Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z mgły zrodzony

Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
Cykl: Ostatnie Imperium (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
8,23 (3246 ocen i 322 opinie) Zobacz oceny
10
536
9
914
8
957
7
577
6
174
5
64
4
12
3
9
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mistborn
data wydania
ISBN
9788374805537
liczba stron
672
język
polski
dodała
Caroline5555

Inne wydania

Książka autora "Drogi królów" i "Słów światłości". Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, "Skrawek Nieskończoności”, posiadając władzę absolutną, rządził i stosował terror, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej...

Książka autora "Drogi królów" i "Słów światłości".
Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, "Skrawek Nieskończoności”, posiadając władzę absolutną, rządził i stosował terror, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2015

źródło okładki: http://www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 901
Adriana | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016

www.ujrzecslowa.pl

Po tej lekturze mogę śmiało stwierdzić, że nadal zbieram szczękę z podłogi. Przyznam, że do Sandersona podchodziłam dość sceptycznie. Próbowałam całkiem niedawno sięgnąć po Drogę królów, ale kompletnie mnie nie wciągnęła, ba, była tak niezrozumiała, że ją sobie podarowałam. Ale jednak seria Ostatnie Imperium jakoś mnie ciągnęła do siebie (kto wie, może za sprawą pięknych okładek?) tak bardzo, że postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę. I jakże się dziś cieszę, że się na to zdobyłam.

Świat pokryty jest popiołem i rządzi nim Ostatni Imperator, niczym bóg. Skaa wiodą niewolnicze życie, dopóki Kelsier nie odkrywa w sobie mocy Zrodzonego z mgły. Gdy na jego drodze staje Vin, niepozorna złodziejka, wie, że świat który zna, można wyzwolić z jarzma Ostatniego Imperatora. Ale czy im się to uda?

Już po pierwszym tomie mogę stwierdzić, że zakochałam się w tej serii bezgranicznie. Wiecie, że nawet się na niej popłakałam? A przecież to tylko fantastyka. Gdzie między różnymi magicznymi umiejętnościami jest miejsce na łzy? Uważajcie, bo się jeszcze zdziwicie. Nie powiem, że łatwo się w nią wkręcić, bo to byłoby kłamstwo. Ale sam początek nie zwiastuje tak wielkiej dawki emocji. I nie ma w ogóle wpływu na to, że czytałam ją trzy tygodnie. Nie myślcie, że tak wolno czytam, ale naprawdę się rozkoszowałam tą lekturą i to bardzo mocno.

Nie ma co Sandersona porównywać do innych wielkich Autorów. Już po jednej książce wiem, że będę chętnie sięgać po inne jego serie i nie odpuszczę, aż nie przeczytam ich wszystkich. Nie oszukujmy się, jego książki to zazwyczaj tak wielkie cegły, że możecie poczuć się znużeni tylko gdy na nie patrzycie, ale uwierzcie, że warto się zagłębić w tym świecie. Jest nieprzewidywalny, bohaterowie są ulepieni z tak cudownej gliny, że czujemy się jakby to byli nasi bracia i siostry.

Uwielbiam historie, które nie są zwykłą opowiastką, ale są tak nawarstwionymi spekulacjami i detalami, że dany świat wydaje się autentycznym. Magiczne moce stworzone za pomocą metali, to strzał w dziesiątkę. Wszelkie opisy nie nastręczają problemów i nawet nie zauważycie, gdy będziecie wiedzieć, że właśnie należy spalić cynę z ołowiem, a jeżeli was będzie stać to i atium.

Chociaż mamy tutaj jeden główny wątek, to tak naprawdę jest tu tyle historii pobocznych, że nie mam pojęcia jak to się wszystko trzyma kupy, a jednak. Bohaterów pokochacie od pierwszego wejrzenia, wszelkie pomysły są sypane jak z rękawa, a przede wszystkim, wydarzenia potrafią zaskakiwać, niestety czasem rozrywając nasze serca. To nie jest wesoła historyjka, ale też nie jest przesadnie smutna; podczas jej czytania doświadczycie wszelkich możliwych uczuć, od radości, po złość i kończąc na smutku. Po tej książce można mieć sporego kaca, ale ja mam te szczęście, że kolejny tom już na mnie czeka – bez tej myśli, nie wytrzymałabym chociaż chwili.

To pozycja z rozmachem, fajerwerkami, bitwami, a nawet i zakradł się tu romans. Wszystkiego po trochu, ale w niebywały sposób wyważone i dopasowane. Każdy fan fantastyki będzie zadowolony – tego jestem pewna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powietrze, którym oddycha

Ta książka jest po prostu piękna, wciąga już od pierwszych stron, a emocje które we mnie wywołała zostaną ze mną na długo. Nie za bardzo wiem co napis...

zgłoś błąd zgłoś błąd