu młodzieżówki norweskiej Partii Pracy, nazywa egzekucjami.
Norweska dziennikarka, przysłuchująca się procesowi zbrodniarza, napisała ponad 500-stronicową książkę o tej historii. Czytałam ją z przeróżnymi uczuciami, często bardzo trudnymi. Jednak nie byłam w stanie się od niej oderwać. Reportaż jest wymagający, ale nie pozwala odejść ani - tym bardziej - sięgnąć po żadną inną książkę.
Opowieść rozpoczyna się bardzo mocno. Przywołuje sytuację z wyspy w trakcie ataku Breivika. Jest ona porażająca, mimo że jej bohaterowie są anonimowi. Nawet morderca nie ma jeszcze imienia, choć je znamy przecież. Indywidualizować się będą w całej pierwszej części książki. W niej znajduje się historia samego mordercy, dziecka z dysfunkcyjnej rodziny. Są także historie jego ofiar, z których na plan pierwszy wysuwają się młodzi, ambitni i zaangażowani społecznie ludzie: Simon Sæbø, Anders Kristiansen, Bano Rashid oraz Lara Rashid i Viljar Hanssen, którym udało się przeżyć masakrę. Część ta przygotowuje w ten sposób czytelnika na apogeum zdarzeń, czyli relację, bardzo szczegółową, z tego, co działo się na wyspie od momentu, kiedy pojawił się na niej Breivik (po uprzednim podłożeniu bomby w budynku rządowym w centrum Oslo) do chwili jego poddania się. Nie jest są to finalne sceny pierwszej części, bo te dotyczą ofiar.
Czytanie o tym, co wydarzyło się na wyspie, nie jest łatwe ani wygodne. Mam wrażenie, że ciągle jeszcze nie doświadczyłam oczekiwanego - wzorem starożytnych - katharsis. Tym, co poruszyło mnie szczególnie, były niewykorzystane szanse na uniknięcie tragedii. Zastanawiam się nad tym, jak funkcjonowałyby polskie służby w analogicznej sytuacji? Na ile możliwe jest uniknięcie przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo innych błędnych decyzji? Zrozumienie w sytuacji kryzysowej, z czym naprawdę ma się do czynienia?
Część druga jest poświęcona samemu procesowi i kończy się wyrokiem. Pamiętam telewizyjne doniesienia z tamtego czasu i dlatego w trakcie lektury powracając w zasadzie te same pytania dotyczące - przede wszystkim - zbrodniarza. Nie wiem, na ile brak mi współczucia i empatii, a na ile rzeczywiście nie jest możliwe przez normalnie (choć co to znaczy?) myślącą osobę znalezienie odpowiedzi na pytanie o to, co musi się dziać w człowieku, że decyduje się na tego typu działanie wymierzone w innych ludzi. Choć nie, odpowiedź przecież - przynajmniej częściowa - jest w reportażu. Właściwsze jest chyba pytanie, na ile tę odpowiedź można przyjąć? przyswoić? w jakiś paradoksalny sposób zaakceptować?
Część trzecia reportażu opowiada o tym, co potem. O tym, jak z konsekwencjami tego, co zrobił, radzi sobie Andres Breivik, odizolowany w więzieniu od publiczności, o której tak marzył. Jak radzą sobie ci, którzy przeżyli i rodziny ofiar. Jak radzi sobie, albo i nie norweska Partia Pracy. W tej części dziennikarka tłumaczy także, jak powstała książka oraz dlaczego nosi ona tak kontrowersyjny tytuł: "Jeden z nas".
Masakra na wyspie Utøya zdarzyła się w Norwegii w 2011r.. Norwegia leży w Europie. Więc skoro Andres Breivik jest nie tylko Norwegiem, ale i Europejczykiem, to czy możliwe jest, że równie dobrze mógłby być Polakiem? Czy Anders Breivik mógłby być "jednym z nas"?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Planeta LEMa. Felietony ponadczasowe

Dla wielbicieli prozy Stanisława Lema - pozycja obowiązkowa, dla pozostałych, nawet tych nie lubiących fantastyki - zbiór wypowiedzi światłego człowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd