Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pół wojny

Tłumaczenie: Agnieszka Jacewicz
Cykl: Morze Drzazg (tom 3)
Wydawnictwo: Rebis
7,05 (349 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
28
8
73
7
131
6
73
5
27
4
6
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Half a War
data wydania
ISBN
9788378188407
liczba stron
456
język
polski
dodał
aspolski

SŁOWA SĄ ORĘŻEM. Świat, który kochała księżniczka Skara, na jej oczach spłynął krwią i zamienił się w zgliszcza. Zostały jej jedynie słowa. Lecz te celnie dobrane mogą być równie zabójcze jak ostrza. Skara musi przezwyciężyć strach i uczynić z rozumu śmiertelnie niebezpieczną broń, aby odzyskać swoje dziedzictwo. JEDYNIE POŁOWA WOJNY TOCZY SIĘ NA MIECZE. Przebiegły Ojciec Yarvi przebył...

SŁOWA SĄ ORĘŻEM.

Świat, który kochała księżniczka Skara, na jej oczach spłynął krwią i zamienił się w zgliszcza. Zostały jej jedynie słowa. Lecz te celnie dobrane mogą być równie zabójcze jak ostrza. Skara musi przezwyciężyć strach i uczynić z rozumu śmiertelnie niebezpieczną broń, aby odzyskać swoje dziedzictwo.

JEDYNIE POŁOWA WOJNY TOCZY SIĘ NA MIECZE.

Przebiegły Ojciec Yarvi przebył długą drogę, z dawnych wrogów uczynił sojuszników i zdołał utkać niepewny pokój. Tymczasem bezlitosna Babka Wexen zgromadziła największą armię od czasów rozbicia Bóstwa przez elfy, a dowództwo powierzyła Yillingowi Wspaniałemu – rycerzowi, który czci wyłącznie Śmierć.

CZASAMI ZŁO TRZEBA ZWALCZAĆ ZŁEM.

Niektórzy rodzą się po to, by walczyć, inni wolą stać w pełnym blasku. Lecz gdy Matka Wojna rozpościera żelazne skrzydła, na całe Morze Drzazg pada mroczny cień…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2016

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 840
zlatawiecz | 2016-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 06 czerwca 2016

Czas na święto! Okazja? W końcu udało mi się skompletować jakąś trylogię na domowej półeczce. Po raz pierwszy, ja naprawdę mam pecha do wydawanych serii, które kupuję i które nie zostają wydane do końca, ale liczę na to, że zła passa została w końcu przerwana. Bądź co bądź "Morze Drzazg" to pierwszorzędna trylogia i została wydana!!!

Koniec wiwatów.

Miałam spore obawy, co do sensowności tytułu ostatniego tomu "Morza Drzazg" autorstwa Joego Abercrombiego. Te połówki w każdym z trzech tytułów trochę przerażały. Ostatni szczególnie(pierwszy zaciekawiałam z miejsca). "Pół wojny"? Tylko jak? Książka przedstawi ją połowicznie czy co? Abercrombie dał radę to uzasadnić. Skoro podołał z tytułem, to w każdym innym punkcie uwag zero.

Od początku podróży po Morzu Drzazg uwielbiam Yarviego i jego mamusię. Te postacie, chociaż są jakie są, z miejsca zdobyły moje serce. Ich rozwijanie się na kartach powieści zaskakuje do końca. W pewnym momencie krzknęłam: "Nie no, Yarvi w kulki lecisz". Rozgryzłam sprawę przed punktem kulminacyjnym, ale byłam w szoku. Wzruszyłam się, naprawdę.
O ten jeden szczegół mam pretensję do autora. Dlaczego porzucił narrację Yarviego, na rzecz dwóch raczej nieciekawych postaci w drugim tomie i trzech innych(ale już lepszych) w trzecim? Takich postaci się nie porzuca i nie zmusza się czytelników aby najlepsze postaci śledzili z punktu widzenia tych słabszych:(

Ale czas wrócić do nurtu zdarzeń obecnego w tomie trzecim.
Wojna się zaczęła. Babka Wexen i Najwyższy król gromadzą swoje siły, aby zmiażdżyć buntowników, kruchy sojusz trzech królestw. Na czele armii staje Yilling Wspaniały(przedstawiony raczej zdawkowo, reputacja wyprzedziła samą postać), który czci wyłącznie śmierć.
Księżniczka Skara traci wszystko, ale udaje się jej ujść z życiem przed rzezią, czas aby rozpoczęła swoją połowę wojny.
Poza nią głównymi bohaterami tomu stają się Raith i Koll. Tego drugiego czytelnicy już znają, chłopak wprowadza naprawdę mnóstwo uroku w lekturę, co w tej historii okazało się bardzo pomocne, aby udźwignąć atmosferę. Jego zmagania i wybory były słodkie.
Raith nie wiele wniósł do historii, chociaż momentami był niezbędny, ale budził sympatię.

I tym razem nie zabrakło starych postaci. Wątki rozpoczęte wcześniej wciąż się ciągną, mimo zmiany głównych bohaterów i okoliczności. Aby w tej historii przestać się pojawiać, trzeba przestąpić ostatnie wrota. Nie zaskoczę chyba stwierdzeniem, że niektórzy to zrobili. Przypadek pierwszy odrobinę mnie zaskoczył, ale nie przejęłam się nim. Drugi przeczułam i ciężko mi się było po nim otrząsnąć, a trzeci... Dam sobie już spokój.
Czytając tę trylogię, prawie cały czas mam przeczucia. Myśli w stylu "teraz będzie tak, czuję że..., nie to niemożliwe, a jednak". Pojawia mi się się myśl i za chwilę właśnie to pisze autor. To dziwne, ale historia nie jest przewidywalna. Ja to czuję. Dziwne. Świetne.

Cała ta seria jest niesamowitą przygodą i żałuję, że ta trylogia nie zapowiada się na tom czwarty. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Gratuluję autorowi i:
POLECAM

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wśród swoich

O ironio losu! Recenzowany przeze mnie, parę dni temu "Neuland" Nevo ma na LC 7,47, a omawiany zbiorek jednego z ...

zgłoś błąd zgłoś błąd