Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom Tajemnic. Wielkie gry Bernarda Żbika

Seria: Kryminały przedwojennej Warszawy
Wydawnictwo: CM
6,5 (10 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
1
7
1
6
3
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9878363424596
liczba stron
218
język
polski
dodała
Boberro

Wilanów pod Warszawą, lata 30. XX w. Do inspektora Bernarda Żbika przychodzi jego przyjaciel, doktor Piotr Breda. Jest wyraźnie zdenerwowany i czegoś się obawia. W teczce nosi nabity rewolwer. Breda zaprasza Żbika na urlop do swojej willi „Gong” w Wilanowie. Już wkrótce zaczną się w niej dziać dziwne rzeczy, które postawią Żbika przed trudną zagadką do rozwiązania. 19. tom Kryminałów...

Wilanów pod Warszawą, lata 30. XX w. Do inspektora Bernarda Żbika przychodzi jego przyjaciel, doktor Piotr Breda.
Jest wyraźnie zdenerwowany i czegoś się obawia. W teczce nosi nabity rewolwer. Breda zaprasza Żbika na urlop do swojej willi „Gong” w Wilanowie. Już wkrótce zaczną się w niej dziać dziwne rzeczy, które postawią Żbika przed trudną zagadką do rozwiązania.

19. tom Kryminałów przedwojennej Warszawy

Fragment książki:
Willa „Gong” położona była na wzgórzu na małej polanie. Obok, u długiego podnóża wzgórza, ciągnął się gęsty las sosnowy. Ten las przecinała jak nożem odnoga szosy, nie asfaltowej, tylko pokrytej prasowanym klinkierem. Cała willa otoczona była wysokim murowanym parkanem, co na zewnątrz – dla obcego widza – upodabniało ją do więzienia lub ponurego sanatorium dla nerwowo chorych. Takie było pierwsze wrażenie inspektora. Także Stefanowi willa nie bardzo się podobała, co utwierdziło detektywa w przekonaniu, że jego własne wrażenie nie jest wcale subiektywne i pod wpływem
przedwczorajszej rozmowy z profesorem. Był jakiś fluid w atmosferze otoczenia, który pobudzał uwagę do napięcia
i wywoływał mikroskopijny dreszcz przestrachu przed czymś nieznanym a groźnym. Bardzo groźnym.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwocm.pl/adam-nasielski-dom-taj...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwocm.pl/adam-nasielski-dom-taj...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6318
allison | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 24 stycznia 2016

"Dom tajemnic" to przedwojenny kryminał, który dziś może trąci myszką, ale ma swój nieodparty urok.

Atmosfera od początku nacechowana jest tajemniczością i niedopowiedzeniami.
Prowadzący śledztwo Bernard Żbik, nazywany polskim Sherlockiem Holmesem, pracuje w sposób podobny do metod stosowanych przez detektywa wszech czasów. Również klimat i narracja przypominają powieści i opowiadania Doyle'a.
Autor z dbałością o szczegóły opisuje bohaterów i ich zachowania, miejsca, przedmioty... Wszystko bowiem może okazać się ważne i kluczowe.

Rozwiązanie zagadki następuje dopiero na ostatnich stronach, ja miałam jednak swoje podejrzenia niemal od początku pobytu detektywa w tytułowym domu tajemnic, więc z jednej strony się dowartościowałam, z drugiej poczułam nieco rozczarowana, bo jako czytelniczka kryminału lubię być zaskakiwana.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Adama Nasielskiego, twórcy legendarnego inspektora Żbika (nie mylić z komiksowym Żbikiem z MO!), spotkanie całkiem udane i zachęcające do sięgnięcia po kolejne książki cyklu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez odwołania

Kolejna bardzo dobra książka Lisy. Akcja wciąga, płynie szybko i ciekawie. Świetny sposób pisania,. Polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd