Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przybysz. Skandalista. Legenda Stanisława Przybyszewskiego w okresie berlińskim

Wydawnictwo: Anagram
5 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393910519
liczba stron
160
język
polski
dodał
Marzenia

Są pisarze, których znaczenie polega na wielkości napisanych przez nich dzieł. Ale są też tacy, których twórczość była fenomenem charakterystycznym określonej epoki, ulega jednak z czasem zapomnieniu, chociaż nazwisko tych twórców pozostawało w pamięci jako znak orientacyjny, bądź też symbol w nie kończącym się przepływie zjawisk kulturowych. Znaczenie tych pisarzy polegało na inicjacji nowych...

Są pisarze, których znaczenie polega na wielkości napisanych przez nich dzieł. Ale są też tacy, których twórczość była fenomenem charakterystycznym określonej epoki, ulega jednak z czasem zapomnieniu, chociaż nazwisko tych twórców pozostawało w pamięci jako znak orientacyjny, bądź też symbol w nie kończącym się przepływie zjawisk kulturowych. Znaczenie tych pisarzy polegało na inicjacji nowych prądów i idei, na zapoczątkowaniu nowych kierunków. Działali oni nie tylko słowem pisanym, lecz także swoją osobowością, atmosferą, jaką wokół siebie wytwarzali.
Takim pisarzem był Stanisław Przybyszewski. Legenda literacka przełomu wieków.

 

źródło opisu: http://merlin.pl

źródło okładki: http://merlin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
Lukrecja91 | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane, Stachu
Przeczytana: 07 października 2015

Niby już nikt nie pamięta Przybyszewskiego, niby już nikt go nie czyta, a jednak systematycznie pojawiają się nowe opracowania dotyczące jego życia. Twórczość jak zwykle spychana jest na margines, bo przecież skandalista, deprawator, satanista, kobieciarz. Tym razem do dzieła przystąpiła Katarzyna Więcławska. Można wygooglować, bardzo ładna Pani, z fajną niebieską apaszką. Nieważne.

Ucieszyłam się, widząc kolejną pozycję na bibliograficznej liście o Przybyszewskim. Nie wiem, czy przeoczyłam ją kilka miesięcy temu, kiedy szukałam informacji do mojej pracy magisterskiej, czy wydana została ona dopiero na dniach. Mniejsza o to.

Muszę zaznaczyć, że - wbrew temu, co wkładają nam do głów na studiach - nie chcę i nie lubię recenzować prac naukowych / popularnonaukowych. Czuję jakiś respekt wobec kogoś, kto zrobił więcej ode mnie i wstyd mi, gdy muszę wytknąć jakiś błąd. Tym razem zrobiłam wyjątek, pomyślałam: A co mi tam, nie ma tu żadnej recenzji, chociaż raz będę pierwszą!

Jak już chyba wspomniałam, bardzo się na tę książkę napaliłam. Po pierwsze dlatego, że zwykle napalam się na wszystko, co ma jakiś związek ze Stachem, po drugie - na okładce napisane było, że pani Więcławska w wieku 22 lat poczuła totalne zniechęcenie życiem i światem ogólnie (ach, jakie to przybyszewskie!), więc postanowiła rzucić wszystko i rozpocząć studia w Niemczech. Tam też podobno rozpoczęła się jej fascynacja pisarzem. Wzięłam to za dobrą monetę, bo pomyślałam, że ta książka może wnieść coś nowego. Jakieś szczególiki, jakieś niuanse, może nowe, współczesne spojrzenie Niemców na Przybyszewskiego. Nie wiem dokładnie na co liczyłam, po prostu na coś nowego.

Nie wypaliło, jak to zwykle bywa z wielkimi planami. Uświadomiłam to sobie już po zajrzeniu do bibliografii, gdzie niezmiennie królują Hutnikiewicz, Helsztyński, Dynak, Rogacki, Kolińska. Ta książka to po prostu odgrzewany kotlet. Powtórzenie za poprzednimi badaczami tego, co zostało już powiedziane, bez dodania własnego zdania. A czy nie na tym mają polegać takie prace? Nie tylko na działaniu odtwórczym, ale też na przedstawieniu nowego spojrzenia?

Mam mieszane uczucia związane z tą książką. Oczywiście, nie oczekuję aby autorka tworzyła jakieś nowe fakty z księżyca, czy nagle odkrywała nowe rzeczy, ale z drugiej strony... Po co? Po co pisana jest kolejna książka, która nie wnosi zupełnie nic do tematu, nawet próby zinterpretowania na nowo "zjawiska" jakim był Przybyszewski? Po co przytacza się wciąż te same wyświechtane frazesy i zapełnia większość stron cytatami? I jeszcze to pisanie w co drugim akapicie o "genialnym Polaku" i "smutnym Szatanie" - ludzie, litości, ile można? Wiem, że te łatki przylgnęły do Stacha już tak bardzo, że w każdym, nawet najkrótszym artykule na jego temat musi być napisane, że to smutny Szatan i genialny Polak, ale co za dużo, to niezdrowo. Nie musimy o tym przypominać czytelnikowi na każdej stronie.

Książka jest też kiepska od strony redaktorskiej. Jest pełna pleonazmów (w stylu: okres czasu), niedopatrzeń, które wprowadzają w błąd (E. Kolińska, Redecki-Fedecki), interpunkcja też żyje własnym życiem.

Widzę jednak dwa plusy tej książki.
1. Wydanie jej musiało sprawić pani autorce dużo radości, a radość jest nam bardzo potrzebna w życiu, więc fajnie.
2. To chyba najkrótsza książka, która spróbowała ogarnąć życie i twórczość Przybyszewskiego, więc przyda się osobom, które chcą zapoznać się z tematem "w pigułce".

Wiem, że cała ta recenzja brzmi ironicznie i tak, jakbym się uwzięła na autorkę, ale nie jest tak. Temat jest mi bliski i cieszyłam się, że w końcu przeczytam coś nowego. Ta recenzja jest jedynie wynikiem mojego rozczarowania, do którego jako czytelnik mam prawo. Nikogo nie zniechęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Wręcz przeciwnie, jestem zwolennikiem poglądu, że każdy musi sam ukształtować swoją opinię podczas lektury. Mam nadzieję, że nie sprawię przykrości autorce, jeśli postanowi sprawdzić co tam o jej książce piszą w Lubimy Czytać. Co ja tam w końcu wiem...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Call. Wezwanie

Ciekawa pozycja, na którą warto zwrócić uwagę. Świetny pomysł, lekki styl pisania, nietypowa główna bohaterka. Polecam fanom „Igrzysk śmierci" or...

zgłoś błąd zgłoś błąd