Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato koloru wiśni

Tłumaczenie: Emilia Kledzik
Cykl: Lato koloru wiśni (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8 (1287 ocen i 211 opinii) Zobacz oceny
10
239
9
270
8
345
7
240
6
123
5
38
4
17
3
12
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kirschroter Sommer
data wydania
ISBN
9788380080744
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Lekkie love story utrzymane w konwencji romansu akademickiego. Emely, obdarzona odrobinę sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego brata, przystojnego, szmaragdowookiego bruneta, z którym Emely łączą niemile wspomnienia. Na...

Lekkie love story utrzymane w konwencji romansu akademickiego. Emely, obdarzona odrobinę sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa, szczerze cieszy się z przeprowadzki jej najlepszej przyjaciółki do Berlina. Nie wie jeszcze, że szalona Alex zamierza zamieszkać w mieszkaniu swojego brata, przystojnego, szmaragdowookiego bruneta, z którym Emely łączą niemile wspomnienia. Na szczęście wkrótce dziewczyna otrzyma romantyczny mail od tajemniczego wielbiciela...

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2265
NathalieRoss | 2015-10-05
Na półkach: 2015

Czasami sięgam po książki przez ładną okładkę. Przy "Lecie koloru wiśni" właśnie przez nią miałam wątpliwości. Wyglądała na słabą młodzieżówkę, po której nie można się zbyt wiele spodziewać. Gdy w sieci pojawiły się pierwsze recenzje, dalej nie byłam pewna, czy warto poświęcić jej czas. W końcu jednak uległam. I przepadłam.

"Lato koloru wiśni” to historia, jakich wiele. Jest ona - Emely – młoda i ładna dziewczyna i on - Elyas – bardzo przystojny i pewny siebie chłopak. Są rówieśnikami i znają się od lat. Kiedyś coś tam między nimi było, a właściwie coś próbowało się między nimi zacząć, ale nie wyszło. Teraz spotykają się ponownie za sprawą jego siostry - Alex, która jest najlepszą przyjaciółką Emely. On niemal od pierwszej chwili jest nią bardzo zainteresowany, ona nim nie, a przynajmniej robi wszystko, żeby do tego nie dopuścić, bo ma go za dupka do kwadratu, który uwodzi dziewczyny tłumnie i zmienia je jak rękawiczki. W tej opowieści jest jeszcze ktoś, póki co anonimowy, a jednak bardzo istotny – to tajemniczy chłopak, którego Emely poznaje przez internet i z którym z coraz większą przyjemnością mejluje.

Zacznijmy od głównych bohaterów – Elyas pójdzie na pierwszy ogień, gdyż wydał mi się dużo sympatyczniejszy od Emely. Był arogancki i zbyt pewny siebie, ale naprawdę nie można było go nie polubić. Szczególnie, że przy bliższym poznaniu okazywał się też czuły, słodki i bardzo opiekuńczy. Elyas zyskiwał przy bliższym poznaniu, gdyż takiego chłopaka chyba każda z nas chciałaby mieć przy sobie. Każda, tylko nie Emely.

I tu dochodzimy do drugiej z głównych postaci tej powieści – Emely. Dziewczyna nie daje się złapać na lep czułych słówek Elyasa, który dwoi się i troi, żeby zwrócić na siebie jej uwagę. Dla niej Elyas to nic niewarty lekkoduch, któremu tylko seks w głowie. Jaka jest Emely? Niezbyt pewna siebie, nieco niezdarna, wiecznie z nosem w książkach, ale też inteligentna, sarkastyczna, a jej cięty języczek potrafi nieźle dogryźć, szczególnie Eluasowi, gdyż to na nim wyżywa się najczęściej. Niestety, bywa również chwilami naprawdę mega irytująca. Były takie chwile, kiedy miałam ochotę złapać ją za tapir i rąbnąć nią o najbliższe drzewo, żeby wreszcie oprzytomniała, gdyż to, jak traktowała Elyasa, wołało o pomstę do nieba.

Najbardziej zadziwiające jest zakończenie tej historii – takiego się nie spodziewałam. Dobrze, że za chwilę wychodzi drugi tom, bo już nie mogę się doczekać, co będzie dalej.

Jedyne, do czego tak naprawdę mogłabym się przyczepić, to okładka – jak dla mnie beznadziejna. Gdybym miała sugerować się tylko i wyłącznie tym, to z pewnością bym po nią nie sięgnęła. A pamiętajmy, że sporo osób to wzrokowcy (przyznaję się bez bicia, ja też do nich należę i nie raz już zdarzyło mi się kupić książkę tylko dlatego, że urzekła mnie śliczna okładka). Mam też problem z tytułem, który nijak nie kojarzy mi się z treścią książki ani do niczego nie nawiązuje.

To, na szczęście, jedyne minusy, reszta jest naprawdę świetna i dlatego z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu, kto lubi się pośmiać i powzruszać. To idealna lektura na nadchodzące jesienno-zimowe wieczory.
Niby nic odkrywczego, a jednak… Ta historia ma swój specyficzny urok i naprawdę wciąga. Jestem więcej niż pewna, że czytając tę książkę, nie będziecie się nudzić. Niby jest przewidywalna, a jednak okazuje się, że nie. Niby trąci banałem, ale co z tego, skoro czyta się ją z dużą przyjemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lista gości

To już mój trzeci tytuł tej autorki. Czekałam aż wreszcie zacznę go czytać, po tytule sama nie wiem czego się spodziewałam. Ale zaczęłam i jak zawsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd